3 tematy na które lepiej nie rozmawiać z ludźmi

Rozmowa z drugim człowiekiem może w nas zaszczepić źródło inspiracji. Może nas zdenerwować. Może nas zmotywować. Może nas rozśmieszyć. Może też wywołać… kłótnię. Dowiedz się na jakie tematy lepiej nie rozmawiać z ludźmi, by unikać tego ostatniego.

Podczas rozmowy z innymi ludźmi bardzo często nie potrafimy słuchać, lecz zamiast tego wpieramy swoje racje, jeżeli poglądy naszego rozmówcy są inne niż nasze. Istnieją tematy, które z reguły są neutralne i na pierwszy rzut oka rozmowa na ich temat, nie powinna wywołać wojny słownej. Są jednak takie, z którymi to poglądami ludzie bardzo się utożsamiają a w związku z tym, będą próbować przekonać każdą osobę na swej drodze, że jest w błędzie, bo myśli inaczej.

Jakie to tematy?

Religia i wiara. Nigdy nie podejmuję tematów odnoszących się do uczuć religijnych drugiej osoby, ponieważ taka rozmowa z góry skazana jest na porażkę. Mało kto potrafi mówić swobodnie, bez emocji w chłodny i sensowny sposób w co wierzy i dlaczego w to wierzy. Niemalże każda dyskusja na temat wiary przeradza się w ognistą wymianę zdań dwóch fanatyków, którzy mają różne zdania na ten temat. Mnie życie nauczyło, że kwestia religijności to bardzo indywidualna sprawa i lepiej tego tematu nie podejmować. O ile na początku rozmowa może wydawać się całkiem na poziomie o tyle istnieje spore prawdopodobieństwo, iż dialog z drugą osobą przerodzi się w ognistą kłótnie pt: „Twój Bóg/wiara jest gorszy/a od mojego”. Szanujmy się nawzajem, nauczmy się SŁUCHAĆ, strońmy od dyskusji, która z góry jest skazana na porażkę.

Polityka. Kolejny temat, gdzie zdań jest tyle co i ludzi żyjących na tym świecie. Nie interesują mnie poglądy polityczne innych osób, ponieważ mam swoje i więcej nie jest mi do szczęścia potrzebne. Oczywiście, warto z otwartym umysłem wysłuchać innych, jeżeli mówią z sensem, lecz jakakolwiek dyskusja raczej nie ma sensu. Przekonania polityczne to bardzo osobiste poglądy, które ciężko zmienić logicznymi argumentami. Każdy popiera swoją partię/doktrynę polityczną i to jest OK. Jedyne co powinniśmy zrobić to zaakceptować i uszanować, nie wykłócać się, nawet jeśli uważamy, że czyjeś poglądy są bezsensowne. Szacunek po raz kolejny.

Moralność. Co jest moralne a co nie? Co powinno się robić a czego nie? Czy zdrada jest moralna? Pytania tego pokroju można mnożyć i mnożyć. Co najśmieszniejsze, odpowiedzi na powyższe pytania będzie tyle ile osób, które zechcą udzielić odpowiedzi. Moim zdaniem rozmowa na temat moralności jest skazana na porażkę tak samo jak w przypadku rozmowy o polityce jak i religii. Dlaczego? Każdy z nas jest innym człowiekiem, został wychowany w innym środowisku, innych okolicznościach. Pozostawmy zatem kwestię moralności, polityki i religii jako tematy, których lepiej nie podejmować, ponieważ są to kwestie indywidualne.

Wierzę w to, że gdyby wszyscy ludzie wzięli sobie do serca moje rady, świat byłby lepszym miejscem. Dlaczego? Zwróćcie tylko uwagę na to, z jakich przyczyn najczęściej wynikają konflikty zbrojne. Nie musisz długo myśleć nad tym by znaleźć odpowiedź, ponieważ najwięcej konfliktów powstaje właśnie na tle religijnym i politycznym.

Zaczyna się od skali mikro, w sytuacji w której mamy do czynienia z dwoma osobami mającymi różne poglądy. Istnieje spora szansa, że dojdzie do kłótni, a co za tym idzie nikt nikogo do swojego zdania nie przekona. Ba, pozostanie nienawiść, że ten oto człowiek śmiał obrazić moją religię czy partię polityczną.

Gdyby ludzie potrafili uszanować swoje poglądy religijne i polityczne, na świecie nie byłoby tylu konfliktów zbrojnych co było do tej pory. Niestety, wielu osobom bardzo ciężko przychodzi powiedzieć: „Szanuję Twoją religię, szanuję Twoje poglądy polityczne, ale myślę inaczej”. Lepiej toczyć dyskusje, które zazwyczaj przeobrażają się w kłótnie, a jeśli to nie pomoże, zmusić innych do przyjęcia określonego punktu widzenia terrorem.

 

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Trafiłeś w sedno, te trzy tematy zawierają bardzo osobiste poglądy, a co za tym idzie, każda próba polemizowania jest odbierana jako atak personalny. Osobiście szczególnie nie lubię dyskutować o polityce, bo jako wychowanek szkoły katolickiej w pewnym sensie bywam autorytetem w rozmowach o religii czy moralności, a co za tym idzie ludziom zdarza się mnie uważniej słuchać i znacznie przyjemniej mi się dyskutuje na te tematy 😉

  • kwiato

    A zarobki?

    • Michał Flisiuk

      To zależy tak naprawdę od osoby. Jednym nie sprawia kłopotu by podzielić się informacją na temat ich zarobków, innym zaś wręcz przeciwnie. Kwestia wyczucia. Ale fakt, kolejny temat, który można oznaczyć żółtą lampką ostrzegawczą.

  • Anna

    A ja bym jeszcze dorzucila roznego rodzaju nietolerancje. Np. szowinizm gatunkowy. Ludzie sa strasznie obrazeni jak im sie powie, ze jak moga mowic, ze kochaja zwierzeta a je jedza?
    Co do polityki i moralnosci to sie zgadzam. Chociaz pewnie szowinizm gatunkowy mozna pod moralnosc podciagnac, bo to przeciez podwojna moralnosc : )

    • Michał Flisiuk

      Bardzo słuszna uwaga, na temat nietolerancji również nie warto prowadzić dyskusji. 😉

  • Ja bym dodał do tego pewien warunek. Przecież nie wszyscy ludzie są tacy, że nie można z nimi poruszać tych tematów. To raczej dotyczy osób, których nie znamy lub dopiero poznajemy i nie chcemy ich zrazić.

    Można też specjalnie prowokować rozmowę na jeden z tych tematów. Przydatne zwłaszcza kiedy chcemy kogoś zdenerwować. Czasem niestety może to być np. skuteczną obroną 🙂

  • W zasadzie dyskusja na tematy powyżej przedstawione może być naprawdę rozwijająca, pod warunkiem, że rozmówcy zdają sobie sprawę z różnych poglądów swoich kolegów/koleżanek i są w pełni świadomi, że mogą być skrajnie odmienne.

    Anthony de Mello bardzo mądrze napisał w swoim dziele „Przebudzenie”:
    „Jeżeli oceniasz, nie możesz w pełni poznać.”

    Kiedy oceniamy naszych rozmówców pod kątem ich poglądów, dyskredytujemy ich i selekcjonujemy ich według pewnych kategorii, czy możemy w ogóle myśleć o poznaniu ich naprawdę? 😉

    Rozmowy na tematy „kontrowersyjne” mogą naprawdę wyzwolić w nas ciekawe zasoby: umiejętności argumentacji, aktywnego słuchania, empatii i wiele innych. Kolejna interesująca sprawa – kiedy pojawia się odmienność poglądów można się czegoś nauczyć, a pozostawanie tylko w sferze bezpieczeństwa rozleniwi nas i jeszcze pomyślimy, że „jesteśmy mistrzami dyskusji” 😀

    Pozdrawiam serdecznie,
    Raimeyuu 🙂

    • Michał Flisiuk

      To prawda. Niestety mam niezbyt przyjemne doświadczenia jeśli chodzi o rozmowy na te trzy tematy, które wymieniłem w artykule. Tematyka taka jak polityka czy religia często jest dla ludzi szalenie ważna i do dyskusji wkradają się emocje, co czyni dyskusję mało interesującą. Poza tym, często trafić na fanatyka, który szybciej wyzwie Cię od idiotów, aniżeli przyzna Ci w czymś rację. 😉

  • Czasami takim tematem są też pieniądze. Jedni ludzie lubią o nich rozmawiać, inni wręcz przeciwnie.

    Pieniądze to samo dobro i każdy powinien pragnąć ich jak najwięcej, mimo że dają szczęście tylko na chwile to warto zarabiać ich jak najwięcej, czego każdemu czytającemu ten komentarz życzę 😀

    Pozdrawiam

  • cat

    siema 🙂
    to chyba Twój pierwszy wpis, z którym w ogóle się nie zgadzam 😀 uważam, że warto rozmawiac na wszystkie powyższe tematy, bo możesz w ten sposób weryfikowac własne poglądy i poszerzac horyzonty. Osobiście uwielbiam dyskusje na te trzy tematy, pod warunkiem, że moim przeciwnikiem jest osoba inteligentna i potrafiąca prowadzic rozmowę w kulturalny sposób. Myślę, że szczególnie ważne jest przedyskutowanie tych tematów z osobą, z którą np. planujesz wspólną przyszłosc – warto miec świadomosc, z kim masz do czynienia zanim zdecydujesz się na głębszą relację i powierzenie zaufania. Przykładowo : jestem katoliczką i chcę wiedziec, jakie poglądy na wiarę ma mój potencjalny przyszły facet. Jeżeli jest ateistą, ok – nie będę go nawracac, ale też nie planuję z nim związku.

    Myślę, że świat byłby lepszym miejscem, gdybyśmy prowadzili mniej rozmów, w których narzekamy na otaczającą nas rzeczywistosc. W ten sposób jedynie pogłębiamy swoje malkontenctwo oraz zarażamy nim innych. Sama nie lubię rozmów o pieniądzach, bo bardzo łatwo wzbudzają zawisc i zachęcają do porównywania się z innymi ludźmi.

    Tyle ode mnie 🙂 Pozdrawiam! 🙂

    • Michał Flisiuk

      Bardzo słuszny punkt widzenia i jeszcze ważniejszy warunek – osoba, z którą rozmawiamy musi być INTELIGENTNA! 🙂

  • Erewań

    „Chyba sobie żartujesz”- myśl jaka nasuwa mi się po przeczytaniu tego artykułu. Wymieniłeś jedne z najważniejszych tematów w ogóle. Właśnie o nich potrzeba dyskutować. Oczywiście istnieją tysiące książek związanych z wiarą, itp. Ale to nie znaczy że nie potrzeba o nich dyskutować. Z natury potrzebujemy innych ludzi. Samotnicy też, po prostu mniej. Ale zawsze mamy jakąś potrzebę do podzielenia się z innymi swoimi poglądami, tym kim jesteśmy. Relacja z Bogiem jest rzeczą bardzo prywatną. Poglądy religijne już nie. Stanowią cześć tego kim jesteśmy. Naprawdę sądzisz że mamy się ukrywać ze względu na strach przed kłótnią? Wolne żarty. Przemilczanie nie jest wiele lepsze od kłamstwa.
    Jeszcze gorzej jest w kwestii polityki. Świat się zmienia, wiec nasze poglądy powinny ewoluować. Demokracja nie polega na chodzeniu na wybory raz na kilka lat. Skoro jesteśmy suwerenem i mamy decydować to trzeba dyskutować

    • Michał Flisiuk

      Dzięki za komentarz. 😉 Wiesz, uważam, że ciężko znaleźć rozmówce z którym warto rozmawiać na takie tematy jak polityka czy religia, bo jak sama powiedziałaś są to niesłychanie ważne kwestie. Większość ludzi nie potrafi rozmawiać merytorycznie i na poziomie, a dyskusje w stylu „Co Ty za bzdury wygadujesz!” „W co Ty w ogóle wierzysz” raczej omijam szerokim łukiem.

      Wątpię, żeby ktoś w ogniu dyskusji przekonał kogoś do swojego poglądu politycznego czy też wiary. Jasne, z niektórymi osobami można swobodnie na takie tematy porozmawiać, lecz takich osób jest bardzo mało.

  • Ola

    słaba interpunkcja

  • Gratuluję.Trafna ocena. Życzę spotykania na swojej drodze większej ilości ludzi nie koniecznie o tych samych poglądach, jednak szanujących zdanie innych.Pozdrawiam

    • Michał Flisiuk

      Dziękuję 😉

  • Uwielbiam rozmawiać o religii. Przeważnie kończy się to straszną rzezią i żyłkami strzelającymi wierzącej części dyskusji ;p A bardziej poważnie, zależy z kim rozmawiasz i czego oczekują te osoby od rozmowy. Jeżeli ludzie są otwarci na świat i inne poglądy, można nawet na wspomniane tematy rozmawia. Ale przeważnie ludzie po prostu chcą udowodnić innym, że mają rację. Wtedy nic z tego nie będzie.

    • Michał Flisiuk

      Tak jak wcześniej napisałem, dyskusja z osobami, które mają otwarty umysł jest czystą przyjemnością. 🙂 Niestety, w większości przypadków mamy do czynienia z osobami, którzy chcą tylko i wyłącznie udowodnić to, że mają rację. To przykry fakt.

  • Ja bym dołożył 4 temat choroba. W Polsce ludzie nie rozmawiają o chorobie.

    • Michał Flisiuk

      Zależy kto. Niektórzy rozmawiają zbyt często i zdecydowanie za dużo o chorobach.. 😉

  • Marta Algiz

    A ja często gdy poznaję nowe osoby, np. na randce, zadaje parę trudnych pytań zwłaszcza związanych z tematyką religijną. Nie znoszę fanatyków religijnych, to po co mam marnować czas i nerwy na spędzanie czasu z taką osobą. Jeśli ktoś nie potrafi spokojnie rozmawiać na temat religii, to od razu wiem na czym stoję i odpuszczam sobie taką znajomość. U mnie nie ma tematów tabu, odpuszczam oczywiście takie rozmowy z osobami, z którymi muszę mieć kontakt, rodzina, przyjaciele partnera, a nie potrafiącymi spokojnie o tych tematach rozmawiać.

  • Gut

    Po komentarzach widzę, że ile ludzi tyle opinii. Po przeczytaniu wpisu pomyślałem podobnie do sporej części komentujących- mam odmienne zdanie, głównie jeśli chodzi o religię. Wydaje mi się, że masz złe doświadczenia z rozmów na te tematy bo po prostu trafiłeś na takich rozmówców. Poznając opinie osób, które posiadają całkowicie inne poglądy pozwalają nam na rozwój własnego postrzegania świata, tak długo jak długo obie strony potrafią rozmawiać w tonie ‚ciekawi mnie jak widzisz ten temat’, a nie ‚jesteś głupi bo myślisz inaczej’. Takie rozmowy zaliczam do najciekawszych, może miałem szczęście bo nie trafiłem dotychczas na fanatyków zmuszających mnie do zmiany myślenia. Wydaje mi się, że właśnie te tematy pozwalają najlepiej poznać drugą osobę. Btw. przypadkiem trafiłem na tego bloga. Bardzo ciekawie się zapowiada, czytam dalej. 🙂

  • Nie do końca się z tobą zgodzę 😉 Te 3 tematy to są rzeczy o których najczęściej rozmawiam z ludźmi na początku relacji. I to nie jest tak że ja prowokuje taką rozmowę. Tylko tak akurat się dzieje, co więcej, ludzie chcą wg mnie o tym rozmawiać. Np. ostatnio u jednego klienta robiłem pewną rzecz w domu. W każdym pokoju figurka Matki Boskiej, ludzi majętni, ale żona klienta to fanatyczka Radia Maryja. Mało tego, w pewnym momencie klient chciał żebym zobaczył jego laptopa bo coś mu nie działało. Co było podpowiedzią hasła ? „Amen” Po tym fakcie wywiązała się dość przyjemna rozmowa o religii, polityce i moralności. Żyjemy w dość specyficznym kraju gdzie 90 % osób to zadeklarowani malkontenci, a pozostałe 10 % osób nie wiedzą że są malkontentami 🙂 Jedyny temat który wg mnie jest ciężki jak na Polskie realia, to kasa. Ale moralność, polityka ? Żyjemy w kraju gdzie każdy jest ekspertem od wszystkiego, jak tu nie mieć własnego zdania ? uff się rozpisałem Pozdrawiam

  • Moim zdaniem nie warto również rozmawiać z ludźmi negatywnie o innych ludziach, tzn. obgadywać ich. Jest tyle fajnych tematów, więc po co poświęcać swój czas na osoby, których tak naprawdę nie lubimy?

  • Coś w tym jest. Rzadko, a w zasadzie bardzo rzadko spotyka się osobę, z którą można spokojnie, bez denerwowania się, a nawet wyzwisk, po prostu podyskutować na te 3 tematy. Ale od czasu do czasu spotykam takie osoby i wtedy jest naprawdę miło i przyjemnie, pomimo dużych różnic w poglądach.