„Nic mi się nie chce” – 4 przyczyny syndromu. Jak go zwalczyć?

Chyba każdy z nas przynajmniej kilka razy w życiu stojąc przed koniecznością wykonania jakiegoś zadania rozkładał ręce i stwierdzał „Nic mi się nie chce”. Ogrom pracy czy wizja zbliżającego się deadline’u do ukończenia projektu w pracy lub na uczelni – to wszystko demotywuje. Z jednej strony możemy trwonić czas na użalanie się nad sobą pt: „jak bardzo nasz żywot jest beznadziejny” i pogrążać się w nic nie robieniu, z drugiej jednak strony możemy zadać sobie pytanie: Dlaczego tak się dzieje i jak uniknąć tego w przyszłości?

Nie zrzucaj odpowiedzialności na innych!

Dużo osób będzie tutaj upatrywać winy w beznadziejnej deszczowej pogodzie, polityce rządu czy też braku wsparcia ze strony bliskich. Cóż, nie twierdzę, że deszcz za oknem pozytywnie nastraja do życia, aczkolwiek w polskim klimacie deszcz/mróz/śnieg czy grad są dość pospolitymi zjawiskami atmosferycznymi więc warto zaakceptować pogodę taką jaka jest. Być może to co mówię zabrzmi trywialnie, ale zwalanie winy na pogodę jest jedną z najbardziej pospolitych wymówek.

Okej, przechodząc do sedna sprawy i odrzucając wszystkie czynniki pogodowo-polityczne możemy przyjrzeć się najpopularniejszym przyczynom syndromu „Nic mi się nie chce”:

  1. Brak poczucia misji. Brak wyzwań. Brak wyznaczonych celów (krótkoterminowych/średnioterminowych/długoterminowych).
    Nic nie demotywuje bardziej niż szara, rutynowa egzystencja ciągnąca się od wypłaty do wypłaty. Jeśli nie masz jasno wyznaczonych celów, które Cię motywują prędzej czy później dojdziesz do takiego momentu kiedy nic Ci się już nie będzie chciało. Z motywacją jest trochę jak z mięśniem – jeśli trenujesz, jest silniejsza i mocniejsza. Jeśli jednak ją zaniedbasz, zaniknie.Jak można trenować motywację?Poprzez wyznaczanie sobie odpowiednich celów i rzucanie wyzwań. Każdy człowiek powinien w pewnym etapie swojego życia – im wcześniej tym lepiej – wyznaczyć sobie życiową misję. Czy zadałeś sobie kiedyś takie pytania jak: Po co żyję? Do czego chcę w życiu dojść? Czego oczekuję od życia i ile jestem w stanie z siebie dać? Co kochasz?Nie jest sztuką przesiedzieć cały weekend przed komputerem czy telewizorem, żeby zabić czas. Sztuką jest wykorzystać ten czas efektywnie i produktywnie, w taki sposób żeby praca była dla nas przyjemnością. Nie wierzę, że poza telewizją, komputerem czy spędzaniem czasu w domu nie ma czegoś, czego nie chciałbyś robić. Na bank jest. Być może jesteś na tyle leniwy, że nie chce Ci się ‚tego czegoś’ poszukać. Prawda jest taka, że każdy z nas ma jakieś predyspozycje i upodobania. Rozwijaj pasje, rzucaj sobie wyzwania, a zobaczysz, że życie może być intrygujące, przyjemne, tajemnicze i ciekawe!Ponadto przeczytaj: Paradoks motywacjiArbeit macht frei
  2. Kłopoty ze zdrowiem. Brak ruchu.
    Jak mówi stare dobre powiedzenie – w zdrowym ciele, zdrowy duch. Pomimo tego, że nasze ciało nie wyświetla odpowiednich komunikatów o błędach tak jak ma to miejsce w komputerach to wszelkie braki i problemy prędzej czy później wyjdą na wierzch. Niezależnie od tego ile masz lat i jaką masz historię chorobową – dbaj o zdrowie, pamiętaj masz tylko jedno.Jeśli chronicznie czujesz się zmęczony i bez energii, zrób podstawowe badania krwi i moczu. Zmierz ciśnienie, przeanalizuj swój jadłospis pod kątem witamin i minerałów. Być może posiłki, które spożywasz nie dostarczają Ci niezbędnych do sprawnego funkcjonowania organizmu mikroelementów?Postaraj się lepiej odżywiać i podejmować różne aktywności fizyczne. Spędzając długie godziny przez komputerem, telewizorem czy ławce w szkole przy nieodpowiednim ułożeniu pleców, nasz kręgosłup może się zbuntować. Najlepszy dla kręgosłupa jest basen, więc sugerowałbym wizytę na pływalni co najmniej raz w tygodniu. Poza tym robi się coraz cieplej, więc może warto wyciągnąć rower z piwnicy i wybrać się na przejażdżkę?
  3. Brak zróżnicowania bodźców. Zabij nudę!
    Punkt trzeci nierozerwalnie wiąże się z punktem pierwszym, aczkolwiek pomimo jasno wyznaczonych celów i ustalenia misji życiowej nadal może „nic nam się nie chcieć”. Zarówno przepracowanie jak i „nic nieróbstwo” działa na naszą niekorzyść. Trzeba znaleźć złoty środek pomiędzy tymi dwoma biegunami.Kluczem do sukcesu jest zróżnicowanie bodźców, przez co rozumiem podejmowanie wielu ciekawych czynności, które nie są związane z tym co wykonujesz na co dzień. Spróbuj nauczyć się czegoś nowego. Gotowanie? Żonglowanie? Jakiś sport? Wyjść na miasto i poznać nowych ludzi? Spontaniczny wypad za miasto? Majsterkowanie? Im bardziej przewidywalne jest nasze życie, tym bardziej odczuwamy znudzenie. Nuda niestety z motywacją wspólnego ma niewiele, więc jeśli chcesz rozbudzić w sobie motywację, najpierw zabij nudę. Wyrzuć telewizor, ogranicz czas spędzany przed komputerem i zrób coś innego niż zwykle.
  4. Jesteś.. leniem!
    Tak dobrze widzisz. Jesteś leniem i nie ma tutaj żadnej litości. Wmawiasz sobie, że nic Ci się nie chce i siłą rzeczy na Twoją niekorzyść działa samospełniająca się przepowiednia. Dlaczego nie porzucisz tych negatywnych wymówek i nie spróbujesz złamać tego schematu?
    Chcesz mieć pieniądze? Ok, co robisz aby je zarobić?
    Pragniesz kobiety/mężczyzny swojego życia? Ok, co robisz, aby go poznać?
    Chcesz schudnąć? Gdzie Twoja dieta i ćwiczenia?

Bardzo dużo ludzi oczekuje wiele od życia nie dając z siebie nic w zamian. Niestety, świat jest tak skonstruowany, że absolutnie wszystko ma swoją cenę. Płacisz nie tylko pieniędzmi, ale swoim czasem, zaangażowaniem, energią, cierpliwością. Nie bądź naiwny, nie wierz w to, że zdobędziesz w życiu Porshe płacąc jak za malucha. Takie bajki sprawiają, że żyjesz iluzją, a iluzja z rzeczywistością niestety nie ma zbyt wiele wspólnego.

Ferrari, Mercedes, BMW, Audi, Bentley, cokolwiek to nie jest jest to stworzone dla ludzi. To nie obrazek z plakatu „popatrz i pomarz, a potem wracaj na ziemię”. Chcieć to móc. Nie masz pieniędzy – zarób, znajdź motywację w marzeniu. Nie chce Ci się – nie marz.

 

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Myślę że szczególnie ważny jest punkt trzeci – potrzebujemy co jakiś czas zmienić środowisko. Płodozmian umysłowy pozwala utrzymać świeżość patrzenia na świat. A robienie cały czas tego samego musi kiedyś znużyć, nawet jeśli jest to coś, co generalnie lubimy..

  • motywacja, chęci i pracowitość to masz racje że jest niezbędne. Ale są czasem takie sytuacje, które odbierają chęci do czegokolwiek..