5 prostych sposobów na poradzenie sobie ze złym samopoczuciem!

W życiu każdego z nas, prędzej czy później pojawiają się takie dni, kiedy czujemy się źle. Zaczynamy wtedy zastanawiać się jaki jest sens życia, czy kroczymy dobrą ścieżką i czy taki stan jest czymś normalnym. Mi również zdarzają się takie momenty a z racji tego, iż często dostaję listy z podobnymi problemami postanowiłem podzielić się z Wami moimi sposobami na gorsze samopoczucie. Gotowi? 😉

    1. Zaakceptuj fakt, iż jest coś takiego jak „emocjonalny cykl”. Sinusoida.

      Prawda jest taka, że nie jesteśmy robotami i wszyscy mamy gorsze dni. Czasem nazywa się to syndromem wstania „lewą nogą”, psychologowie nazywają to depresją, znajomi powiedzą, że masz doła, a to tak naprawdę nic innego, jak dowód na to, iż nasz humor, energia i samopoczucie zmienia się cyklicznie. Czy doświadczyłeś/-aś kiedyś takich momentów, kiedy wstałeś/-aś z łóżka o świcie niczym najbardziej zmotywowany człowiek na ziemi, uśmiechnąłeś(-aś) się do lustra i powiedziałeś(-aś) sobie: „To będzie wspaniały dzień”? Z pewnością! A czy doświadczyłeś(-aś) takich momentów, kiedy pomimo tego, że wszystko w Twoim życiu wygląda OK to jednak czułeś się kiepsko? Nie ma idealnych metod, ani technik, by być szczęśliwym i pełnym energii osobnikiem ludzkim przez 365 dni w roku, 24h na dobę. Zaakceptuj fakt, iż przyjdą też gorsze chwile.

      sinusoida humorów

    2. Spotkaj się z pozytywnymi ludźmi.

      My, jako ludzie mamy genialną umiejętność zarażania innych swoim nastawieniem czy samopoczuciem. Któż z nas nie poczuł się świetnie, gdy jego bliski znajomy zadzwonił z jakąś wspaniałą nowiną? Nasze samopoczucie zostaje „zarażone” pozytywnym nastawieniem i niejednokrotnie nawet potencjalnie najgorszy dla nas dzień, może zmienić się w coś wspaniałego za pomocą jednego telefonu bliskiej osoby. Niestety, może to działać również na naszą niekorzyść, ponieważ żyjąc na tej planecie będziemy musieli stawiać czoła ludziom, którym wiecznie coś nie pasuje, są sfrustrowane i chcą „wylać” swoje negatywne emocje na kogoś innego. Nie bój się dobierać ludzi, z którymi spędzasz czas. Skup się na osobach, które wzbudzają w Tobie pozytywne emocje. Bądź otwarty na innych ludzi i staraj się trzymać kontakt z osobami, w których towarzystwie czujesz się po prostu dobrze. Lubimy w innych osobach szczerość i prawdomówność, więc telefon w stylu: „Hej, chciałbym się z Tobą zobaczyć, ponieważ dawno się nie widzieliśmy” z pewnością sprawi, że druga osoba poczuje się dobrze.
      uśmiech

    3. Złam rutynę. Zrób coś nowego.

      Życie przeciętnego Kowalskiego można opisać w kilkunastu zdaniach i… zapętlić na kolejne 30 lat z drobnymi odchyleniami od normy. Przecież gdzieś tam czeka na nas błogi spokój na emeryturze co sprawia, że warto do tego dążyć przez całą młodość i dorosłość odkładając pieniądze na konto emerytalne. Wielu z nas ma niezrealizowane marzenia, które odkłada na później, ponieważ „nie jest to odpowiedni czas i miejsce”. Zawsze znajdzie się jakaś wymówka do tego, żeby odłożyć coś na później. Nie zrozum mnie źle, nie widzę nic złego w zabezpieczeniu się na przyszłość, ale czy raz na jakiś czas nie warto wyjść z domu, zapomnieć o pracy, problemach, czynnościach, które wykonujemy codziennie i zrobić coś zupełnie nowego? Takie momenty sprawiają, że nasze życie znów zaczyna nabierać barw, zaczynamy się radować, śmiać i czuć… że żyjemy. To nie musi być coś spektakularnego czy drogiego. Czasem można wyjść pobiegać, rozpocząć jakiś nowy sport, hobby czy spotkać się z osobami, których nie widziałeś/-aś przez długi czas. Więcej przeczytasz tutaj.

      zrób coś szalonego

    4. Wyjdź na łono natury.

      Ludzie w szczególności w dużych miastach bardzo mało czasu spędzają na łonie natury. Jest to związane poniekąd z szybkim stylem życia jak i faktem, iż natury w mieście jest dość mało. Warto raz na jakiś czas wyjechać poza miasto na przykład do lasu, by „doładować” swoje akumulatory. Mi osobiście zbyt długie przebywanie w mieście nie sprzyja, ponieważ brakuje mi zieleni, zapachu drzew czy traw, a hałas z ulicy sprawia, że czuję się rozdrażniony. Śpiew ptaka, spacer po polach, obcowanie z naturą – jeśli nigdy nie próbowałeś odpoczywać w ten sposób, zachęcam! Obcowanie z przyrodą potrafi niesamowicie wyciszyć nasze myśli i sprawi, że poczujemy się zrelaksowani.

      wyjdź na łono przyrody

    5. Zmień scenerię. Zrób małe przemeblowanie

      Rutyna, którą powtarzamy codziennie nie sprowadza się tylko do faktu czynności, ale również z tym z czym obcujemy. Nasze miejsce pracy, nasz dom, nasz pokój – widząc identyczne ustawienie komputera, książek czy też dokumentów na biurku przez kilka lat, może sprawić, że miejsce w którym przebywamy stanie się dla nas nudne. Warto czasem zmienić coś w naszym otoczeniu, ponieważ nawet niewielka zmiana może wprowadzić element świeżości do naszych codziennych zadań. Zmiana oświetlenia, ustawienie biurka, zmiana położenia niektórych mebli w naszym pokoju – każda modyfikacja może wpłynąć korzystnie na nasze samopoczucie i poziom zmotywowania. Dla osób pracujących szczególnie przy świetle sztucznym polecam zakup mocniejszego oświetlenia. Mój pokój odkąd przerzuciłem się na żarówki energooszczędne wydaje się być lepiej oświetlony co – nie ukrywam – wpływa na poziom mego samopoczucia. 🙂

      zrób przemeblowanie

KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Zdecydowanie najważniejszy jest moim zdaniem punkt pierwszy. „Gorszy dzień” jest problemem tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nie potrafimy go zaakceptować. To z kolei powoduje, że jego „gorszość” z każdą kolejną godziną się pogłębia, a pod koniec dnia nie dosyć, że czujemy, że nic ciekawego nie udało nam się zrobić, to jeszcze spędziliśmy czas głównie na narzekaniu na to, że mamy „gorszy dzień”.

    Bardzo często zwyczajne pogodzenie się z tym, że dzisiaj mamy po prostu mniej energii czy trochę mniej pozytywne samopoczucie, może spowodować, że energia nagle jakby delikatnie podskoczy, a nastrój trochę się poprawi. Skoro czujesz się kiepsko, jedyne co możesz zrobić, to w pełni zaakceptować to – każde inne rozwiązanie prowadzi do wewnętrznej walki. Kiedy prawdziwie i szczerze to zrobisz, nagle „gorszy dzień” może okazać się fajną okazją do odpoczynku i zrelaksowania się 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  • Ciężkie dni się zdarzają każdemu i to nie ulega wątpliwości.

    Ja osobiście preferuję punkt czwarty, pozwala mi się zrelaksować.

  • Bardzo fajny artykuł Michale. Odnośnie punktu 1, to faktycznie coś jest w tym co piszesz, ale według mnie to jak się czujesz w danym dniu ma bezpośredni związek z tym jaki styl życia prowadzisz. Mając w danym dniu mniej energii i „doła”, może to być spowodowane tym że się np. nie wyspałeś, że dzień wcześniej zjadłeś coś niezdrowego lub zepsutego, tym że masz jakiś problem sfery emocjonalnej z którym nie potrafisz sobie poradzić, tym że masz problemy z wypróżnieniem związane z niewłaściwym trybem życia, co skutecznie zatruwa Twój umysł itp. Bo jeżeli człowiek by funkcjonował w optymalnych dla siebie warunkach i nie postępowałby w sposób pośrednio i bezpośrednio wpływający na swoje zdrowie, czyli ogólny stan całego organizmu, to nie miałby żadnych wahań nastrojów ani spadków motywacji. Oczywiście nie jest to rzecz prosta, ale jak najbardziej można, a nawet trzeba do niej dążyć za wszelką cenę, bo naprawdę warto.

    Ja z mojej strony mogę dodać kolejny sposób na zmotywowanie się w gorsze dni. Zrób sobie listę rzeczy, które osiągnąłeś do tej pory, np. ukończenie studiów, zdanie prawa jazdy, założyłeś firmę która odniosła sukces, uczęszczałeś na naukę jakiejś sztuki walki mimo tego że się bałeś, jakieś osiągnięcie sportowe, poznanie ukochanej – tej jedynej osoby, itd. Coś co było dla Ciebie ważne i nie przyszło Ci łatwo, ale sobie poradziłeś i dzięki temu jesteś z siebie dumny i napawa Cię to optymizmem i wiarą we własne możliwości;-) Pozdrawiam

  • W ostateczności można wyjść na świeże powietrze i spotkać się z pozytywnymi ludźmi, latem można też osłodzić sobie nastrój jedząc ulubione lody 😉
    Ale tak poważnie, to osobiście również uważam, że najlepszym sposobem jest wyjście na powietrze lub wyjazd na działkę, jeśli oczywiście pogoda na to pozwala.