Bądź wirtuozem swojej dziedziny – Steve Jobs

Słowo wirtuoz nierozerwalnie wiąże się z tematyką sztuki. Bez problemu potrafimy sobie wyobrazić wirtuoza  gry na pianinie czy skrzypcach, a przecież tak naprawdę można być wirtuozem każdej dziedziny – nawet stolarstwa czy relacji międzyludzkich. Wszystko jest kwestią podejścia, które łatwo możemy określić poprzez zadanie sobie odpowiedniego pytania – Czy według Ciebie Twoje zajęcie to sztuka czy rzemiosło? Powielasz schematy i kopiujesz czy tworzysz sztukę?

Sztuka vs rzemiosło

Na miano sztuki moim zdaniem zasługuje twór, który jest efektem pracy z pasją, przepełniony nowymi, niejednokrotnie ryzykownymi, szalonymi pomysłami. Cały świat zmienia się za pomocą takiego postępowania. Wizja samochodu dla mas, zaprojektowanie smartphone’a bez klawiatury czy wiele wiele innych wynalazków – to nic innego jak dzieła sztuki z zakresu świata techniki. Tworzenie sztuki to nie tylko robienie bajecznych zdjęć czy malowanie obrazów. Stosunkowo młoda branża IT jest dobrym przykładem na to jak sztuka potrafi zmienić czarny ekran ze znaczkami(DOS) znany z lat 80′ w prawdziwy multimedialny kombajn, z którego użyciem poradziłby sobie nawet 5ciolatek.

Ludzie podczas pracy kierują się różnymi motywami działania. Jedni pracują w zasadzie tylko dla pieniędzy, inni czerpią radość z samej pracy, jeszcze inni kochają tworzyć i wprowadzać innowacje. Z pewnością dzięki tym ostatnim świat biegnie do przodu i z roku na rok pojawiają się coraz to nowe zdobycze techniki. Ciekawe co by było gdyby każdy przychodząc jutro na swoje stanowisko pracy powiedziałby sobie: „Zostanę wirtuozem mojej profesji” i zaczął pracować z ogromną pasją, miłością i powołaniem. Podejrzewam, że świat byłby lepszy, bo nawet opłacenie rachunków na poczcie byłoby przyjemniejsze – pewnie Pani z okienka stałaby się milsza, bardziej uprzejma i szczęśliwsza.

Steve Jobs

Przykładem wirtuozów sztuki IT z pewnością był Steve Jobs, który wręcz w pedantyczny sposób, krok po kroku konstruował pierwsze komputery. Jego wiedza techniczna, zapał, odpowiedni gust i zmysł wizualny umożliwił powstanie takich produktów jak komputery Macintosh czy odtwarzacze iPod. Czytając jego biografię nie mogłem się nadziwić, jak pedantyczny musi być facet, który zastanawiał się kilka godzin nad tym na jaki kolor pomalować maszyny w swojej fabryce. Tak abstrakcyjne wybory wydawały mi się wręcz niedorzeczne – jaki wpływ ma kolor maszyn w fabryce na sprzedaż komputerów? Z jednej strony jego perfekcjonizm i pedantyzm przyczyniał się do konfliktów ze współpracownikami, z drugiej jednak właśnie dzięki tym dwóm cechom produkty Apple są magiczne, dopieszczone, wręcz idealne.

Człowiek ten zadziwia mnie tym, w jaki sposób reklamował swoje produkty. Dzięki widowiskowym prezentacjom nowych produktów takich jak iMac, iPhone czy iPad, każdorazowa premiera nowego „dziecka” Apple była swojego rodzaju ceremonią do której to Jobs przywiązywał olbrzymią wagę. Podejrzewam, że niewiele osób poświęciłoby liczne godziny na to, aby najpierw zaprojektować produkt, później czuwać i pedantycznie wytykać nawet najmniejsze błędy podczas produkcji produktu a na sam koniec spędzić długie godziny na tworzenie prezentacji.

Nie jestem miłośnikiem ani przeciwnikiem Apple – szczerze powiedziawszy nigdy nie byłem w posiadaniu żadnego z ich produktów, aczkolwiek sposób w jaki Steve Jobs rozwinął firmę jest dla mnie niewiarygodny. W 30 lat z firmy produkującej komputery w garażu stworzył międzynarodową korporację, która jest rozpoznawalna na całym świecie. Firma pomimo niebotycznych zysków pochodzących ze sprzedaży komputerów stale poszukiwała nowych produktów lub usług. Zadziwia mnie to jak ogromnym wizjonerem, perfekcjonistą, marketingowcem i PR’owcem trzeba być w jednej osobie, aby stworzyć pasmo sukcesów tej firmy.

Macintosh był pierwszym komputerem z interfejsem przyjaznym użytkownikowi. iPod zrewolucjonizował rynek odtwarzaczy MP3. iPhone zakończył żywot telefonu z hardware’ową klawiaturą. Sklep iTunes zmienił podejście do muzyki. Nadchodzące projekty iBook’s wydaje się być kolejnym zapowiadającym się spektakularnym sukcesem.

Co motywuje człowieka do tego, żeby osiągać tak spektakularne sukcesy i widzieć na własnych oczach jak dzięki niej zmienia się rzeczywistość? Wizja i wirtuozeria. Chęć zmieniania świata i chęć działania. Nie dostosowywanie się do zasad rzeczywistości, tylko ustalanie swoich własnych.

Takich właśnie ludzi potrzebuje świat.

 

KategorieBez kategoriiTagi

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Dobry artykuł, ale tak na prawdę nie w każdej dziedzinie da się być wirtuozem, choć może się wydawać inaczej.

  • Pamiętam, jak Steve Jobs robił premierę iPad-a. Byłem wtedy na Nowej Zelandii i pamiętam, że ludzie byli oczarowani. Ta premiera była w każdych wiadomościach, na paskach programów informacyjnych, ludzie rozmawiali o tym na ulicy. Oczywiście była to wielka niespodzianka i nikt nie spodziewał się takiego produktu.

    W pełni się zgadzam – nie można dostosowywać się do istniejacych zasad, trzeba tworzyć własne – byle dobre dla ludzkości.