Blog – żyła złota XXI wieku

Gdybyśmy jeszcze jakieś 10 lat temu zapytali przeciętnego młodzieńca przechadzającego się ulicą większego miasta, gdzie dostęp do Internetu był na wyciągnięcie ręki – czym jest blog, z pewnością zrobiłby minę jakbyście zadali mu pytanie po arabsku. „Blog?” Aaaa Blok, taki mieszkalny, dla ludzi – nie, nie mam nie stać mnie jeszcze, ale mam nadzieję że się kiedyś dorobię! ” Cóż. Jedna literka a pojęcie zupełnie inne. Realia się zmieniły i minęło 10 lat a blogi wyrastają jak grzyby po deszczu.

Blog w zamyśle miał być internetowym pamiętnikiem, gdzie autor miał opisywać wszystkie swoje najważniejsze wydarzenia minionego dnia. Tak było na początku. Z czasem blogi zmieniły się w miejsce, gdzie autorzy mogli swobodnie wyrażać swoje myśli na najróżniejsze tematy od branży IT zaczynając na szydełkowaniu kończąc.

Dzisiaj blogi przybrały nieco inną formę, mianowicie coś na kształt maszynki do zarabiania pieniędzy. I tak oto wyrastają jak grzyby po deszczu – blogi, których jedynym celem jest zarabianie pieniędzy. Napisz kilka artykułów, albo nie – ukradnij je z innego bloga, zaprojektuj layout, stwórz produkt i czekaj na klientelę. Zaraz, zaraz… Czy o to w tym wszystkim oby na pewno chodzi?

Według raportu Technorati dziennie na całym świecie przybywa około 100 tysięcy blogów . Niezła liczba. Czy mamy do czynienia ze swojego rodzaju boomem na blogi? Czy ludzie widząc sukces kilku naprawdę wielkich blogów próbują swoich sił z nadzieją „mi też się uda!”? Prawda jest taka, że 95-98% blogów nie odniesie sukcesu. Nie mówię tego z tego względu, że jestem złośliwy czy nie chcę, żeby Twój blog osiągnął niebywały sukces. Tak po prostu jest – tu działa statystyka.

Nie zrozum mnie źle. Nie uważam, że zarabianie na blogu to coś złego, ponieważ uważam wręcz przeciwnie – to coś genialnego. Chodzi mi o całą ideę i podejście do sprawy. Nie po najniższej linii oporu, tylko dając z siebie naprawdę dużo za darmo.

Z racji tego, że w blogowaniu mam już jakieś doświadczenie chciałbym podzielić się z Tobą moimi spostrzeżeniami.

1. Blogowanie to wcale nie jest prosta sprawa. Stworzenie wpisu zajmuje około 3-4 godzin.

Jeżeli chcesz prowadzić aktywnie bloga, musisz regularnie dokonywać wpisów, a od jakości wpisów zależy liczba Twoich czytelników. Jak gówno z siebie dajesz, to do Ciebie wraca. Artykuły przekopiowane z jakiejś innej strony nie przejdą, ponieważ czytelnicy oczekują unikalnych, wartościowych i ciekawych informacji z dziedziny o której piszesz. Dbaj o czytelników i przyłóż się do artykułów. Jeżeli ktoś uważa, że napisanie artykułu jest proste i da się to zrobić w 10 minut to muszę Ci pogratulować. Mi czasem zajmuje to 3-4h. Może dlatego, że chcę, aby ten wpis był najlepszy jaki tylko mogę stworzyć?

2. 90% bloggerów ma słomiany zapał i przestaje blogować po miesiącu.

Już widzę Twoją nieugaszoną motywację do założenia bloga! Energicznym ruchem przesuwasz myszkę na okno przeglądarki po czym wpisujesz magiczną frazę w google ” jak założyć bloga”. Kilka chwil poświęconych lekturze i już wiesz, że najprostszym portalem będzie Blogspot. Z prędkością światła wypełniasz wszelkie niezbędne formularze, logujesz się na panel admina i hurraaa! Masz własnego bloga! Teraz tylko wybieramy odpowiednią skórkę, piszemy coś o sobie, dobieramy odpowiednie czcionki i voila, można blogować. Do pierwszych kilku wpisów przykładasz się niczym wzorowy uczeń do pracy domowej.

Starannie piszesz wpis, później czytasz go kilka razy, nanosisz poprawki, robisz akapity i mam. Ufff, zajęło mi to prawie 2 godziny, ale się opłacało. Mój pierwszy wpis! Boże, jakie to fantastyczne! Jesteś tak podniecony, że w środku nocy budzisz się, żeby sprawdzić ile osób odwiedziło Twojego bloga. 0. Cóż, mówisz sobie, że to dopiero początek.

Nazajutrz znów przykładasz się do wpisu, w pocie czoła stworzyłeś kolejny wpis. Kolejne 2 godziny pracy i znów nie masz odwiedzin. Nikt nie komentuje Twoich wpisów. Motywacja gaśnie. Piszesz trzeci wpis już tak ze średnią motywacją bo i po co? I tak nikt tego nie przeczyta. Po tygodniu od założenia bloga nadal nikt nie zagląda na Twojego bloga. Łącznie miałeś 3 wizyty bo Twojego bloga odwiedziła Twoja mama i dwóch kumpli. W ten oto sposób przekonałeś się, że blogowanie nie ma sensu.

Tak to mniej więcej wygląda. Bardzo duży odsetek blogów, które są dobrze wypozycjonowane to blogi martwe, gdzie ostatni wpis miał miejsce ponad 3 miesiące temu. Blog to żywy organizm. Żyje tylko wtedy, kiedy Ty piszesz i czytelnicy go odwiedzają. Z momentem zaprzestania wpisy, blog umiera.

3. Treść jest najważniejsza.

Niezależnie od tego jak świetną masz skórkę na blogu, jak wspaniałe masz logo i widgety, niezależnie jak wysoko jesteś w Google, niezależnie ile linków prowadzi do Twojego bloga – jeżeli będziesz dawał kiepskie wpisy to użytkownicy szybciej wyjdą niż przyszli. Wczuj się w internautę, on przyszedł tu żeby przeczytać coś wartościowego. Nie jakiś bełkot, którego echo odbija się pięćdziesiąt razy na blogach o podobnej tematyce. Pokaż na co Cię stać. Daj się przeczytać! – jak to głosi hasło Eioby.

Musisz znaleźć swój styl i tematykę o której będziesz pisać. Znajdź niszę, wykształć swój unikalny styl, pisz regularnie a czytelnicy się z pewnością znajdą.

4. Początek jest zawsze najtrudniejszy. Kilka wyświetleń i problemy – przykra prawda.

Początki blogowania są naprawdę trudne. Na samym początku blog od strony technicznej wymaga sporego zaangażowania, ponieważ musisz skupić się na instalacji odpowiednich wtyczek, dobraniu kolorów czcionek. Szczególnie kiepsko mają idealiści, którzy chcą mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Czasem pojawiają się problemy natury czysto technicznej i bez wiedzy HTML’a ciężko coś zrobić. Nie są to oczywiście całe dnie spędzone przed komputerem, ale mi postawienie bloga, dobranie skórki, instalacja wtyczek zajęła z pewnością kilka godzin, ponieważ nie znałem zupełnie środowiska WordPress.

Kiedy blog od strony technicznej już stoi, czas na wpisy, czyli to co czytelnicy lubią najbardziej. Wiem jak to jest, kiedy publikujesz swój pierwszy artykuł i chwalisz się nim swoim znajomym, a oni Cię wyśmiewają. „Ty prowadzisz bloga? Człowieku, z wypracowań dostawałeś dwóje i tróje. Ogarnij się!” Takie zagrywki ze strony znajomych nie motywują- uwierz. Musisz uzbroić się w cierpliwość i wytrwale dążyć do celu, a gwarantuję Ci, że się uda.

Aby „przyzwyczaić” czytelników do Twojego bloga, musisz napisać co najmniej kilka wartościowych wpisów. Kiedy czytelnik uzna Twoje wpisy za wartościowe, będzie Cię stale odwiedzał i kto wie – być może polecał innym, a jak z pewnością wiesz, reklama jest niezwykle pomocna.

5.  Blogowanie to ogromna frajda. Pieniądze to efekt uboczny pracy z pasją.

Jeżeli Twoją jedyną motywacją do prowadzenia bloga jest wizja zarobienia ogromnych pieniędzy, sądzę, że nie zarobisz na nim ani złotówki. Blogowanie trzeba lubić! Tak jak napisałem w pierwszym punkcie, pisanie jest czasochłonne. Jeżeli chcesz skupić się na zarabianiu to mówię Ci wprost – są tysiące prostszych sposobów na zarabianie pieniędzy niż blogowanie. Traktuj to jako hobby, to zamiast marnotrawić czas na bezwartościowe gry czy filmiki na YT zaspokoisz najwyższą z potrzeb każdego człowieka – potrzebę samorealizacji.

Przygotowanie epickiego wpisu – 3-4h

Opłacenie serwera, domeny – ok. 70zł rocznie

Ta chwila kiedy odbierasz swojego e-maila i znajdujesz tam list od czytelnika, który pisze Ci, że odwalasz kawał dobrej roboty… Ten stan, kiedy Twój wpis czyta setki ludzi postując go na Facebook’u uznając za wartościowy …

BEZCENNE!

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego: