Czego się boisz? Co Cię powstrzymuje? 3 historie.

Dawno dawno temu.. Bo przecież tak się zaczyna historyjki, tak? Chrzanić to, będę oryginalny – zacznę po swojemu.

Pierwsza

Nasz główny bohater tej opowieści jest osobą w wieku dwudziestu kilku lat. W zasadzie od samego małego dziecka nie było z nim problemów, ba rodzice twierdzili nawet, że był najgrzeczniejszym dzieckiem spośród trójki całego potomstwa. Andrzej – od pierwszej klasy podstawówki zbierał same piątki, uczył się bardzo chętnie. Rodzina państwa Kowalskich wywodziła się z małej miejscowości, gdzie nasz wierbiciel nauki nie miał zbyt wielu znajomych. Był bardziej typem samotnika, ambitnego indywidualisty. Bądź co bądź, jakakolwiek zachęta ze strony rodziców do nauki była zbędna, ponieważ Andrzej instynktownie sięgał po książki w wolnym czasie. Tak też mijały dni i miesiące, semestry i lata aż w końcu nasz tytułowy bohater zawitał w progi liceum ogólnokształcącego, jednego z najlepszych w całym mieście.

Wybierając profil w liceum, Andrzej nie bardzo wiedział co chce robić w życiu – jedynym jego wymaganiem było to, żeby kierunek był ścisły. Udał się więc na profil matematyczno-fizyczny by kolejną przystanią na jego drodze nauki była jedna z najlepszych Politechnik w dużym mieście. Wchodząc w kręgi nowej klasy, nasz bohater nie nawiązał zbyt wielu znajomości. Czuł, że coraz bardziej odcina się od kolegów i coraz częściej wybiera samotność, niż obcowanie z innymi. Zdobywając same najlepsze oceny, mijał semestr za semestrem a Andrzej coraz bardziej zastanawiał się nad wyborem studiów.

Wywodził się z małej mieściny w jednym ze słabiej rozwiniętych województw, więc szansą dla niego były studia w dużym mieście. Andrzej na samą myśl o przeprowadzce czuł się jak sparaliżowany. Był bardzo mocno przywiązany do swoich rodziców i nie wyobrażał sobie samotnego życia w obcym mieście.

Tuż po maturze Andrzej zadecydował, że nie pójdzie na politechnikę, tylko do wyższej szkoły tego i tamtego w pobliskim mieście. Z jednej strony czuł dyskomfort, że marnuje swój potencjał, aczkolwiek na samą myśl o usamodzielnieniu dostawał paraliżu. Nie wierzył w siebie, czuł, że nie potrafiłby w pełni stanąć na nogi przeprowadzając się do obcego miasta…

Strach okazał się silniejszy.

—–

Druga

Asia od zawsze była uznawana za jedną z najpiękniejszych dziewczyn w okolicy. Wysoka blondynka o zgrabnej figurze, niebieskich oczach i sympatycznym uśmiechu – tak opisywali ją rówieśnicy z pobliskiego sąsiedztwa. Pomimo swojej aparycji nasza główna bohaterka była osobą, która miała dużo kompleksów. Od dziecka marzyła by zostać modelką, dokładnie taką jakie pojawiały się na okładkach gazet związanymi z modą i stylem. To było jej marzenie. Co więcej, Asia spełniała wszelkie kryteria żeby zostać modelką; figura, wzrost, wymiary.

Nasza tytułowa bohaterka od zawsze liczyła się ze zdaniem innych i rodziców. Była święcie przekonana, że wszyscy którzy są blisko niej, chcą dla niej jak najlepiej i nie pozwolili by jej podjąć błędnej decyzji. Pewnego dnia, kiedy Joanna była w połowie liceum, ogarnął ją wielki niepokój. Zdawała sobie sprawę, że wielkimi krokami zbliża się matura i musi podjąć jakieś decyzje co do swojej kariery. Z racji tego, iż sama była bardzo niezdecydowana w kwestiach swojej przyszłej kariery, postanowiła podzielić się swoimi przemyśleniami z najbliższymi przyjaciółmi i rodzicami.

Jej ojciec – zaborczy konserwatysta, od samego początku był negatywnie nastawiony do pomysłu swojej córki. Uważał, że to branża dla łatwych panienek i nie życzy sobie, żeby jego córka zarabiała w ten sposób. W zupełności błędnie postrzegając świat modelingu, ojciec poradził jej wybrać jakieś zwykłe studia aby później znaleźć stabilną pracę w dobrej firmie.
Bohaterka czuła wewnętrzne rozbicie. Z jednej strony chciała być na okładkach pierwszych stron gazet, z drugiej zaś słowa jej ojca utkwiły jej w pamięci.

A co jeśli naprawdę ludzie zaczną mnie postrzegać jako łatwą? Co się stanie z moją opinią? Czy moi znajomi się ode mnie odwrócą?

Strach paraliżował Asię. Bała się co będzie jeśli jej się nie uda. Czy upadnie wtedy na same dno i zostanie z tym wszystkim sama?

Strach był silniejszy, Asia wybrała studia, które cieszyły się największą popularnością od kilku lat – marketing i zarządzanie.

—–

Trzecia

Był piękny, kwietniowy, słoneczny dzień. Robert jak to zwykle przebudził się o godzinie 7.00, aby wziąć poranny prysznic, zjeść śniadanie, wypić filiżankę kawy po czym wyjść do pracy. Robert – osoba stateczna, dobrze zarabiająca, lecz samotna. Pomimo wszystkich kosztowności jakie w domu posiadał, nie czuł się zbytnio szczęśliwy. Co tygodniowy szał w centrum handlowym, polegający na wydaniu kilkuset złotych sprawiał mu radość tylko na chwilę, jednak myśl o samotności bezlitośnie powracała. Tego dnia Robert postanowił pojechać do pracy autobusem, ponieważ skończyło mu się ubezpieczenie na samochód. Dokończył więc kawę, chwycił za płaszcz i wyszedł z domu.

W drodze na przystanek cały czas prześladowała go myśl, że jest samotny. Nie mógł pojąć jak to jest możliwe skoro ma świetne mieszkanie, fajny samochód, dobrze się ubiera, ostatnio zaczął chodzić na siłownie. Problem  jednak leżał zupełnie gdzie indziej, ponieważ nasz tytułowy bohater jest cholernie nieśmiały. Za każdym razem kiedy zbierał się na odwagę by zagadać do jakiejś kobiety, paraliżował go strach.

Stawiając kolejne kroki patrzył się cały czas nieśmiało w ziemię. Był smutny, przybity, zniesmaczony obecnym stanem rzeczy. Z każdym krokiem narastała w nim złość na samego siebie i chęć do zmiany.

Nie minęło kilka minut, kiedy Robert doszedł na przystanek i zatrzymał się przy rozkładzie jazdy autobusów. Podniósłszy swój wzrok, serce mu zamarło. Jego oczom na drugim planie ukazała się piękna kobieta, na której zawiesił swój wzrok na dobre kilkanaście sekund. Przez chwilę myślał, że to jeszcze sen i zaraz zadzwoni budzik przerywając tę wspaniałą chwilę, jednak wielokrotne uszczypnięcia w rękę uświadomiły go, że to się dzieję naprawdę. Wysoka, szczupła, idealnie opalona ciemnooka brunetka czytająca książkę – wzrok Roberta był skupiony tylko na niej. Na pierwszy rzut oka wyglądała na osobę w podobnym wieku co nasz bohater, więc okazja do spontanicznego zapoznania się była idealna.

– Ale co jeśli mnie zleje? Przecież taka kobieta, nie zechce rozmawiać z kimś takim ja. Pewnie ma chłopaka. Ech, nie będę jej przeszkadzał bo czyta książkę.. Może się uczy? Wygląda ślicznie. Nie, nie.. Takie kobiety NA PEWNO muszą kogoś mieć. Jak to możliwe żeby była sama? A jeśli… ? Nie, nie.. Wybij to sobie z głowy. Boję się.

Nie minęło kilka minut, kiedy podjechał autobus inny niż Roberta. Urocza dama zabrała swoją torbę, wsiadła do autobusu, a kiedy drzwi się zamknęły, przez szybę rzuciła uśmiech w stronę Roberta.

Strach był silniejszy.

  • Ile historii takich jak te dzieje się codziennie?
  • Ile wspaniałych, utalentowanych młodych studentów nie rozwija swojego potencjału ze względu na strach przed nieznanym?
  • Ile osób nie realizuje swoich marzeń, pragnień i celów ze względu, bo się boją?
  • Ile genialnych związków nie zostaje zawartych, ponieważ facet bał się podejść do kobiety, która w głębi serca czekała na ruch z jego strony?

Mam nadzieję, że te 3 historie dadzą Ci do myślenia.

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • dempley

    Myślałem że te 3 historie będą wspólne pod względem różnych stanowisk ludzi do edukacji, często ludzie którzy mają piątki i wzorowe zachowania ślęczą w domu nad książkami totalnie odcinając się od ludzi lub w bardzo dużym stopniu, ponieważ tacy ludzie myślą że cyferka obok przedmiotu jest w życiu najważniejsza i jak zdobędzie właśnie w szkole dobre wyniki to już w życiu pójdzie mu łatwo, lecz nagle wychodzi ze szkoły średniej i boi się wyzwań, samodzielności, i niezależności, ma problemy z śmiałością i zadaje sobie pytanie CO DALEJ?

    Natomiast ludzie którzy może nie mają samych czwórek i piątek z góry na dół działają inaczej, są inni, troszkę lepiej znają świat, nawiązali więcej znajomości oraz kontaktów, przeżyli więcej sytuacji być może odnaleźli swoją pasję którą mogą się dzielić wśród przyjaciół. CO BĘDZIE Z TYMI?

    Świetny artykuł, często zadajemy sobie zbyt dużo pytań, i podświadomość znajdzie na wszystko odpowiedź czy to negatywną czy pozytywną. „Nie podchodź do niej” itp.
    Dlatego nie bójmy się żyć tak jak tego chcemy 😉

  • Naprawdę nie ma się co bać samodzielności. Przecież samodzielność i wolność to najwspanialsze rzeczy, jakie mogą się zdarzyć człowiekowi.
    Fajny artykuł, dobrze by było, gdyby przeczytali go tacy goście, jak w historyjce nr 1.
    Wolność jest wspaniała!