Dzień w którym wyginęli prawdziwi mężczyźni

Późne lata 90′ XXI wieku. Przez ostatnie kilka dekad świat ogarnęła fala eskalacji wszelkiego rodzaju tolerancji. Dla wyznania, dla preferencji seksualnej, poglądów. Świat ogarnęła mania ideologii „Gender”, która sugeruje, aby nie wychowywać dziecka w stereotypowy sposób dla danej płci. Dziewczynki bawią się samochodami, malując karoserię tuszem do rzęs, a chłopcy bawią się lalkami jeżdżąc nimi jak sportowymi autami.

Różnice pomiędzy płciami zatarły się do tego stopnia, że odgadnięcie płci przeciętnej osoby na ulicy stanowi nie lada wyzwanie. W sklepach z ubraniami zniknęły napisy z określeniem działu męskiego oraz damskiego. W końcówce XXI wieku każdy ubiera się jak chce. Faceci chodzą w szpilkach, kobiety w pantoflach. Wolność! Równość! Tolerancja! -głoszą media głównego nurtu.

Czy taka wizja wydaje się realna? Nie wiem. Wiem tylko, że pewnego dnia nadejdzie dzień, w którym wyginą prawdziwi mężczyźni. Faceci, którzy są silni i sprawni fizycznie, mają twardą osobowość, są pewni siebie, potrafią wyciągnąć rękę i wziąć to co do nich należy. Społeczeństwo zaleje fala osobników płci męskiej o niskim poziomie testosteronu, bardziej przypominających niewinnych chłopców niż facetów. Nie będzie komu wnieść mebli na 4 piętro do mieszkania, bo siła fizyczna przestanie być trendy. Aby wcisnąć obcisłe rurki super-slim-fit, trzeba pozbawić się mięśni a co za tym idzie siły fizycznej.  Zresztą, po co komu sprawność fizyczna siedząc po 12h godzin przy komputerze? Wrzuć kolejne zdjęcie z Instagramu i pokaż światu nową grzywkę! Przystojny zmieni się na ładny. Męski na słodki. Słodki do tego stopnia, że zemdli wszystkie kobiety.

Kobiety w utęsknieniu za prawdziwym samcem alfa, same zaczną się takie stawać. Zimne, twarde, niezależne, pełne brawury i testosteronu. Będą szukać mocnych wrażeń i całkowitego poczucia bezpieczeństwa w sobie samych, bo przecież na samców XXI wieku nie ma co liczyć. Będą mieć dużo facetów-przyjaciół wymieniając się tuszami do rzęs i kolorem torebek, bo przecież wrażliwe, delikatne, romantyczne, zniewieściałe męskie dusze zaczną same się zastanawiać czy to co mają między nogami nie jest dziełem przypadku.

Rośnie nam pokolenie życiowych pierdół. Nie oszukujmy się. To co potrafił zrobić bez problemu Twój ojciec dla Ciebie dziś jest szczytem osiągnięć. Naprawa samochodu? Wymiana uszczelki w kranie? Majsterkowanie w garażu? Po co, przecież przy tym można się ubrudzić, lepiej oglądać koty w internecie. Poradniki w stylu: „Jak poderwać dziewczynę” biją rekordy popularności, bo biedni zakompleksieni faceci przestają być sobą i próbują się maksymalnie dopasować do oczekiwań dziewczyn, kiedy one chcą silnego, zdecydowanego samca, który będzie miał za przeproszeniem w dupie to co ktokolwiek sobie o nich pomyśli.

Facet z wizją, przysłowiowymi jajami, pomysłem na życie, instynktem pozwalającym odnaleźć mu się w każdej sytuacji. Zdolnością obrony, gdy zachodzi taka sytuacja? Przemoc? Jaka przemoc.. Brzydzę się przemocą! Niestety, ale w życiu przychodzi taki moment, kiedy trzeba komuś po prostu dać w mordę. Nie obronisz swojej kobiety? Dziecka? Będziesz negocjował ze złodziejem, który ukradnie torebkę Twojej dziewczynie?

To na ile wartościowy czuję się w oczach innych wyznacza liczba lajków pod ostatnim zdjęciem. Jak to? Nikt nie lubi mojej nowej fryzury? Smuteczek, rozpacz, depresja, usunięcie konta na fejsie, cyfrowe samobójstwo.

Miejmy nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Miejmy nadzieję, że ludzie nauczą się słuchać wewnętrznego głosu swego serca, czując się wartościowi takimi jakimi są bez odczuwania potrzeby zyskania walidacji z zewnątrz. Miejmy nadzieję, że ludzie będą mieć poczucie własnej tożsamości pod kątem płci, kultury i przekonań. Miejmy nadzieję, że słowo takie jak honor nie zniknie ze słownika wyrazów języka polskiego a pod pojęciem „prawdziwy facet” nie zobaczymy zdjęcia Justina Biebera.

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Karol

    Myślę,że to chwilowe zachwianie hierarchii wśród płci na świecie. Wszystko wróci do normy, gdyż nie przetrwa to próby czasu. Kobiety na swoich małych barkach nie udźwigną tego ciężaru, który noszą na sobie jeszcze władczy mężczyźni, którzy ostali na naszej planecie.

  • Anami

    Dlatego jestem za przywróceniem obowiązkowej służby wojskowej. Gdyby tak każdy chłopak musiał przejść to co przeciętny żołnierz szybko by mu z głowy wyleciały rurki, grzyweczki i Justin Bieber jako idol.

    • metropolitan_girl

      Dokładnie! Wydaje mi się że był to czas dla indywidualnego rozwoju chlopaka. ” Bóg, honor, ojczyzna” -wartości które wprowadzały do życia jakieś zasady. W tym przypadku obowiązek jak nakaz wskazywał jakąś hierarchię wartości zyciowych;)

  • Życiowa Pierdoła

    Bardzo nie podoba mi się ten wpis. Bardzo upraszczasz rzeczywistość.

    „Pierdoły”, o których piszesz , istniały od zawsze. To nie jest kwestia mody, gender, orientacji seksualnej, zdjęć na facebooku czy czegokolwiek innego.

    Kiedyś taki „chłopak-pierdoła” (który nie kopał piłki/nie chodził z kumplami na browara/ nie wyrywał fajnych lasek) miał – krótko mówiąc – przekichane. Opinia kumpla frajera ciągnęła się za nim od podwórka aż po dorosłe życie. Zewsząd słyszał jaki to facet musi być silni, odważny, wygadany, twardy (… bo chłopaki nie płaczą, no nie?), co jeszcze bardziej nakręcało jego kompleksy. Po szkole średniej trafiał do wojska, które zamiast zrobić z niego „prawdziwego mężczyznę”, zamieniało go w psychiczny wrak.

    Fajne? Nie sądzę.

    Wiesz czemu wśród facetów jest więcej samobójstw, uzależnień itp. niż u kobiet? Bo mężczyzna całe życie musi grać gieroja, udawać, że ma twardą skorupę, nic go nie rusza i tym podobne bzdury. Niestety, czasem ta skorupa pęka i wtedy jest naprawdę niewesoło.

    Dzisiaj świat poszedł nieco do przodu i wydaje mi się, że ludzie patrzą trochę przychylniejszym okiem na tych „delikatniejszym” mężczyzn. Chociaż stereotyp „samca-alfa” nadal pokutuje w społeczeństwie, powoli się to zmienia. Spójrz na to z tej strony – nie wszyscy muszą przecież być mega-twardzi i mieć siłę, by wnieść dwudrzwiową szafę na czwarte piętro. Każdy z nas ma tylko jedno życie: dlaczego więc ktoś miałby się dostosowywać do stereotypu, którymi za cholerę się nie identyfikuje?

    BTW: Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego nikt nie czepia się braku prawdziwych kobiet? Jeśli dziewczyna powie, że nie chce zakładać rodziny i woli poświęcić życie karierze, nikt nie powie na nią złego słowa; wielu nawet nazwie ją „kobietą sukcesu”. Ale niech tylko jakiś chłopak stwierdzi, że woli zajmować się dziećmi niż zarabiać kokosy…. oj….

    • Malina

      Bardzo trafny wpis. Nie można przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę. Mąż maminsynek przez którego teściowa trzęsie rodziną jest nie do zniesienia. Z drugiej strony w artystach wcielonych do wojska i wysłanych na front zabija się ich talent twórczy. Taki żołnierz jest zrujnowany psychicznie i nie jest w stanie stworzyć nic pięknego.

    • mariusz

      Zgadzam się z tobą, dosłownie zostało mi to wyjęte z ust.
      Wpis według mnie dobry lecz za dużo generalizacji, wrzucania wszystkiego do worków.
      Wpis mi się podoba 🙂

  • nowy

    miło że uświadamiasz takie rzeczy, sam powoli ginę, jako ogólnie mężczyzna nie potrafię zainteresować dziewczyny, ba boję się nawet do nich zagadać na portalu randkowym, wykluczając całkowicie realne życie, jestem zniszczony przez pornografie, nie potrafie sobie z tym poradzić, dodatkowo mam mase kompleksów z których nie potrafię się wyleczyć,

    może byłby ktoś w stanie mi pomóc? nakierować? powiedzieć nad czym muszę popracować, co muszę zmienić?

  • Gooosia

    Ostatnio często dopada mnie ten temat wiec dam upust emocjom i wypowiem się jako przedstawicielka płci pięknej. Wyraziłeś bardzo mocno swoją nieprzychylną opinię dlatego reakcje mogą być skrajne. Ja postaram się nie szaleć i nie urazić Cię Michale. Na prawdę bardzo Cię szanuje i odmienność poglądów na pewno tego nie zmieni. Zacznę od najbardziej oczywistego: zadbani panowie są bardzo przyjemni. Nie myślę tutaj o podstawowej higienie oczywiście… tylko o czymś więcej. W moim odczuciu „zniewieściałe” fryzury i obcisłe rurki są bardziej sexy niż styl przeciętnego prawdziwego samca(nie mówię tutaj o panach odzianych w białe koszule i krawaty bo to całkiem inna historia) . Grubsze dziewczyny nie są w modzie od czasów Merlin.. więc nie rozumiem dlaczego nie ma zrozumienia dla facetów którzy chcą wpasować się wyglądem w modę która obecnie panuje.Tyle względem wyglądu. Jeśli mówimy o sposobie bycia, charakterze, priorytetach.. tutaj sprawa troszeczkę się komplikuje. Przy paru punkcikach o których wspominałeś jak grzeczna dziewczynka przytaknęłabym bez słowa.. gdyby nie fakt że wyczułam nutkę przesady. Myślę że stworzyłeś wielką szufladę z napisem ” Pierdoły” i opisałeś ją stereotypem o którym mówią już chyba wszyscy.. Faceci którzy nie potrafią nic naprawić, nieporadni życiowo, unikający męskich zagrywek np. rycerska walka o bladolicą niewiastę, aha.. i najważniejsze… liczba komentów na fb to wszystko co ich obchodzi! Jacy egoiści! Z całym szacunkiem ale nie do końca tak to wygląda. Jestem młodsza od Ciebie Autorze i w moim otoczeniu znajduje panów w rurkach którym nie straszna naprawa auta czy kranu. Panów z fryzurą na Bibera którzy są skupieni na pracy i myślą o swojej przyszłości. Masz racje nasi ojcowie i dziadkowie są najlepszymi złotymi rączkami ale zapytajmy jak sobie radzili w wieku 20-25lat.. Rzeczywistość nie jest taka czarno-biała … Być może mieszkam w innej Polsce ale znam i widzę na ulicach prawdziwych facetów. Myślę że nie ma potrzeby prowokowania fali gniewu czy zawodzenia się „brzydszą płcią” .. media wszelakie robią wystarczająco dużo. Twoja post apokaliptyczna wizja nie przemawia do mnie wcale.. Jednak zgodzę się że duża cześć panów jest bardziej łagodna, nieśmiała itp..czy to kwestia naszych czasów być może. czy trzeba się tym martwić zdecydowanie nie !Panowie nie dinozaury nie wyginą.. chyba że sami w to uwierzą wtedy powinniśmy zacząć się martwić Pozdrawiam Autorze i czekam na kolejne wpisy 😉

    • Michał Flisiuk

      Ależ oczywiście, wpis jest przejaskrawiony, ponieważ lubię pisać w takim tonie co większość stałych czytelników wie nie od dzisiaj. Prawda jest taka, że każdy ma swój punkt widzenia i zgodziłbym się gdybyś napisała, że na przestrzeni ostatnich 20-30 lat zaobserwowano dużo pozytywnych zmian w społeczeństwie – zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn.

      Życzę Ci zatem prawdziwych mężczyzn na Twej kobiecej ścieżce życia w tej ‚innej Polsce’ . 😉

  • nowy

    Michale, czy dotarł do Ciebie mój kolejny email?

    • Michał Flisiuk

      Tak, odpisałem na niego wczoraj w godzinach popołudniowych. 🙂

  • Sławek

    „W moim odczuciu „zniewieściałe” fryzury i obcisłe rurki są bardziej sexy niż styl przeciętnego prawdziwego samca”

    dziękuje dobranoc. Skoro podobają Ci się faceci stylizujący się na kobiety, to może masz odchyły w orientacji? 🙂 Tu nie chodzi o jakiś stereotyp tylko że zamiast facetów rosną nam hybrydy mężczyzny i kobiety. Ogólnie rzecz biorąc , nowe pokolenie odżywiające się jakimś syfem, spędzające więcej czasu przed komputerem niż ze znajomymi i mający za swoich idoli jakieś kompletne tandety wykreowane przez media i dowartościowujące się na portalach społecznościowych będzie słabe i podatne na różne choroby fizyczne jak i psychiczne. Nie mówię że facet nie może być wrażliwy, szczupły czy nie może płakać. To jest ludzka i normalna rzecz, ale faceci mający więcej cech kobiecych niż męskich, przestają być mężczyznami. Sam byłem wychowywany głównie przez matkę i zauważam w sobie bardziej rozwinięte cechy kobiece, takie jak współczucie, opiekuńczość(matczyna), empatia czy wrażliwość. Ale mam też jaja, czyli to co cechuje i dodaje męskości, pewności siebie, zdecydowania, odwagi etc.

    To prawda każdy ma swoje życie i robi z nim co chce, tylko żeby za parę lat stereotypem nie stał się mężczyzna w obcisłych spodniach i łzami w oczach, bo wszystko to idzie chyba nie w ta stronę którą powinno..

    • Michał Flisiuk

      Podpisuję się pod Twoim komentarzem Sławku, bardzo trafne spostrzeżenia. 🙂

      • SOCZ

        Lepiej bym tego nie ujął. 🙂

  • Małgorzata Orłowska

    Zgadzam się z Tobą w 100%, ale wierzę że jeszcze na tym świecie są prawdziwi mężczyźni, że jednak nie „wyginęli” jak i owszem, że są na nim prawdziwe kobiety 🙂

  • Michał Kowalczyk

    Twój wpis opisuje dokładnie to co zauważyłem w ostatnich latach. Przez media wpajające nam, że nie ma żadnych różnic między płciami oraz przez nadopiekuńczych rodziców kolejne pokolenia nastolatków stają się coraz bardziej… „ciotowate”. Może i mam 16 lat i nie mam wielkiego doświadczenia, ale za to potrafię zauważyć jak wyglądają i zachowują się kolejne roczniki przychodzące do gimnazjum. Przykładowo mój rocznik w pierwszej klasie to było 80% w miare konkretnej budowy i 170 wzrostu, ale każde kolejne „pierwszaki” były coraz mniejsze. Miałem ostatnio okazje poznać dzueci, które w 2014 będą gimnazjalistami… Cóż połowa wyglądała jak 4 klasa za naszych „starych czasów”. Nawet nie chodzi o sam wygląd, ale też o zachowanie. Przyszły dzieci z smartphonami w rękach i wysyłają słitfocie z przyszłą szkoła na facebooka, następnie 2min rozmowy o nowym zdjęciu, które ktoś dodał i kolejna słitfocia.

    Jeżeli coś się nie zmieni to za te 20-30 lat już na prawdę stanie się to co opisał w tym poście Michał.

    • Michał Flisiuk

      No proszę! Jakie mądre słowa szesnastolatka. Wróżę Ci dużo sukcesów, jak już w tym wieku jesteś świadomy procesów, które zachodzą. Gratuluję, chciałbym być tak ogarnięty jak Ty w Twoim wieku. 🙂

  • Kapelusznik

    Myślę, że ten trend jest związany przede wszystkim z ogromnym zagubieniem – że jesteśmy bombardowani wieloma komunikatami jacy to powinniśmy albo nie powinniśmy być. Z jednej strony gender, dziwni mężczyźni w TV, rurkowe i emo, z drugiej wciąż obecne wpływy kościoła represjonujące seksualność. Ale też widać że pojawia się trend przeciwny.. są faceci którzy fundamenty potrzebne do samo-określenia odnajdują w sobie, we własnych wartościach. Prawda jest taka, że też zazwyczaj to przychodzi z wiekiem.. nie oczekujmy tego od kogoś, kto dopiero wkracza w dorosłość.

  • rostu

    Wydaje mi się, że autor jest zbyt stronniczy.
    Nie dostrzega tego, że w takim samym stopniu zmienili się zarówno faceci jak i kobiety.
    Trzeba być obiektywnym.

    Kobietami kiedyś (kompletnie nie mam na celu kogoś urazić ale faceci mieli zwyczajnie to co w telewizji mówili gdzieś głęboko..) można było łatwiej manipulować przez co to one zajęły się wychowaniem tychże facetów a jak jakiś mężczyzna chciał przekazywać swoje wzorce to często był atakowany przez swą partnerkę, matkę czy otoczenie, że jest niepostępowy, to on jest tym złym a świat przecież świat idzie do przodu, trzeba być tolerancyjnym a faceci się na tym nie znają! Mężczyźni często odpuszczali bo nie chcieli się kłócić ze swoimi partnerkami i znajdowali sobie zajęcia olewając opiekę nad dziećmi.

    Wina jest po środku, to obie płcie dały się zmanipulować przez takie rodziny jak Rockefellerowie, którzy przejęli dorobek sufrażystek czy feministek wypaczając ich cele i modyfikując pod swoje potrzeby stworzenia bezosobowego społeczeństwa, którym łatwo się rządzi.

  • Autor jak dla mnie fajnie przejaskrawia rzeczywistość z jednej strony faceci którzy mało mają wspólnego z mężczyzną a z drugiej kobieta, która bardzo dobrze wie czego chce i jakiego faceta musi posiadać. Aktualna rzeczywistość idzie trochę w tą stronę zniewieściałe najnowsze pokolenie i kobiety wyzwolone. Ja uważam że powinniśmy jeszcze wyróżnić jedna grupę faceci, którzy są przepełnieni testosteronem. Oni to aż są opici tym hormonem (np. pseudokibice, łyse dresy itd.). W związku z tym nasuwa się konkluzja, iż aktualne czasy lubią skrajności bo męscy ale eleganccy mężczyźni odchodzą do lamusa a różne potworki stają się popularne.