Gdyby tylko…

Gdyby tylko na świecie zapanował raz na zawsze pokój. Gdyby tylko pośród ludzi nie było grubych czy brzydkich. Biednych i żebraków. Złodziei i krętaczy. Leniwych i nieproduktywnych. Zgnuśniałych czy złośliwych. Zimnych i bezuczuciowych. Zazdrosnych i niesprawiedliwych. Niezrównoważonych psychicznie i nierozgarniętych fizycznie. Beznamiętnych i despotycznych. Niepewnych i zakompleksionych. Smutnych i zdołowanych. Lekkomyślnych i próżnych. Niedojrzałych i nieodpowiedzialnych. Zadufanych i surowych. Negatywnych i upartych. Chciwych i skrępowanych. Niecierpliwych i agresywnych. Porywczych i tchórzliwych. Pasywnych i reaktywnych. Zachłannych i obsesyjnych. Samotnych i skrajnie egoistycznych. Melancholijnych i zbyt poważnych. Zaślepionych i oschłych. Nudnych i ludzi nastawionych na rzeczy materialne… Ach, gdyby tylko.

To wszystko etykietki. Nie chcesz ich, bo boisz się, że któraś z nich może zostać przyczepiona do siebie. Dlaczego tak robisz? Bo inni tak robią. Ten proces trwa i sam się nakręca – proces etykietowania siebie nawzajem. Świat byłby idealnym miejscem do życia, gdyby każdy zajął się sobą, bo każdą z powyższych cech można zmienić w jego pozytywny odpowiednik. Czemu nie pracujesz nad sobą? Bo inni tak robią. Rzecz w tym, że większości się nie chce. Wolimy stać i wytykać innym niedoskonałości zamiast pokazać w jaki sposób można zrobić coś lepiej. Stojąc z mentalnym batem czekamy, komu następnemu przyłożyć. Tak jest lżej i łatwiej. Ale czy w życiu chodzi o to żeby było łatwo.. ? Narzekamy na brak motywacji, na kraj, polityków, rządy, pracę nic przy tym nie robiąc. Chcesz zmienić świat? Bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie. Zajmij się sobą. Rozmiar wszechświata nie powinien wprowadzać nas w błędne przekonanie, że wszystko dzieje się niezależnie od nas. Każdy z nas wnosi swoją część do życia na ziemi. Czy to nie wystarczająco dużo?

Jesteś niezbędną częścią układanki. Nieważne jest kim jesteś, co robisz, czym się zajmujesz, jakie są twoje korzenie, ani gdzie mieszkasz. Zostałeś zaplanowany i Twoje życie tak czy inaczej ma swój indywidualny cel. Szukaj go. Przeznacz tyle czasu ile przeznaczasz na rozrywkę na poszukiwanie siebie. Jesteś niezależnie działającą siłą, bez której świat, Twoi znajomi, Twoja rodzina nie przeżyli by tylu wspaniałych chwil. Czy to niewystarczający argument, aby z dnia na dzień stawać się coraz lepszym? Chcesz lepszego świata? Sam stań się lepszy. Jakość życia zwiększyłaby się, gdyby każdy z nas był lepszym piekarzem, lekarzem, biznesmenem, projektantem, architektem, prawnikiem. Sami tworzymy jakość. Dlaczego nie robimy czegoś lepiej? Bo inni tak robią.

Przestań oglądać się na innych. Przestań być toksyczny. Przestań etykietować. Twórz razem ze mną lepszy świat.

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego: