Jak być kreatywnym? 10 wskazówek

W coraz większej liczbie ofert pracy wymaga się kreatywności. Poszukiwani są kreatywni copywriterzy, kreatywni graficy, marketingowcy a nawet handlowcy. Cóż, w dobie powszechnej cyfryzacji, gdzie większość obliczeń czy danych statystycznych wykonują za nas komputery, zapotrzebowanie na rutynowe prace, które może przejąć komputer – maleje. Na szczęście człowiek ma potężny as w rękawie i nie przewiduje się, aby w najbliższej przyszłości komputery stały się bardziej kreatywne i pomysłowe od ludzi.

Jak zatem być kreatywnym przez większość dnia?

  1. Noś ze przyrząd do notowania. Odkąd kupiłem smartfona i wyposażyłem go w aplikację Google Keep, każdy mój pomysł ląduje zapisany jako odpowiednia notatka. Kreatywność lubi nas zaskakiwać, ponieważ czasem najlepsze pomysły wpadną nam w środku nocy. Bądź przygotowany na taką okoliczność i noś przy sobie odpowiednie przyrządy do notowania (notatnik, smartfon)
  2. Odejdź od komputera, jeśli nic nie przychodzi Ci do głowy. Praca przed komputerem męczy psychicznie, co może sprawić, że nasz umysł przestanie podsuwać nam twórcze rozwiązania. Duża ilość osób na kreatywnych stanowiskach używa komputera do swojej pracy, lecz kiedy czujemy, że nasz poziom kreatywności jest niski, warto wyłączyć komputer i przejść się choćby na spacer.
  3. „Muszę coś wymyślić” – najgorsze z możliwych rozwiązań. Spinając się i wywierając na sobie presję w postaci stresującego dialogu wewnętrznego, zbyt dużo energii poświęcamy wewnętrznemu spięciu. Nasz kreatywny umysł nie lubi presji i gdy hormony stresu dostają się do Twej krwi – kreatywność pryska jak mydlana bańka. Nie wywieraj na sobie presji, zrelaksuj się i daj sobie trochę czasu. Dasz radę!
  4. Rób sobie regularne przerwy w pracy. Nawet najbardziej kreatywny umysł w pewnym momencie powie: „Dosyć!”. Regularne przerwy to podstawa dobrych nawyków twórczej pracy. Zaleca się robienie krótkich, 3-5 minutowych przerw co 45-60 minut.
  5. Wypij filiżankę kawy. Nic nie pobudza tak jak „mała czarna”. Kofeina trafiając do Twej krwi z pewnością rozbudzi nawet najbardziej zaspany umysł.
  6. Posłuchaj muzyki lub obejrzyj ciekawe wideo. Brak bodźców jest dla mózgu zabójczy, dlatego też ważne jest by stale go odpowiednio stymulować. Bodźce w postaci audio/video są niezwykle pomocne w walce z brakiem kreatywności. Jeśli czujesz, że w pracy dopadł Cię nagły brak twórczości, obejrzyj krótkie wystąpienie TED’x lub włącz ulubioną piosenkę.
  7. Otaczaj się kreatywnymi ludźmi. Pośród osób, które wypowiadają jedynie: „nie da się”, „nie chcę mi się”, „nie mam pomysłu” nawet najbardziej kreatywna osoba straci zapał do pracy. Pracując w gronie kreatywnych i zmotywowanych osób z pewnością zarazisz się ich aurą pomysłowości.
  8. Przyjmuj konstruktywną krytykę od ludzi. W życiu trafimy na różnych ludzi. Zdarzą się również tacy, którzy z racji bogatszego doświadczenia zawodowego udzielą nam konstruktywnej krytyki. Nie bójmy się jej, błędy jakie popełniamy warto wziąć do siebie i spróbować zrobić coś mądrzej, szybciej, efektywniej. Być może w całym wywodzie będzie jedno zdanie, które Cię zainspiruje?
  9. Nie poddawaj się. Czasem przyjdą dni, że nic nie napiszesz, niczego nie stworzysz, niczego nie zagrasz. Nie jesteśmy robotami i takie dni są czymś ludzkim. Nie oznacza to jednak, że po każdorazowym gorszym dniu masz się załamać i wmawiać sobie, że jesteś do niczego. Zaakceptuj gorsze chwile i nie poddawaj się!
  10. Pozwól sobie robić błędy. Podobno ekspertem w danej tematyce staje się wtedy, gdy popełnimy dużą ilość błędów w wąskiej dziedzinie. Jest to prawda, ponieważ człowiek najskuteczniej uczy się na własnych błędach. Nie bój się popełniać błędów, ponieważ jest to naturalna cecha doskonalenia się. Stawiając pierwsze kroki kiedy byłeś małym dzieckiem, robiłeś wiele błędów, ale dziś chodzisz perfekcyjnie.
KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Ppp

    Bardzo dobry artykuł, ale mam wątpliwości co do punktu 8 – jeszcze nigdy nie spotkałem się z „konstruktywną” krytyką! Mam 36 lat i słowa krytyki pod moim adresem były następujących rodzajów:
    1. fałszywe zarzuty, czyli dotyczące czegoś, co nie miało miejsca,
    2. fałszywe zarzuty typu „bo ty nigdy” i „bo ty zawsze” – faktycznie człowiek postępuje „raz tak raz inaczej”, zależnie od przypadku. Kiedyś na pretensje „Bo ty nigdy nie chcesz ustąpić” odpowiedziałem kilkoma przykładami, kiedy ustąpiłem tej osobie w ciągu ostatniego tygodnia. Zareagowała wrzaskiem.
    3. globalne ocenianie typu „jesteś śmierdzącym leniem”, albo „jestem uparciuch”, bez konkretów,
    4. czepianie się szczegółów często posunięte do „szukania dziury w całym”.
    Może napisze Pan coś na temat pojęcia „konstruktywna krytyka”?
    Ja myślę: Prawdziwa – precyzyjna – konkretna – nie „ad personam” – rozsądna.
    Pozdrawiam.

  • super artykuł, niektóre rzeczy stosuje intuicyjnie, a niektórych nie znałem 🙂
    @Ppp niestety my Polacy raczej nie umiemy krytykować konstruktywnie, ja miałem podobny problem w pracy ze swoim szefem francuzem, który oczekiwał przynajmniej raz na kwartał informacji zwrotnej i to pozytywnej tylko co mi się nie podoba w jego pracy, brał to pod uwagę i jeżeli uznawał to za słuszne to wdrażał w życie :), ale takich szefów to trzeba ze świecą szukać

  • Elena

    Artykuł GENIALNY, wszystkie rady są bardzo dobre, ale ja najbardziej zgadzam się z tą, dotyczącą bodźców.
    Często mówi się „poszukaj inspiracji”. Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić, bo nikt nie daje mapy i wskazówek gdzie ją możemy znaleźć. A prawda jest taka, że znaleźć ją można nawet w pustym opakowaniu płatków śniadaniowych.
    Jak jesteśmy pod ścianą, to nie znajdziemy inspiracji nigdzie. Do tego jest potrzebny w pełni zrelaksowany umysł, wówczas jesteśmy bardziej…spostrzegawczy 🙂 Dlatego ja radziłabym raczej regularnie zażywać jakieś dawki sztuki, itp itd. Nie oznacza to codziennej wyprawy do muzeum ani nic podobnego! wystarczy przejść się na chwilę, wyjechać na wieś, lub choćby- poprzez brak czasu- posłuchać codziennie jakieś muzyki. Przez to nie dość, że się uspokajamy, to jeszcze relaksujemy, uczymy się poniekąd, poszerzamy swoją wiedzę no i…inspirujemy 🙂

    http://motywatorka.blogspot.com/ -zapraszam także na mojego bloga, gdzie też staram się zmobilizować, być sobą i po prostu cieszyć się życiem 🙂

  • Trafiłem tu zupełnie przez przypadek, przeczytałem parę wpisów i oczy mi się otworzyły. Mam nadzieję że może kiedyś poznam autora tego bloga osobiście. Wszystkie wskazówki są nie zwykle cenne ale 7-my punkt tego poradnika to jest to czego mi brakowało od dawna. Od dziś zaglądam tu codziennie.

    • Michał Flisiuk

      Dzięki. A autor nie jest celebrytą, spotyka się bardzo chętnie z czytelnikami. 😉