Jak odnaleźć się na rynku pracy bez doświadczenia zawodowego?

Coraz więcej osób pyta mnie zarówno poprzez komentarze jak i maile, co zrobić jeśli jest się świeżą osobą po maturze lub studiach z pustą rubryką „Doświadczenie zawodowe” w swoim życiorysie. Z uwagi na to, że sytuacja na rynku pracy jest coraz cięższa, postaram się udzielić wskazówek tym, którzy mają najciężej na rynku pracy – osobom bez żadnego doświadczenia zawodowego.

Na początek – zimny prysznic

Od samego małego dziecka, jesteś prowadzony przez system oświaty tego Państwa. Najpierw chodzisz do zerówki, później pierwszej, drugiej, trzeciej i tak dalej klasy. Twoja czujność odnośnie planowania przyszłości, jest uśpiona aż do momentu wyboru szkoły średniej. To zazwyczaj dopiero w trzeciej gimnazjum uczniowie wstępnie zastanawiają się co chcą robić w życiu i jaką szkołę wybrać. Ci co bardziej ambitni i zdolni, wierzą, że najlepsze liceum w mieście, a później najlepsze studia w kraju dadzą im to o czym marzą – bezpieczny etat w stabilnej firmie z pakietem socjalnym.

Zdecydowana większość uczniów nie zastanawia się nad jedną ważną kwestią:

  • Co będzie jeśli cały plan nie wypali?
  • Co będzie jeśli te wszystkie lata nauki zostaną spisane na straty, a ja będę musiał iść na kasę do supermarketu by za coś żyć?

System oświaty, społeczeństwo, rodzice – wszyscy wpierali Ci, że ukończenie dobrej szkoły zapewni Ci murowany sukces w przyszłości.

Co jednak widzimy z danych statystycznych?

Według danych Eurostatu, w pierwszym kwartale 2012 roku bezrobocie w Polsce w przedziale wiekowym – poniżej 25 lat – wyniosło 26,2%[źródło], co z jednej strony nie jest wartością małą, z drugiej zaś są kraje, gdzie odsetek ten jest znacznie wyższy. Oznacza to, że konkurencja na rynku pracy wśród ofert nie wymagających doświadczenia zawodowego jest naprawdę wielka. Owszem – nie ma co tutaj uogólniać, ponieważ wiele zależy od tego jakie studia skończyliśmy.

Potęga bycia samoukiem – moja własna historia

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze byłem osobą, która lubiła robić coś innego niż osoby będące w moim wieku. Kiedy w wieku 16-17 lat moi koledzy wymieniali się najnowszymi grami, ja nie widziałem w tym nic rozwojowego. Dla mnie o wiele bardziej ciekawa była nauka HTML’a, ponieważ dzięki tej umiejętności mogłem stworzyć własną stronę w sieci. Było to dla mnie coś wyjątkowego – wpiszę adres w pasek przeglądarki i pojawi się moja strona! Internet był dla mnie czymś niezbadanym, nowym – lubiłem przesiadywać długie godziny przed komputerem poznając krok po kroku całą jego strukturę.

Z czasem zauważyłem, że w Internecie jest masa śmieci i trzeba umieć sprawnie wyszukiwać informacje. W dodatku gry komputerowe były dla mnie nudne, bo wszyscy w nie grali – pisanie stron internetowych nie, ponieważ nikt z moich znajomych nie miał własnej strony w sieci. Kolejną cechą jaką zacząłem sam w sobie doskonalić było pisanie. Zaczęło się dość niepozornie, ponieważ od pisania własnego elektronicznego pamiętnika, który z czasem przerodził się w dokument z gotowymi artykułami, które publikowałem tutaj. Pomimo tego, że nie uważałem się za wyjątkowego pisarza, to pisanie sprawiało mi przyjemność. Dlaczego Ci to wszystko mówię? Ponieważ dzięki tym trzem umiejętnościom znalazłem pierwszą poważną pracę!

Pierwsza dorywcza praca – wow, zarobiłem pierwsze pieniądze!

Moją pierwszą pracą jaką się kiedykolwiek podjąłem była praca w Multikinie. Pierwsza wypłata, pierwsza umowa-zlecenie, pierwszy PIT do rozliczenia, pierwszy kontakt ze współpracownikami, pierwszy kontakt z szeroko pojętą odpowiedzialnością.. Tak bym określił swoją pierwszą pracę w kinie. Nie będę się jednak rozpisywać na temat prac typu call center, których również się podejmowałem, ponieważ nie ma to większego sensu. Moim zdaniem warto iść do każdej pracy, nawet na tydzień, żeby się przekonać, że nie chcesz pracować w tej branży już nigdy. Idź, spróbuj, zobacz, przetestuj. Nie ma lepszej formy wyboru niż przetestowanie się w konkretnym zajęciu.

Pierwsza poważna praca – 8h dziennie, czyli pełen etat – smak dorosłości

Kiedy zmieniłem system kształcenia z dziennego na zaoczne, musiałem poszukać pracy na pełen etat. Takiej poważnej, prawdziwej, którą mógłbym się pochwalić w CV. Moje poszukiwania nie trwały zbyt długo. Szczerze powiedziawszy to muszę stwierdzić, że miałem szczęście. 3 wysłane życiorysy, po dwóch dniach telefon od pracodawcy z zaproszeniem na rozmowę, a w dwa dni później zasiliłem szeregi firmy.

Jak mi się udało znaleźć pierwszą poważną pracę?

Rozmawiając jakiś miesiąc po zatrudnieniu ze swoim szefem na temat rekrutacji, zapytałem go, dlaczego wybrał akurat mnie. Jego odpowiedź brzmiała mniej więcej tak:

  • Sposób w jaki mówiłeś, uzmysłowił mi, że jesteś inteligentny.
  • Postrzegłem Cię jako osobę bystrą, więc liczyłem na to, że szybko będziesz się uczył.
  • Potrafiłeś świetnie pisać i pokonałeś pozostałych kandydatów w zadaniu, które Ci dałem (zadanie polegało na napisaniu dwóch tekstów bez żadnego przygotowania)
  • Byłeś biegły w nowych technologiach i poruszaniu się po Internecie (kolejne zadanie polegające na wyszukaniu konkretnych informacji w Internecie)
  • Ja też nie chciałem pracować ze sztywniakami, więc Twój uśmiech i pozytywna energia również punktowały na plus.

I oto jestem! Znalazłem swoją pierwszą pracę BEZ praktycznie żadnego doświadczenia zawodowego. Podsumowując, gdybym miał Ci dać kilka rad odnośnie szukania pierwszej pracy:

  • Rozwijanie różnych umiejętności we własnym zakresie.
    Nie licz na to, że szkoła nauczy Cię wszystkiego. Ucz się jak najwięcej umiejętności, które mogą się przydać w późniejszym życiu w branży, w której chcesz pracować. Zadbaj dziś o swoje jutro.
  • Poznawaj jak najwięcej ludzi.
    Rozmawiaj z ludźmi i poznawaj ich. Dużo firm zatrudnia tylko w oparciu o rekomendacje, więc nie uświadczysz ich w portalach z ogłoszeniami. Być może Twój nowy znajomy podeśle Ci maila, że do jego firmy szukają osoby bez doświadczenia?
  • Więcej pokory.
    Młodzi ludzie mają to do siebie, że uważają się za bardzo ważnych, utalentowanych i ambitnych. Cechy te są bardzo dobre, jednakże nie należy zapominać o tym, że Ty jako osoba bez doświadczenia nie będziesz rozchwytywany przez kilka firm na raz. Więcej pokory i pracy.
  • Cierpliwość.
    Mi akurat udało się znaleźć pracę bardzo szybko, jednakże wiem, że proces ten mógłby trwać równie dobrze 3 miesiące. Nie należy się poddawać
  • Wysyłaj dużo CV – statystyka musi działać. 
    Nikt nie broni Ci aplikować na każdą możliwą ofertę, którą znajdziesz. Wiadomo, że aplikowanie na stanowisko dyrektorskie będzie odebrane bardziej jako żart, jednakże, jeśli pracodawca oczekuje półrocznego lub rocznego stanowiska – spróbowałbym zaaplikować. Specjalista od rekrutacji to człowiek – nie maszyna. Być może spodoba mu się Twoje CV i da Ci zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną.
KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Warto też tak szukać prostych, nawet kilkudniowych i drobnych, jednorazowych zleceń pod kątem pracy, którą chce się zdobyć w przyszłości. Po prostu budując sobie bazę znajomości w branży. To potem w czasie rozmowy kwalifikacyjnej zaczyna coraz bardziej wychodzić na plus.

  • Daniel Bastjan

    Dokładnie. Nawet prace sezonowe są atrakcyjne dla młodych ludzi 🙂 Polecam Ci stronę abpraca.pl, tam można znaleźć bardzo ciekawe ofert pracy gdzie doświadczenie nie jest wymagane a można fajnie zarobić 🙂

  • Maciej Jellinek

    Bardzo fajnym miejscem
    na szukanie pracy jest teraz ta strona abpraca.pl. Nie dość, że jest tam opisane
    to, co młody człowiek wkraczający na ścieżkę zawodową powinien wiedzieć, to
    jeszcze można znaleźć bardzo atrakcyjne oferty, gdzie można wyjechać z kraju,
    zwiedzić trochę świata, podłapać język i poznać inne kultury

  • Rojal

    Dobrze mieć po prostu jakiś, chociaż jeden atut, niekoniecznie doświadczenie. Może to być np. znajomość jezyków obcych, zazwyczaj nie ma z nimi teraz problemów. W takim przypadku dobrze szukać na portalach, gdzie są stricte oferty właśnie dla ludzi z językami, od siebie polecam np. linguajob.pl – naprawdę mają tam tego troszkę, różne branże, różne miasta, można się rozglądać 😉