Jak skutecznie znaleźć pracę w mniej niż dwa miesiące? Cz. 1

Oficjalna stopa bezrobocia w Polsce na koniec stycznia 2012 wyniosła 13,3%. To dosyć sporo. Druga fala kryzysu właśnie uderza, państwo obarcza firmy coraz większymi podatkami, a te w konsekwencji czego boją się zwiększać zatrudnienie. Sytuacja nie jest najlepsza, ale uwierzcie mi – gdzie indziej jest gorzej; bezrobocie w Hiszpanii wynosi ok 30%. Wiem, że na rynku pracy jest masa osób, które są uzdolnione i inteligentne, ale nie mogą znaleźć zatrudnienia. Dzieląc się moim doświadczeniem postaram się wam pomóc. Wiem jak frustrujący jest brak świeżej gotówki i poczucie beznadziei ze względu na brak perspektyw rozwoju. Koniec z tym!

Na podstawie doświadczeń zdobytych przez ostatnie dwa miesiące mogę śmiało podzielić się przydatnymi wskazówkami, dzięki którym w końcu znalazłem pracę za całkiem dobre pieniądze. Ok, ale do rzeczy:

CV Twoja wizytówka

Tak, tak pomyślisz – czytałem/-am to już na każdym portalu rekrutacyjnym. Pomimo tego, że temat ten jest wałkowany prawie we wszystkich czasopismach czy portalach w dziale ‚praca’ to ponad połowa ludzi wykłada się na tym etapie. Kiepskie CV. Pracując w swojej poprzedniej pracy zawodowej, miałem przyjemność kilka razy przeprowadzić wstępną selekcję CV. Moje stany emocjonalne podczas wykonywania tego zajęcia były różne. Od salw śmiechu, poprzez uczucie zażenowania, na rozdrażnieniu kończąc.

Apel do wszystkich którzy szukają CV – zastanów się 5x zanim wyślesz swój życiorys.

Wczuj się w osobę czytającą Twoje CV. Jak może wyglądać jej stanowisko pracy?

Młoda asystentka działu HR, która się rekrutacjami. Przychodzi w poniedziałek na godzinę 9 do pracy, robi sobie kawę włącza komputer, program pocztowy i…. jej oczom okazuje się 500 CV. Jest to całkiem realna liczba na stanowisko dla osoby bez doświadczenia, studenta albo absolwenta. Pomyśl co ona w tym momencie czuje? Chce to zrobić jak najszybciej, bo na głowie ma jeszcze tysiąc innych obowiązków. Pośród natłoku przeróżnych CV gdzieś tam znajduje się Twoja aplikacja. Jak myślisz, ile czasu otrzymasz aby przeczytano Twoje CV? 0sekund? 5,10,30? 2minuty?

Po pierwsze, pierwsze wrażenie jest najważniejsze! Twoje CV od razu wyląduje w śmietniku i nie będzie czytane jeśli będzie odrzucać wizualnie. Kolory, czcionki, beznadziejne zdjęcie. To dokument aplikacyjny, do jasnej cholery a nie ulotka okolicznego przedszkola z pięćdziesięcioma odcieniami kolorów od żółtego zaczynając na fioletowym kończąc.

Po drugie, czytelność najważniejszych informacji. Jeśli w swoim CV wymienisz ciągiem milion informacji, z czego 80% w ogóle nie będzie potrzebne na stanowisko na które właśnie aplikujesz, Twoje CV ląduje w koszu. Skup się na tych informacjach, które HR’owca mogą zainteresować. Dopasuj się pod jego oczekiwania. Pomóż tej osobie znaleźć informacje, które są naprawdę ważne dla tego stanowiska. Jak zwiększyć czytelność informacji w CV opisałem w dalszej części artykułu.

Po trzecie, zgodność z oczekiwaniami. Nawet jeśli CV będzie dobrze napisane, będzie czytelne i przyjemne dla oka to nic Ci to nie da jeśli nie będziesz posiadał odpowiednich kwalifikacji. Dużo osób popełnia ten błąd i wysyła CV gdzie popadnie, spamując biedne młode dziewczyny pracujące w HR. One też chcą żyć. Uprość im pracę, jeśli nie posiadasz 5 lat doświadczenia tylko pół roku, to raczej firma nie będzie Tobą zainteresowana. Pracownice z działu HR raczej również nie będą. Raczej nie zadzwonią i nie zaproszą Cię na randkę. 😀

 

NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANE BŁĘDY:

1. Zdjęcia inne niż takie, którego nie powstydziłbyś się w dowodzie osobistym.
Pomyślisz, no cóż, a są ludzie, którzy wstawiają zdjęcia z imprezy? Ech.. To naprawdę się zdarza. Proszę, nie wklejaj fotki jeśli nie jest profesjonalnie wykonana. Zdjęcia z ręki, wycinanie swojej głowy z kilkuosobowego zdjęcia – stanowcze NIE. Ładny ubiór, uśmiech, dobra fryzura. Szukasz w końcu pracy, a nie chłopaka na portalu randkowym. Niech samo zdjęcie budzi poczucie, że mamy do czynienia z kimś konkretnym i poważnym. Nie ośmieszaj się, bo wylądujesz na wiocha.pl czy innym portalu satyrycznym.

2. Oczojebne czcionki i kolory.
Odradzam używania jakichkolwiek kolorów w CV poza czarnym. CV to nie ulotka reklamowa, ma być czytelne, spójne, przyjemne dla oka. Nie próbuj emocjonalnie wpływać na osobę rekrutującą. Ty masz ją do siebie przekonać tym co umiesz i potrafisz, a nie tym jaki jesteś fajny i przebojowy, bo zrobiłeś ze swojego CV migający stroboskop. Nie próbuj na siłę się wyróżniać jasnozieloną czcionką o rozmiarze 72, bo z góry będziesz skreślony/-a. Nie mówiąc już o salwach śmiechu z Twojego CV w dziale HR gdzieś na drugim końcu miasta…

3. Błędy ‚literówki’, stylistyczne, ortograficzne.
Błagam. W dobie Internetu i zaawansowanych edytorów tekstów nie wiem jakim idiotą trzeba być, żeby zrobić błąd ortograficzny w swoim CV. Sprawdź 50x czy nie masz błędów, czy zdania, które konstruujesz są krótkie, poprawne i treściwe. Używanie przecinków, średników, dużych i małych liter w odpowiednich miejscach to nie atut w postaci wprawnego władania rodzimym językiem. To konieczność, aby uchodzić za profesjonalistę.

4. Brak logistyki CV.
CV ma składać się z elementów/działów. Dane osobowe, wykształcenie, doświadczenie zawodowe, przebyte kursy – to wszystko musi być od siebie oddzielone. Chcesz zobaczyć czy Twoje CV jest dobre? Zmniejsz je do 25% i zobacz czy na pierwszy rzut oka Twoje CV jest czytelne. Widać gdzie kończy się jeden dział a gdzie zaczyna drugi? Najważniejsze rzeczy są wypunktowane? Całość mieści się w sensownych ramach? Tekst nie rozjeżdża się? Nie wyjeżdża poza marginesy? Jeśli tak, to jest OK.

5. ‚Wyróżnianie się’.
Dużo w branży HR mówi się o wyróżnianiu CV. Moim zdaniem lepiej to sobie odpuścić. Dlaczego? Jest bardzo cienka granica pomiędzy faktycznym ‚wyróżnieniem się’ a zrobieniem z siebie pajaca w oczach osób rekrutujących. Po drugie, są osoby, które przeglądając CV nie lubią wyróżniania się. Mój kolega, który prowadzi rekrutacje kiedy udzielał mi wskazówek, poradził mi abym wyróżniał się swoim doświadczeniem zawodowym, a nie tym jak fajne nie jest moje CV. Napisz zwykłe, czarno-białe, uporządkowane, wypunktowane, czytelne CV i będzie OK

 

NAJCZĘŚCIEJ POMIJANE ASPEKTY

1. CHWAL SIĘ!
Pomimo tego, że CV to nie ulotka reklamowa, to jednak musisz tym jedno-dwustronicowym dokumentem zainteresować dział HR. Proponuję po raz kolejny, żebyś owe zainteresowanie budował na poziomie logicznym – swoim doświadczeniem, mocnymi stronami, licznymi kursami, spójnością, stylem, a nie wybujałymi czcionkami. Uruchom swoje zdolności sprzedażowe i zrób audyt samego siebie. W czym jestem dobry? Co już zdążyłem osiągnąć? Mocne strony? Kursy? Umiejętności?

Masz tytuł naukowy? Chwal się.
Prowadzisz stronę WWW? Chwal się.
Przebyłeś dwudniowy kurs sprzedażowy, który może się przydać? Chwal się.
W szkole uczestniczyłeś w kółku aktorskim, gdzie doskonaliłeś swoje umiejętności miękkie? Chwal się.

Przykro mi, to nie czasy, w których siedzisz cicho w kącie a pracodawca sam do Ciebie podejdzie i zaproponuje Ci prace. Musisz się odznaczać nieprzeciętnym doświadczeniem, wiedzą i umiejętnościami. Prześwietl się pod kątem tego co potrafisz robić dobrze, bardzo dobrze, podeprzyj to przebytymi kursami bądź doświadczeniem zawodowym i będzie naprawdę OK!

2. Pogrubienia najważniejszych informacji.
Odkąd zastosowałem wytłuszczenie najważniejszych wyrazów-kluczy w swoim CV zacząłem otrzymywać znacznie więcej propozycji rozmowy kwalifikacyjnej niż poprzednio, kiedy tego nie stosowałem. Pogrub swój tytuł naukowy, imię i nazwisko, daty, nazwy stanowisk, opanowane programy, umiejętności, kursy, które są istotne. Niech Twoje najmocniejsze cechy od razu rzucają się w oko. Wytłuść te informacje, którymi chcesz zainteresować dział HR.

3. Krótko i na temat.
Stosuj wyliczenia, wypunktowania, słowa-klucze. Nie rozpisuj się na 5 stron, bo CV ma jedynie zaciekawić osobę z działu HR. Na rozszerzenie swoich myśli przyjdzie czas na rozmowie kwalikacyjnej.

Np. Praca z pakietem MS Office; Excel – zaawansowany -tabele przestawne, podstawy VBA, zamiast „W swojej pracy pracowałem na pakiecie Microsoft Office, znam bardzo dobrze ten program tj arkusz kalkulacyjny. Bardzo dobrze opanowałem tabele przestawne oraz podstawy VBA, bo przeszedłem dwa kursy 3 lata temu w dużej firmie szkoleniowej.”

Twoje CV nie będzie oglądane dłużej niż kilka chwil. Kompresuj informacje do minimalnej treści – maksimum przekazu.

4. Zmieniaj, daj innym do oceniania Twoje CV.
Ja swoje CV ciągle modyfikowałem. Coś dopisywałem, coś wyrzucałem coś zmieniałem, później pogrubiałem. Za każdym razem dawałem do oceny różnym osobom z pytaniem wskazującym na krytykę: „Co Ci się w tym CV nie podoba?” Jest dla Ciebie czytelne? Czy na pierwszy rzut oka widać wszelkie niezbędne informacje? Nie pytaj czy Twoje CV jest fajne, bo zabieg ten nie ma służyć wzajemnej adoracji, tylko cennej i merytorycznej krytyce. Nie obrażaj się jeśli ktoś powie Ci, że masz kiepskie CV. Zapytaj co powinieneś zmienić i wcielaj to w życie!

80% CV – 20% list motywacyjny

Powiem wam wprost, nie przykładałem się do pisania listu motywacyjnego. Napisałem go na podstawie szablonu znalezionego w Internecie i też było OK. Po kilku tygodniach poszukiwań doszedłem do wniosku, że nie ma sensu skupiać się na liście motywacyjnym, bo… i tak mało kto go czyta. Zasięgając opinii od znajomych, którzy zajmują się rekrutacją moje oczekiwania się potwierdziły. List jest mało ważny. Na pewno mniej ważny niż życiorys. 🙂

Nie wysyłaj CV wszędzie. Zaoszczędzony czas poświęć na zdobywanie wiedzy

Jest to błąd bardzo często popełniany przez osoby poszukujące pracy. Jeżeli w ogłoszeniu jest napisane, że wymagana jest biegła znajomość języka niemieckiego a Ty go nie znasz – na 99% Twoje CV wyląduje w koszu. Straciłeś jakieś 5 minut na wysłanie CV. Jeżeli takich ‚niepotrzebnych CV’ wysyłasz 10 dziennie – tracisz prawie godzinne na bezsensowne działanie. Co z tego tak na prawdę masz? Strony czas i frustrację, bo nikt nie dzwoni z propozycją rozmowy.

Czas ten wykorzystaj na doskonalenie umiejętności, których potrzebujesz. Może musisz podciągnąć swój angielski/niemiecki? Może warto przerobić jakiś kurs Excela? HTML’a? Kurs sprzedażowy?

Zainteresuj się stanowiskiem na, które aplikujesz. Jakich umiejętności będziesz potrzebować? Jakich programów będziesz używać? Jakie kursy mogą być przydatne? Ucz się, zdobywaj umiejętności.

To z pewnością zaowocuje!

PS. Niebawem cz.2, czyli rozmowa kwalifikacyjna.

KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Wydaje się niesamowicie proste, ale prawda, że mnóstwo CV wygląda jak stworzone w 5min. bez zastanowienia i przygotowania.
    Ja również miałam okazję rekrutować potrzebnych pracowników i szczerze to było szokujące doświadczenie.

    http://twojsukceswtwoichrekach.blogspot.com/

  • analityktechnik

    Ale zaleciles program oszczędnościowy jak Balcerowicz ale w obecnej sytuacji
    to chyba najrozsądniejsze rozwiązanie.Zakredytowani w złotówkach mają lepszą sytuacje
    bo zarabiają w złotówkach a ci co mają we frankach mają problem (frank zdrożał) a myśle że
    jeszcze zdrożeje według moich wyliczen nawet do 4,8 -5,5 zł.
    Taka stagnacja nie będzie trwała wiecznie bo gospodarka się w końcu ożywi a frane poleci w dół. Więc trzeba zacisnąć pasa na rok dwa.
    Pozdrawiam

  • KasiaK

    Można też skorzystać z portali,które maja testy kompetencyjne i to wykorzystać w swoim cv.

    • Motywacja blog

      Genialny pomysł KasiaK. 🙂 Znasz może jakieś konkretne portale, z których to można skorzystać?

      • KasiaK

        Ja założyłam profil na Jobfitter , tam są super testy ,po zrobieniu dostajesz wyniki i co najlepsze to można być anonimowym ,bo jak zakładasz konto to podajesz tylko nick. Zobacz sobie naprawdę jest fajny. A i wyniki i opis można wydrukować sobie.

  • Justyna

    Jeszcze dodałabym tylko standardowy błąd z wpisywaniem w hobby „film, muzyka, książka”