Jakie studia wybrać? Serce czy rozum?

Już jutro rozpocznie się oblężenie polskich uczelni wyższych przez tegorocznych maturzystów, którzy z wynikami maturalnymi w garści będą walczyć o dostanie się do najlepszej możliwej szkoły. Z pewnością wiele osób po zapoznaniu się z konkretnymi kierunkami na poszczególnych uczelniach doskonale wie gdzie chce studiować o tyle jednak zawsze pozostaje pewien odsetek osób, które nie mają zielonego pojęcia co chcą robić w życiu. Jeśli należysz do tej grupy osób, to mam nadzieję, że zapoznanie się z dalszą częścią materiału ułatwi Ci dokonanie właściwego wyboru.

Serce czy rozum? Jakie studia wybrać?

No właśnie.. Wiele osób nie ma pojęcia czym kierować się podczas wybierania kierunku studiów. Z jednej strony tyle mówi się o połączeniu pracy z pasją, o pracy z zamiłowania, o wybieraniu zajęcia, które będziesz kochać. Z drugiej jednak w mediach coraz głośniej o bezrobociu, straconym pokoleniu, kryzysie.

Co zatem wybrać? Pracę dobrze płatną czy zajęcie które będziesz kochać?

Rozważmy kilka przypadków:

1. 100% umysł, 0% serce

Wybierasz kierunek przyszłościowy z ogromnymi perspektywami rozwoju. Zazwyczaj takie kierunki nie należą do najłatwiejszych więc jesteś przygotowany na to, że Twoje studia nie będą trybem wiecznej imprezy, a latami ciężkiej harówki w drodze do upragnionego etatu. Nie byłeś do końca przekonany, czy chcesz to robić. W zasadzie jedynym argumentem dla którego wybrałeś właśnie te studia była możliwość solidnych zarobków. Czujesz się lekko rozbity, nie czujesz tego co studiujesz. Wybór nie był do końca spójny z samym Tobą, prawdę mówiąc nie do końca widzisz się w przyszłości w tej profesji.

Konkluzja: Kto wie, być może do końca życia będziesz zmuszać się do pracy, której nie lubisz, a nagrodą za Twe katorgi będzie wypłata pierwszego każdego miesiąca…

2. 100% serce, 0% umysł

Pomimo medialnej paplaniny o kryzysie i bezrobociu Ty wybierasz kierunek, który zawsze chciałeś studiować. Twoi rodzice, media, znajomi – nikt nie jest w stanie Cię przekonać do zmiany zdania. Nie wyobrażasz sobie robienia czegokolwiek innego w życiu, Twój wybór jest niezmienny i ostateczny. Nie myślisz zbytnio o tym czy będzie praca po ukończeniu studiów czy też nie, najważniejszym czynnikiem jest dla Ciebie nauka tego co kochasz.

Konkluzja: Bez logicznej analizy ofert pracy, możliwości rozwoju zawodowego i planu na realizację siebie w konkretnym kierunku, istnieje spore ryzyko, że wybierzesz kierunek bez odpowiednich perspektyw.

3. 50% serce, 50% umysł

Moim zdaniem najsensowniejszy z wariantów. Po chłodnej analizie kierunków studiów, potencjalnych zarobków, możliwości rozwoju zaczynasz wyobrażać sobie jakby to było wykonywać dany zawód. Myśl o zarobkach odsuwasz na bok, zostaje jedynie wybór w oparciu o Twoje osobiste odczucia w stosunku danej profesji. Jakby to było być informatykiem? Biotechnologiem? Specjalistą ds. marketingu? Weterynarzem? Podążasz zarówno myślami jak i sercem poprzez każdy z zawodów i obserwujesz to w czym czujesz się najlepiej.

Konkluzja: W ten sposób dochodzisz do sytuacji w której patrząc dość perspektywicznie wybierzesz specjalizację w której będziesz czuł się najlepiej.

źródło:http://harroldek.blogspot.com/2011/02/rozum-i-serce-syzyfowa-bitwa.html

Inwestycja w przyszłość

Pamiętaj, że studia to inwestycja w przyszłość. Nie studiujesz po to, żeby było fajnie, lekko i przyjemnie, ale po to by zwiększyć swoją wartość na rynku pracy. Nie potrzebujesz dyplomu tylko po to, żeby ładnie wyglądał w teczce z dokumentami, ale żeby pomógł Ci zabłysnąć na rozmowie kwalifikacyjnej. Być może w Twoim otoczeniu znajdują się osoby, które poszły na studia bardziej dla zabicia czasu niż w celu zyskania unikalnej wiedzy. Ty myśl inaczej.

Inwestycja ma to do siebie, że żeby była opłacalna, musi się zwrócić. Jeśli musi się zwrócić, musi być ulokowana w odpowiednie aktywa, aby przyniosła pożądaną stopę zwrotu. Mam nadzieję, że Twoja inwestycja w studia zwróci się wielokrotnie!

Nie pozwól by Twoje najbardziej produktywne lata minęły na uskutecznianiu kreatywnego lenistwa i przeskakiwaniu od sesji do sesji. Zdaję sobie sprawę z tego, że nasz system szkolnictwa nie jest idealny, jednak można z niego naprawdę sporo wyciągnąć – wszystko to zależy tylko od tego, czy Ty zechcesz zdobywać cenną wiedzę.

A co jeśli nie studia?

Studia to nie jest jedyna z możliwości na drodze planowania swojej kariery zawodowej. Bardzo duża ilość osób studiujących sprawia, że niektóre kierunki zupełnie straciły swój dawny prestiż i studiowanie ich jest dość nierozsądne. Po uzyskaniu tytułu magistra Twój dyplom nie będzie się różnił niczym od dyplomów tysięcy absolwentów, więc jeśli masz studiować jako sto tysięczna osoba zarządzanie i marketing, może lepiej załóż własny biznes?

Po wejściu do UE można stosunkowo łatwo dostać dotację na innowacyjny biznes, jednakże wymaga to pomysłu i odwagi. Więcej informacji o startupach jak i gotowe pomysły znajdziesz tutaj.

KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Krum

    Da się pogodzić serce z rozumem w wyborze studiów. Ja myślałem o studiowaniu informatyki, bo to przyszłościowy kierunek, ale wolałem turystykę, w której aktualnie nie ma pracy. Ale w końcu poszedłem na kompromis i zdecydowałem się na nawigacje na Akademii Morskiej w Szczecinie i to był strzał w dziesiątkę.

    • Michał Flisiuk

      Gratulacje. 🙂

  • Łuki

    Mi Ojciec zawsze powtarzał, bądź najlepszy w jakiejkolwiek dziedzinie a pieniądze same Cię znajdą.
    Dlatego wg mnie człowiek powinien wybrać to co chce robić, bo tylko wtedy jego praca ma sens, i przynosi satysfakcje.

  • Mateusz

    Mógłbyś co sam skończyłeś/studiujesz Drogi Autorze bloga i w jakiej branży obecnie pracujesz?

    • Michał Flisiuk

      Witaj Mateuszu.

      Obecnie kończę finanse i rachunkowość, ale z racji tego, iż doświadczenie zawodowe mam w branży marketingu internetowego, to nim właśnie się zajmuję. 😉

  • Mateusz

    Podzielisz się jeszcze na jakiej uczelni?Ja właśnie wybieram się na uek tylko jeszcze nie wiem na jaki kierunek się dostanę i ciekawią mnie opinie 🙂

  • Innym możliwym rozwiązaniem, które w pewnym sensie opiera się na idei 50% rozumu, 50% serca jest studiowanie dwóch kierunków. Wiele osób tak robi i jak się okazuje wbrew pozorom nie musi być to takie trudne.

  • Moim zdaniem prawie w każdym wypadku można pogodzić jedno z drugim, ale trzeba nieco pomyśleć wcześniej, pokombinować. Wielu młodych ludzi nie zastanawia się nad swoim działaniem tylko skłądają papiery sie gdzie tylko sie da//

  • Ja bym jednak była bardziej za sercem. Sama skończyłam kierunek studiów częściowo zgodny z moimi zainteresowaniami, chociaż biorąc pod uwagę przedmioty, jakie wybrałam na maturę, nie miałam dużego wyboru. Ostatecznie pracuję w zupełnie innej branży, z czego jestem zadowolona, bo robię to, co lubię. Studia przydały mi się głównie do nowych znajomości.

    Pamiętajmy również o tym, że niewielu osobom udaje się dostać pracę w zawodzie i tym samym – studia nie zawsze są decydujące w tym, co chcemy robić w przyszłości.

  • Parampam

    Lepsze serce. Nie ma kierunku (poza teologią kapłańską), który gwarantuje posadę i zawsze ktoś będzie bez pracy, ja poszedłem za głosem serca na MISH, na romanistykę i romanistyka jest realizacją zainteresowań, ale dodatkowe przedmioty będą już pod kątem pracy zawodowej

  • Monika

    Przy wyborze najważniejsze jest to jak się czujesz w danej dziedzinie, a nie to co jest najbardziej opłacalne zawodowo bo później może okazać się, że stracisz lata na coś co nie jest Twoją mocną stroną i nawet tego nie lubisz. Ja np po kilku zmarnowanych latach na pedagogice wybrałam studia na WSB tylko tam znalazłam to czego szukałam, zaocznie. I w końcu jestem zadowolona 🙂 Ogólnie jeśli chodzi o zakres kierunków to polecam http://www.wsb.pl Bardzo dobra szkoła