Kaizen w arsenale Twojego rozwoju osobistego i stylu

Każda wielka podróż zaczyna się od jednego, małego kroku…

Jedną z moich ulubionych książek, które polecam moim czytelnikom jest „Droga
Kaizen“ Roberta Maurera. Niewielka książka, którą bardzo dobrze i „lekko“ się
czyta, pokazuje jeden z najprostszych sposobów podejścia do wdrażania trwałych
zmian w sobie i swoim życiu, który na zawsze zmienił m.in. moje nawyki.
Od kiedy zdałem sobie sprawę z tego, jak pomocna okazuje się ta filozofia w życiu
codziennym, zacząłem dzielić się nią z rodziną, przyjaciółmi oraz czytelnikami mojego bloga.

Niecały miesiąc temu zadzwonił do mnie jeden z moich znajomych, któremu
wielokrotnie wcześniej doradzałem w kwestii poprawy swojego wizerunku i życia. To młody, dynamiczny facet, który uwielbia modę i ma głowę pełną pomysłów. Niestety ostatnio czuł się trochę wypalony i nie potrafił znaleźć żadnej inspiracji dla siebie. Innymi słowy – stracił uczucie radości z bycia stylowym facetem. Jednocześnie prowadził on bardzo intensywny tryb życia – studia, treningi, różnego rodzaju projekty i inne zajęcia, które rozwijały jego pasje – wszystko to pochłaniało mu wiele godzin. Powiedziałem mu, żeby zastosował dla siebie krótkie ćwiczenie. Codziennie, przez około 30-60 sekund ma znaleźć dla siebie w sieci zdjęcie, które będzie dla niego inspiracją. Zgodził się i powiedział, że to zrobi. Niecały tydzień temu odezwałem się do niego. Powiedział mi, że weszło mu w nawyk codzienne wyszukiwanie inspirującej stylizacji w swoim laptopie lub smartfonie między swoimi zajęciami. To spowodowało, że miał setki pomysłów na nowe zestawienia. Dokupił sobie kilka brakujących elementów jego garderoby, które pozwoliły mu na stworzenie kilkudziesięciu unikalnych stylizacji – wszystko dzięki prostemu, jednominutowemu nawykowi!

Kiedy z kolei byłem u innego znajomego i zobaczyłem jego szafę, byłem zszokowany. Miał on więcej niesamowitych rzeczy ode mnie! Spytałem go: „Jak do cholery zbudowałeś taką imponującą garderobę?“ Odpowiedział mi: „Nie zajęło mi to aż tak wiele wysiłku i czasu. Przynajmniej raz w tygodniu, po pracy, zaglądam do jednego sklepu z ubraniami by rozejrzeć się na chwilę. Zazwyczaj kończy się to na kupieniu czegoś taniego, jak dodatek, jedna koszula lub para spodni. W taki sposób buduję moją garderobę.“

Policzmy: 1 rzecz tygodniowo daje 4 nowe rzeczy w miesiącu i 52 rzeczy w roku!
Nawet jednorazowe, potężne zakupy nie sprawią, że w szafie będziesz mieć ponad 50
rzeczy więcej. Warto zauważyć, że mój znajomy nie kupuje drogich rzeczy, ale takie,
na które może sobie pozwolić raz w tygodniu. Jeśli potrzebuje czegoś droższego,
wtedy oczywiście to kupi – utrzymuje jednak standardowy progres w poprawie
swojego stylu. I jest jednym z najbardziej stylowych ludzi jakich znam!

Potęga nawyków

Większość stylowych osób osiąga swój wysoki poziom metodą małych kroków. Nie
potrzeba im do tego zbyt wiele wysiłku. Posiadają wdrożone w swoje, regularne nawyki, które są mało skomplikowane – tak jak mycie zębów. Czasami widzimy znajomych, którzy kupują np. nowe buty i jednego dnia wyglądają w nich świetnie, ale potem nie mają już pomysłu na zestawienie ich z innymi rzeczami i niestety, popadają w przeciętność.

Inni z kolei (jak mój znajomy) stopniowo, regularnie i cierpliwie poszerzają swoją
garderobę. Koncentrują się nie na jednorazowym, ale na długofalowym efekcie i
z każdym dniem wyglądają bardziej stylowo.

Większość z nas wie, że jeśli musimy osiągnąć duży cel, pomocne jest rozbicie
go na kilka mniejszych, łatwiejszych do pokonania kroków. Wiadomym jest, że
chcemy osiągać nasze cele tak szybko, jak to tylko możliwe. To sprawia, że czasem
czujemy zniecierpliwienie i frustrację z tego powodu, że nasze „drobne kroczki“
są jeszcze odległe od finalnego celu. Często właśnie przez to nie robimy stałych
postępów. Zupełnie podobnie ma się sprawa, jeśli chodzi o postanowienia noworoczne. Mnóstwo osób postanawia po świętach i sylwestrze zrzucić zbędne kilogramy i poprawić swoją sylwetkę. Z tego powodu większość siłowni i klubów fitness przechodzi w styczniu prawdziwe oblężenie, ale 50% ludzi zapisanych zwykle nie jest w stanie dotrwać do lutego. Bardzo łatwo jest ulec początkowej ekscytacji i postawić pierwszy krok, ale utrzymanie tempa „startowego“ jest prawie niemożliwe dla większości.

Szacunek do swojego czasu i energii

W swoim życiu nauczyłem się, że ludzie nie przykładają wagi do czasu i miejsca, jeśli chodzi o wykonywanie stałych postępów w zmienianiu swojego życia na taki, jaki chcą.Przeceniają również swoją energię, w wyniku czego marnują ogromne pokłady energii, które mogliby wykorzytać o wiele bardziej efektywnie dla siebie.

Niektóre cele osiąga się w błyskawicznym tempie, ale przez większość swojego życia
będziesz brać udział w swoistym maratonie. To powoduje, że musisz przestawić się
na tryb maratończyka. Podczas olimpiady warto obejrzeć maraton i dostrzec, w jaki
sposób swoje siły rozkładają maratończycy. Zaczynasz działać powoli, ale potem
wchodzisz w stały rytm „biegowy“. Możesz słuchać i obserwować swoje ciało,
myślisz o tym jak najlepiej rozłożyć swoje siły na resztę „biegu“.

Największym problemem, który dotyka ludzi jest to, że przez zdecydowaną
większość czasu są oni w trybie „sprinterskim“. Podchodzą oni w ten sposób
do wszystkiego i bardzo szybko „spalają“ w ten sposób swoją energię, czas i
motywację. Skupianie się na stopniowych postępach naturalnie wprowadza nas w
tryb „maratoński“ – nie myślimy o natychmiastowym efekcie, ale skupiamy się na
długoterminowej skuteczności danego nawyku. Na takiej zasadzie opiera się działanie filozofii Kaizen.

4 powody, dla których warto korzystać z filozofii Kaizen:

  1. Masz przestrzeń i czas do wypróbowania skuteczności działania kroków, które podejmujesz.
  2. Utrzymujesz równowagę życiową z pożytkiem dla długoterminowego rozwoju osobistego.
  3. Omijasz negatywny stres, strach i utratę energii, skupiając się na motywowaniu się do parcia naprzód.
  4. Wraz ze wzrostem doświadczenia zaczynasz mądrzej gospodarować swoją energią i czasem, ciesząc się przy tym ze swojego rozwoju.

Rozwijanie swojego stylu z Kaizen:

Wiele osób zadaje mi pytania typu: „chcę, aby raz na zawsze mój styl stał się doskonały, ale naprawdę nie wiem od czego powinienem zacząć, co powinienem zrobić??“

Jedyną właściwą odpowiedzią na to jest zawsze stworzenie solidnych fundamentów
dzięki stosowaniu drobnych, rozwojowych kroków w kierunku poprawy – niech najpierw pewne rzeczy wejdą nam w nawyk, zamiast od razu, gwałtownie robić zmiany.

Słowo klucz – WYTRWAŁOŚĆ

Najlepszym sposobem na zastosowanie podejścia kaizen w celu rozwijania własnego
stylu jest rozpoczęcie od prostego, małego kroku, który należy praktykować regularnie i konsekwentnie, by poprawić swój wizerunek. W celu ominięcia mentalnych blokad,
lenistwa i pokrastynacji należy zobowiązać się do zadań, które można wykonywać codziennie. Dlatego powinny to być proste czynności, które będziesz w stanie
wykonać nawet, gdy masz słabszy dzień i mniej motywacji oraz energii. Spróbuj sam i przetestuj swoją wytrwałość, zaangażowanie i konsekwencję przez 30 dni/miesiąc/4 tygodnie (jak wolisz), a potem zdecyduj, czy chcesz kontynuować wdrażanie danego nawyku w swoje życie poprzez zwiększanie jego intensywności.

Poniżej przedstawiam Ci kilka przykładów nawyków (ściśle związanych ze stylem),
w które możesz się zaangażować:

  • przeglądanie zdjęć modowych codziennie przez 2 minuty,
  • kupowanie jednej rzeczy do garderoby w tygodniu,
  • raz w tygodniu wejście do ulubionego sklepu z odzieżą na 1 minutę,
  • 20 pompek każdego ranka,
  • raz w tygodniu regulowanie brwi,
  • psiknięcie się raz perfumem przed wyjściem z domu,
  • próbowanie codziennie jednego, nowego zestawienia swoich ubrań,

Są to niewielkie kroki i czynności, ale gwarantuję, że jeśli uda Ci się wdrożyć je w
życie, zrobisz ogromne postępy w stosunku do innych osób. To jedynie sugestie/
propozycje (równie dobrze możesz wymyślić coś własnego) – ale dla większości
ludzi nie wymagają zbytniego zaangażowania i wysiłku. Oczywiście czasami
może się zdarzyć, że w zależności od planu dnia, obowiązków i sytuacji życiowych może być to trudne do realizacji (np. podróż służbowa) – ale to normalne sytuacje, które się zdarzają. Zacznij powoli, a jeśli w którymś momencie poczujesz, że nie dajesz sobie z z tym rady – zwolnij i zmniejsz intensywność (np. zrób sobie kilka dni przerwy a potem 2 minuty przeglądania zdjęć zredukuj do jednej minuty). Tak samo sprawa ma się z próbowaniem nowej kombinacji strojów. Jeśli sprawia Ci to kłopoty – staraj się codziennie zakładać inną koszulę lub parę spodni (nawet zamiennie). Możliwe, że dzięki temu odkryjesz całkiem nowe zestawienie swoich ciuchów!

Eliminacja wymówek z Kaizen:

Poniżej przedstawiam jedne z najczęstszych wymówek i „pułapek“ dla większości z nas, a także kroków kaizen, które im przeciwdziałają:

1. „Nie mam pieniędzy, by kupić sobie teraz ubrania/akcesoria“

Zbadaj dokładnie swoje wydatki. Bardzo możliwe, że zdasz sobie sprawę z tego, iż
wydałeś więcej pieniędzy na imprezie w ostatni weekend niż zwykle wydajesz na
zakup ubrań. Jeśli nie masz budżetu na ubrania – stwórz taki specjalnie dla Twoich
potrzeb. Uświadomisz sobie dzięki temu, że można dokonać znaczących zmian w
swojej garderobie za pomocą drobnych dodatków kosztujących 10zł lub koszul za
20-40zł. Spróbuj zobowiązać się do odkładania 5zł dziennie „na styl“ do skarbonki,
a potem kupić sobie nową rzecz na koniec każdego miesiąca (jeśli nie jesteś w stanie
odkładać 5zł dziennie, zacznij od 1-2zł). Wyobraź sobie, ile dzięki temu Twoja
garderoba może zyskać!

2. „Nie mam czasu na zakupy“

Nie musisz przeznaczać na nie całego dnia. Po przeczytaniu tego artykułu, znajdź
swój ulubiony sklep odzieżowy w internecie i sprawdź, co nowego pojawiło się
w tym sezonie. Możliwe, że coś Ci wpadnie w oko i to kupisz. Albo następnym
razem, gdy będziesz w pobliżu Twojego ulubionego sklepu zajrzyj tam na 30 sekund.
Przymierz jedną rzecz. Jeśli coś dla siebie wybierzesz, możesz dokonać mądrego zakupu i uświadomić sobie: „Wow, to było naprawdę łatwe!“

2 tygodnie temu chciałem iść na zakupy, ale po długim dniu w pracy byłem bardzo zmęczony i chciałem iść prosto do domu. Przypomniałem sobie jednak, że „jakikolwiek postęp jest lepszy niż żaden“ i zmotywowałem się do odwiedzenia
jednego z moich ulubionych sklepów na zaledwie 30 sekund. Powiedziałem
sobie: „jeśli nic mi się nie spodoba, po 30 sekundach wychodzę“. Zobaczyłem
jednak świetną, granatową marynarkę – taką jakiej szukałem. Przymierzyłem ją i natychmiast kupiłem. Trwało to wprawdzie dłużej niż 30 sekund, ale nabyłem jeden z moich najważniejszych elementów garderoby, który często noszę. Czasami zaledwie 30 sekund wystarczy, żeby wykonać ogromny skok naprzód.

3. „To trudne i pochłania wiele wysiłku“

Uświadom sobie jedno: nie musisz NIC robić. Chcesz tylko stale poprawiać swój styl,
bez względu na tempo. Prawda jest taka, że często nasze dzienne harmonogramy są bardzo napięte i w pewnym momencie możemy się „zapuścić“ i nie przykładać
się bardzo do tego, co i w jaki sposób nosimy. Decydujemy się na minimum wysiłku, którego potrzebujemy. Faktem jest jednak to, że gdy świetnie wyglądamy, czujemy się
pewni siebie – a to oznacza pewne i skuteczne działanie w pracy/na uczelni. Bycie
najlepszą wersją siebie ma również duży plus w momencie, gdy natrafiamy np.
na piękną kobietę. Czujemy się bardziej komfortowo w swoim ciele – a to zwiększa
nasze „szanse“ na dostrzeżenie i zrobienie dobrego wrażenia. Warto o tym pamiętać!

4. „chciałbym poprawić swój styl, ale czuję się przytłoczony“

Poświęć zaledwie 30 sekund dziennie, przeglądając magazyny modowe lub
internetowe sklepy odzieżowe – tak przez 30 dni. Jeśli okaże się, że 30 sekund na dobę to za dużo dla Ciebie – spróbuj 10 sekund. Poważnie. To wystarczająco dużo czasu, by spojrzeć na jedno zdjęcie. Te kilka sekund dziennie wyrobi w Tobie gust (poczucie tego, co lubisz a za czym nie przepadasz). To o wiele bardziej skuteczna metoda w dłuższym terminie, niż żmudne przeglądanie katalogów i magazynów mody – zwłaszcza, gdy masz na to mało czasu. Spróbuj sam i udowodnij mi, że się mylę.

Testowanie kaizen w swoim życiu

Możliwe, że dla większości z Was ta koncepcja wydaje się trochę wyświechtana.
Każdy z nas motywuje się inaczej, niektórzy z nas (tak jak ja) są cały czas żądni
wielkich wyzwań i „nie mają czasu na takie drobiazgi”. Mimo wszystko zdecyduj się na wypróbowanie tej filozofii, a gwarantuję – zmieni się Twoje życie. Niech nikt nie zrozumie mnie źle. Tu nie chodzi o specjalne spowalnianie swoich postępów na drodze do ostatecznego celu. Twoim zadaniem powinno być robienie stałych, regularnych postępów i wyrabianie w sobie pożytecznych nawyków, które staną się po pewnym czasie automatyczne i przyjemne. Wraz z postępami należy regularnie zwiększać „intensywność“ nawyków tak długo, jak długo gwarantuje to regularny progres w rozwoju.

Innymi słowy – stale przyj naprzód i staraj się uzyskiwać o lepsze efekty w krótszym czasie, poprzez stałe zwiększanie swojej wydajności, ale pamiętaj, że życie to swoisty „maraton“, a większość Twoich życiowych celów będzie wymagać utrzymania
tempa trwającego wiele lat po to, aby dostać się na wymarzony poziom i osiągnąć
założony cel!

Autorem artykułu jest Filip, założyciel www.elegantic.pl

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • No tak, ale kupując jedną tanią rzecz tygodniowo będziemy mieć ponad 50 rzeczy rocznie kiepskiej jakości (oczywiście są wyjątki, ale bardzo często tanie sieciówki proponują nam niestety beznadziejną jakość). Poza tym możemy się złapać na zakupy typu „właściwie to nie do końca w moim stylu, ale jest tanie i w tym tygodniu jeszcze nic nie kupiłem/am więc to wezmę” i w ten sposób możemy mieć ponad 50 rzeczy, które nijak do siebie nie pasują i nie mamy jak ich ze sobą zestawić (no chyba, że ktoś ubiera się bardzo klasycznie). Ja jestem zwolenniczką kupowania mniejszej ilości rzeczy, ale dobrej jakości i idealnie do nas pasujących. 😉
    Oczywiście warto zainwestować te kilka minut dziennie na szukanie inspiracji i próbowanie różnych zestawień ubrań, bo dzięki temu unikniemy nudy i będziemy coraz lepiej umieli określić jaki jest nasz styl, co nam pasuje, a co nie.
    Pozdrawiam.

    • Masz rację – bardzo często w „sieciówkach” możemy natknąć się na masę rzeczy o bardzo słabej jakości. Dlatego trzeba pamiętać o tym, żeby swojej garderoby nie opierać tylko i wyłącznie na zakupach w sieciach znanych marek odzieżowych! Jest wiele innych miejsc, w których można natknąć się na rzeczy zarówno estetyczne, eleganckie – jak i wykonane z wysokiej jakości tkanin (wspomnę chociażby o bardzo popularnych ostatnimi czasy second-handach, sklepach rękodzielniczych, outletach, sklepach internetowych, allegro, ebay itp). Zachęcam również do przeczytania książki! Pozdrawiam 🙂

  • Nie na darmo mówi się, że przyzwyczajenia są naszą drugą naturą. Coś w tym bowiem jest. Konsekwentnie wyrabianie w sobie pewnych nawyków z pewnością doprowadzi nas do sukcesu.