Kochana Polsko!

Biorę co los da, życie made in Polska
To jest moje miejsce, bo kocham to miejsce

Polska. Kraj w Europie Środkowo-Wschodniej, gdzie żyje około 38mln ludzi. Podobno kraj o stosunkowo wysokiej stopie niezadowolenia z życia. Społeczeństwo bardzo skore do narzekania.  Podobno Polacy to złodzieje i pijacy.

Tego w sumie nie wiem. Nie poznałem każdego obywatela naszego kraju, więc generalizować nie zamierzam. Szczerze powiedziawszy mam gdzieś stereotypy i co o nas mówią na świecie. Mogą się z nas śmiać, jedno jest pewne – tu się urodziłem i pochodzenia się nie wyprę.

Szkoda tylko, że wielu się wypiera. Gadanie na rząd, zamiast zaproponowanie własnych, sensownych zmian, naśmiewanie się z polityków i robienie pośmiewiska z całej areny międzynarodowej. Przecież „wypada” się śmiać. Media się śmieją, znajomi się śmieją to i ja się śmieję. Poprawię sobie humor po kiepskim dniu pracy, prawda? I kiedy śmiech trwa w najlepsze, podatki idą w górę. Ale co tam, przecież to takie śmieszne! Łatwiej się z kogoś śmiać niż samemu ruszyć dupę z miejsca i coś z tym zrobić. Wprowadzać zmiany? Po co! Nie ma sensu, nic nie zmienisz, daj spokój, góry z miejsca nie ruszysz – tak ugasi Twój zapał społeczeństwo polskie.

Przykro o tym mówić, ale Polacy czują się prawdziwymi Polakami tylko w kilku sytuacjach. Jak nasza reprezentacja gra jakiś ważny mecz albo umiera znana osobistość. To przecież takie doniosłe chwile. Pamiętacie nastroje w kraju jakie były po śmierci Jana Pawła II? Wszyscy solidarnie czuli się Polakami. Stojąc dumnie, śpiewając hymn, jedną ręką trzymając flagę, drugą opierając na sercu. Czuć było patriotyzm, nikt nie narzekał na nasz rząd, liczyły się tylko wartości patriotyczne. Na kilka dni w naszym kraju zaczęło się mówić o tym czego na co dzień w main stream mediach nie usłyszysz – o wielkości naszego narodu, ważnych osobistościach czy o historii.

Byłoby lepiej gdyby chociaż raz na rok umarła jakaś znana osobistość. Może wtedy nastolatkowie zainteresowaliby się bliżej biografiom wielkich Polaków, zamiast fascynować się nową reklamą iPhone’a.

Jak jest na co dzień w Polsce?

Oglądając wiadomości i widząc polityków wyklinasz ich w myślach, bo przecież oni nie pracują tyle co ty, dużo zarabiają a w zasadzie to nic nie robią. Wyklinasz swojego pracodawce, że mało Ci płaci, że jak to tak można i że masz już tego serdecznie dosyć. Spotykając się ze swoimi kumplami w pracy, czy sąsiadem, któremu finansowo powodzi się mniej więcej jak Tobie, opluwasz osoby, które dorobiły się czegoś więcej. Złodzieje, krętacze i kłamcy. Wszyscy są winni, tylko nie Ty.

Całe szczęście, że nie wszyscy mają tak skrajne nastawienie jak opisałem powyżej, ale niestety takich osób jest sporo. Szczególnie w małych miastach i wsiach, gdzie są ludzie, którzy uwielbiają żyć życiem innych osób, zupełnie nie zajmując się swoim. Zawiść, zazdrość.

Bezrobocie, niskie zarobki, wysokie ceny i podatki. Sytuacja wydaje się na skrajnie beznadziejna, ale chciałbym poruszyć dzisiaj jedną, ważną rzecz.

Zaraz, zaraz.. Wróćmy do podstaw. Czym jest Państwo?

„Państwo – polityczna, suwerenna, terytorialna i obligatoryjna organizacja społeczeństwa. Organizuje i koordynuje prace dużych grup społecznych”.

Prawda jest taka, że państwo tworzą ludzie. Wyobrażacie sobie państwo bez ludzi? Nie bardzo. Ok, skoro to ludzie tworzą państwo i mamy w Polsce demokrację to tak naprawdę każdy z nas może ten kraj zmienić na lepsze. Tak to wygląda w teorii, ale jak sytuacja przedstawia się w praktyce? Nikomu nic się nie chce. Lepiej sobie narzekać i akceptować wszelkie negatywne zmiany, które się dzieją.

W Internecie każdy może głośno sobie ponarzekać, wyżalić się jak to mu wielce ciężko spłacać dwa kredyty i pracować na półtorej etatu. Owszem, z pewnością wielu osobom w Polsce nie powodzi się dobrze, ale dlaczego do jasnej cholery nikt z tym nic nie zrobi ?

Dlaczego ponad 64% pracujących, którzy nie są zadowoleni ze swoich zarobków nie przejdą na własną działalność albo nie zaczną strajkować i walczyć o podwyżki? Zastraszenie? Widmo wyrzucenia z pracy i utrata płynności finansowej tak bardzo zagląda w oczy? Zgoda. Ale jeśli naprawdę zależy Ci na podwyżce to o nią walcz. Rozpychaj się łokciami i walcz o swoje, nie stój biernie patrząc się na wszystko z boku. Jeśli uważasz, że nie ma sensu to przykro mi. Będziesz zmuszony pracować za tyle ile pracujesz.

Prawda jest taka, że to my tworzymy ten kraj. Jeśli wszyscy będziemy bierni podatki będą rosły w najlepsze a płace zostaną w miejscu. Zobaczcie co się dzieje teraz w Hiszpanii, Grecji czy jakiś czas temu w Anglii czy Francji. Tam ludzie nie boją się wyjść na ulicę i walczyć o własne prawa. A u nas? Benzyna 5zł, cukier 5zł, podatki w górę i cichosza. Jedyną lekką formą sprzeciwu jaką zauważyłem to masowo pojawiające się ironiczne demotywatory „Wszystko po 5zł”.

Tu nie będzie się dobrze zarabiać. Wiecie dlaczego? Bo ludzie się nie cenią. Widmo bezrobocia straszy coraz bardziej, a kredyty trzeba spłacać. W obliczu collapse’u finansów osobistych lepiej siedzieć cicho i cieszyć się z tego, że się pracuje. Nie ważne, że wystarcza od pierwszego do pierwszego.

Przykre.

Nie nawołuje nikogo do rewolucji, tylko próbuję uświadomić, że gadaniem z pewnością nic się nie zmieni. O prawa trzeba walczyć, tak jak walczyli nasi przodkowie. Jeśli nie jesteś w stanie walczyć o swoje, szukaj innego rozwiązania. Rzuć pracę, załóż biznes, albo wyjedź z kraju. Whatever it makes U happy.

Zamiast tracić czas i energię na narzekanie, można by było pozakładać tyle nowych firm… Pozatrudniać dziesiątki nowych osób.. Ożywić polską gospodarkę.. Mieć w końcu dużo kasy i ciekawe życie…

„Ale po co? Przecież ja tak naprawdę tego nie chcę. Wykrzyczę się na forum, ponarzekam, dokończę swoje piwo, zapalę papierosa i pójdę spać, bo na jutro na 7.00 do pracy.”

KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • aaa

    z tym zakładaniem firm to przesada, skoro wysokie podatki 1000 zł zusu to jaki sens zakładać firmę???

  • Motywacja blog

    Przez pierwsze dwa lata działalności ZUS’u płaci się poniżej 500zł. Bodajże 460zł.