Liczba bezrobotnych w procentach – kryzys przenosi się do Polski?

Nie da się ukryć – niby kryzys z roku 2008 już dawno dał o sobie zapomnieć to jednak scenariusz recesji w kształcie litery W wydaje się być coraz bardziej prawdopodobny. Problemy strefy Euro jak i problemy zadłużeniowe praktycznie wszystkich państw na świecie zaczynają się nasilać. Ciągłe stymulowanie gospodarki tanim pieniądzem nie przynosi nic innego jak ratowanie wielkich banków za ich liberalne praktyki, a to przekłada się dla zwykłego zjadacza chleba w postaci inflacji.

W Polsce odczuwalny wzrost cen nie jest spowodowanym faktycznym wzrostem cen dóbr, tylko znacznym osłabieniem walut poprzez nadmierną emisję pieniądza. Cóż, chyba nie nadchodzą najlepsze czasy na zmianę pracy o czym świadczy stale powiększające się bezrobocie. W styczniu w Polsce bezrobocie wyniosło 13,2%. Więcej informacji na poniższej ilustracji:

źródło: http://forsal.pl/grafika/596757,92224,bezrobocie_w_polsce_wedlug_wojewodztw_styczen_2012.html

Czy już mamy do czynienia z recesją?

 

KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • minister Rostowski ma rację – będzie wojna, bezrobocie to tylko interludium

  • A czy znasz kogoś kto chce iść do pracy za 200 – 300 złotych? Dzisiaj pracodawcy proponuje współpracę w oparciu o umowę o dzieło (we wszystkich możliwych zawodach) i wynagrodzenie 5 – 7 złotych netto. Ilość godzin mizerna (praca na kilka dni w tygodniu, a innej oferty brak). Czy w takiej sytuacji warto wyrejestrować się z Urzędu Pracy i utracić status osoby bezrobotnej? Sami będziemy musieli opłacić ubezpieczenie zdrowotne, więc…? Więc będziemy pracować właściwie tylko na dojazd do pracy i ubezpieczenie! Nie zapominajmy o tym, że do pracy musimy ubrać się „odrobinę lepiej”! Ja myślę, że…że osoby, które zarejestrowały się w UP jako osoby bezrobotne w momencie otrzymania takiej właśnie pracy (powiedzmy do 500 złotych, bez składek), nie powinny tracić ubezpieczenia zdrowotnego. Wtedy na pewno więcej osób byłaby aktywna zawodowa i napędzała gospodarkę. Co najbardziej napędza gospodarkę? Nasza konsumpcja (a skoro nie zarabiam, bo się „boję” utraty ubezpieczenia, to nie kupuję, bo nie zarabiam nic i „jestem całkowicie skrępowany”)!

  • Aktywność bezrobotnych nie wystarczy żeby zmniejszyło się bezrobocie bo przecież liczba miejsc pracy jest ograniczona no chyba że mówimy o aktywności typu zakładanie biznesu przez bezrobotnych.
    Chyba pozostaje nam czekać na lepsze czasy światowej gospodarki takie jak w 2007 czy 2008, oby to nie był tylko nadmuchany balon tak jak wtedy.