[LIST] List od czytelniczki cz. 3

Cześć Michał,

Od kilku tygodni czytam Twojego bloga. Spodobał mi się na tyle, że poleciłam
go znajomym w pracy. Nie zgadzam się ze wszystkim, co piszesz, ale dziękuję
za Twoje teksty, postawę, szczerość i wkład w to, co robisz. Jestem w
trakcie pisania pracy magisterskiej i kiedyś szukałam „motywacji” w
internecie. Trafiłam na Twój blog, i choć nie znalazłam w nim tekstu
dotyczącego tego tematu, to i tak dzięki Tobie napisałam już kilka stron.

Wyczuwam w Tobie dążenie do równowagi między „mieć”, a „być”. Twoje teksty
pokazują, że jedno nie musi wykluczać drugiego. Dobrze wiedzieć, że są
jeszcze ludzie, którzy nie biegną ślepo za pieniądzem, nie lekceważąc go
jednocześnie. Twój blog zmotywował mnie również do zgłębienia wiedzy na
temat pasywnego dochodu i inwestowania – dzięki!

Na pewno lektura Twojego bloga będzie mnie nadal motywować, rozpalać
nadzieję. jeśli będziesz dalej pisał. Wiem, ile Cię to kosztuje i tym
bardziej doceniam, że to robisz. Wierzę, że pomoc innym, jaką udzielasz
przez prowadzenie tego bloga wróci do Ciebie inną drogą.

Pozdrawiam,

Jola

 

Witam serdecznie,

Niezmiernie dziękuję za list i z góry przepraszam, że tak późno odpisuję! Z perspektywy czasu, doskonale widać, że moje artykuły znacząco się od siebie różnią. Jak zaczynałem prowadzić bloga, chciałem skupiać się tylko na tym co motywuje większość ludzi. Na posiadaniu – piękna kobieta, szybkie auto, fajne mieszkanie, prestiż, spojrzenia bliskich.

Z czasem jednak zrozumiałem, że żyjąc w ten sposób żyje się tak na prawdę nie dla siebie, lecz dla innych. Tylko prawdziwa refleksja nad samym sobą – nie opinie znajomych, rady rodziców czy reklamy w TV – ułatwi nam odnalezienie odpowiedzi na pytanie: „Czego chcę? Co kocham? Co jest dla mnie ważne?”. Trzeba do tego dojrzeć, aby zrozumieć, że prawdziwego szczęścia należy szukać w sobie, nie na zewnątrz. Wiadomo też, że życie nastawione tylko na „być” w dzisiejszym świecie jest ciężkie. Trzeba za coś żyć, trzeba mieć pieniądze, trzeba mieć pracę itp. Ustalenie sensownych proporcji jest moją swoistą drogą do szczęścia, połączenie namacalnych, przyziemnych sukcesów wraz z życiem ciesząc się chwilą – jak widać, da się to połączyć.

Tak jest dziś. Co będzie za rok? Tego nie wiem. Na tym polega piękna idea rozwoju.

Dziękuję i pozdrawiam,
Michał

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Jola

    Hej Michał, dziękuję za odpowiedź! Małe uzupełnienie do do refleksji nad sobą, o której piszesz – podążanie za trendami, by przypodobać się innym powoduje zatracenie siebie, a tak bardzo chcemy być przecież indywidualni i wyjątkowi, prawda? Taki ot, absurd naszych czasów. Szukając wolności tam, gdzie jej nie ma (np. w TV), wpadamy w pułapkę i stajemy się niewolnikami innych. Na szczęście każdy został wyposażony w wolną wolę i może sam podejmować decyzje 🙂 Oby te nasze były słuszne 🙂 Pozdrawiam!