[LIST]Niska samoocena i brak pracy

Hej, Michale.
Na wstępie chcę Ci podziękować za Twój blog- zwracasz uwagę na rzeczy, zjawiska, które pomijamy żyjac z dnia na dzień, przez co nasze życie jest uboższe, mniej kompletne.. jednym słowem..dajesz do myślenia.

Dlaczego zdecydowałam się do Ciebie napisać?
Otóż…Mam pewien problem, dotyczący motywacji do działania.. Moje cv nie notuje żadnej pracy pełnoetatowej powyżej roku…co nie wygląda dobrze w oczach potencjalnych pracodawców. Obecnie jestem bezrobotna, ale otrzymalam propozycję działania w branży marketingowej jako account manager… no i tu pojawia się problem… po pierwsze nigdy z reklamą nie miałam do czynienia.. po drugie bezowocne „latanie” po firmach i oferowanie produktów, usług mojej firmy nie nastraja optymistycznie..lekko mówiąc… po trzecie… straciłam totalnie chęć do działania. Nie wiem, jak to rozwiązać.. Zależy mi na pracy, bo niestety pieniądze rządzą światem..od nich zależy, czy się usamodzielnisz, czy będzie Cię stać na mieszkanie, na życie.. podejrzewam, że moja niechęć przeklada się na bezpośrednie wrażenie potencjalnych klientów. Niestety na inną działalność póki co nie ma szans.. Na jednej z rozmów rekrutacyjnych usłyszałam, że mam bardzo niską samoocenę i brak mi wiary w siebie… wkurzyłam się..ale potem długo o tym myślałam…no i niestety..coś w tym jednak jest. jak mam się zmobilizować do czynności, która z góry uważam za przegraną…w której powodzenie nie wierzę..?

Nie proszę Cię o zlotą radę, która rozwiąże wszystkie moje problemy… ale przydałby się wątek dotyczący motywacji do czegoś, czego nie do końca lubimy…a musimy, czy też powinniśmy zrobić.. Wszędzie mówią o strefach komfortu… ja też bardzo chcialabym wyjść ze swojej..zdaję sobie sprawę z tego, jak mnie ogranicza. Ale boję się/ nie wiem, co będzie dalej/ czy nie czeka mnie porażka/ jestem leniwa/ktoś powiedzial, że nie ma sensu/… wymówek jest mnóstwo.

trochę chaotycznie wygląda ten mój list.. mam nadzieję, że poprawnie go rozszyfrujesz 😉
Za każdą odpowiedź będę wdzięczna.

Pozdrawiam

 

Hej,

Dzięki za miłe i ciepłe słowa pod adresem mojej działalności. Staram się jak tylko moge by swoim optymizmem i pozytywnym nastawieniem do życia zarażać innych.

Pierwszą rzeczą jaką musisz zrobić to wykluczyć możliwość tego, że Twoje CV jest nieodpowiednio napisane. Mając styczność z branżą HR wiem jak ludzie niejednokrotnie ośmieszają się poprzez źle napisane CV. Pomimo tego, że z każdej strony mówi się o tym jak bardzo CV jest ważnym dokumentem – ludzie nadal popełniają niedopuszczalne błędy. Osoby rekrutujące zazwyczaj nie poświęcą więcej niż kilka sekund na przejrzenie czyjejś aplikacji. Jeśli Twoje CV jest nieczytelne, niespójne, mało intuicyjne – trudno, nikt nie będzie go rozszyfrowywał. W taki prosty sposób, można stracić naprawdę wiele szans na zdobycie pracy! Więcej na temat pisania CV napisałem jakiś czas temu TUTAJ.

Nie wiem w jakiej branży działasz, aczkolwiek każdy dłuższy okres bez pracy źle rzutuje na proces aplikacji, chyba, że masz zasadne usprawiedliwienie np. urodzenie dziecka. Świat rozwija się dzisiaj bardzo szybko i w niektórych branżach rok braku styczności z profesją oznacza naukę wszystkiego od nowa. Pracodawcy zdają sobie z tego sprawę dlatego też – nie jest to tajemnicą – mniej chętniej patrzą na osoby, które dłuższy czas były bez pracy. Moim zdaniem lepiej pójść do pracy poniżej własnych kwalifikacji, niż nie iść do żadnej pracy.

Musisz określić co chcesz w życiu robić. To z jednej strony takie proste a z drugiej takie trudne. Ja osobiście kilka lat temu, kiedy stawiałem pierwsze kroki na ścieżce rozwoju zawodowego wysyłałem swoje aplikacje WSZĘDZIE. Powiedziałem sobie, że póki jestem młody chcę spróbować jak największej ilości różnych prac w różnych branżach, żeby określić co lubię i to czego nie lubię i z pewnością, nie zechcę w życiu robić. Jedną z moich prac była praca handlowaca i wiem, że robić tego nie chcę. Sprzedaż nie jest zupełnie moją działką i wiem, że nigdy nie podejmę pracy jako handlowiec. Zdecydowanie chętniej podjąłbym pracę fizyczną, niż w sprzedaży. 🙂

Masz dwie opcje. Pierwsza, dasz sobie szanse i spróbujesz swoich sił jako handlowiec, druga, odpuścisz sobie i poszukasz innej pracy. Wybór należy do Ciebie.

Wiesz, ja osobiście nie zwracam uwagi na opinie innych ludzi, ale jeśli któraś osoba z rzędu mówi mi to samo, w dodatku w pełni rzeczowy i merytoryczny sposób – warto zastanowić się czy przypadkiem nie ma racji. Brak pewności siebie i niska samoocena z pewnością nie pomoże Ci w znalezieniu pracy, ale nie bój się – nie jest to sytuacja beznadziejna.

OK, dość rozpisywania się a teraz konkrety:

  1. Jeśli nie chcesz pracy w sprzedaży, nie podejmuj jej. Możesz poszukać czegoś innego.
  2. Sprawdź czy Twoje CV jest odpowiednio napisane. Wejdź na stronę jednego z portali ogłoszeniowych http://www.infopraca.pl/ – na samym dole w zakładkę „Poradnik Kariery”. Poświęć kilka godzin na udoskonalaniu swojego CV na podstawie powyższych materiałów oraz mojego wpisu, do którego dalem linka w drugim akapicie.
  3. Podeślij swoje CV do znajomych i zbierz feedback. Powiedz, słuchaj co sądzisz o tym CV? Czy jest coś co Cię razi? Czy jest według Ciebie czytelne? Czy wygląda interesująco? Zbierz KONSTRUKTYWNĄ krytykę i spróbuj wcielić zmiany w życie. Nie ma innej drogi do sukcesu.
  4. CODZIENNIE przeglądaj serwisy ogłoszeniowe i wysyłaj CV. Ja kiedy szukałem pracy wysyłałem NAWET do 50 aplikacji dziennie !
    Największe serwisy z ofertami pracy to:
    www.infopraca.pl
    www.pracuj.pl
    www.gazetapraca.pl
    www.praca.pl
    www.gumtree.pl
    Do tego obowiązkowo lokalne gazety z działem ogłoszenia. Tam często można znaleźć pracę.
  5. Przełamuj swoje lęki poprzez odwiedzanie większych, lepiej prosperujących biznesów i zadawanie pytania czy kogoś nie szukają tutaj do pracy. Nic Cię do nie kosztuje, a być może Twoja inicjatywa zostanie wynagrodzona etatem? Nie bój się, rozluźnij się, z uśmiechem na twarzy zapytaj w miły sposób: „Przepraszam, czy szukacie kogoś tutaj do pracy? „
  6. Skorzystaj z usług Urzędu Pracy. Po kilku minutach pracy z wyszukiwarką dowiedziałem się, że w Polsce istnieje infolinia ds. kariery i zatrudnienia. Nazywa się Zielona linia – link tutaj. Zadzwoń tam i spytaj się, na co możesz liczyć jako osoba bezrobotna. Czy w Twojej okolicy są jakieś darmowe kursy/szkolenia, w jaki sposób urząd pracy może Ci pomóc itp etc. Pytaj konkretnie, a odpowiedzi konkretne otrzymasz. Jeśli są jakieś darmowe kursy w Twoim mieście – korzystaj z nich ! Zawsze to więcej kursów w CV  i lepsza forma spędzania wolnego czasu niż siedzenie w domu.
  7. Pracuj nad swoją pewnością siebie. Zapoznaj się z moim blogiem – znajdziesz na nim wiele artykułów motywacyjnych i porad. Kup i przeczytaj książkę Mateusza Grzesiaka – AlphaFemale, bardzo dobra pozycja dla kobiet.
Pozdrawiam!

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Natalia

    Polecam te portal http://pl.indeed.com, znajdziesz tam zbiór wszystkich ofert pracy z interesującego cie regionu czy branży pojawiających się w sieci. Serwis można sprawdzać co kilka godzin bo jest często aktualizowany 🙂

    Druga dobra rada- idź do biura pośrednictwa pracy typu Adecco. Im tez zależy na tym, żeby swoim klienta znaleźć jak najlepszych kandydatów! Odniesiecie obopólne korzyści!

    Po trzecie działaj! Nie chcesz gdzieś pracował? Nie pracuj! Ale znajdź coś innego! U mnie tez nie jest różowo, ale szukam, szukam, szukam! Sa tygodnie kiedy jest mi niesamowicie smutno, samoocena spada poniżej zera-ale potem szybko się podnoszę i znów zaczynam od początku!

    • Michał Flisiuk

      Dziękuję Natalio za uzupełnienie mojej odpowiedzi! Bardzo cenne uwagi. 🙂

  • m_c

    Napisałem swoje cv, wziąłem feedback od ludzi którzy się na tym znają, poprawiłem. Było ok. Ale tylko ok, więc zdecydowałem się na zamówienie cv przez firmę która się tym profesjonalnie zajmuje. Moje cv wygląda o niebo lepiej.
    Jeśli mówimy o cenie to 100zł to w sumie niewiele a przy tym oszczędzimy czas, zamiast zajmując się tym samym.

    • Michał Flisiuk

      Jest to jakiś pomysł 🙂 Taka inwestycja z pewnością się opłaca.

  • Ciężko teraz jest pracą i to wcale nie jest śmieszne.
    Jakimś rozwiązaniem jest wzbogacanie swojego budżetu tzw. „dochodem pasywnym” jednak i przy tym jest pełno roboty.

    Pozdrawiam 😉

  • Jola

    Teraz pracuję w dużym mieście, ale kiedyś wrócę do swojego rodzinnego miasta i będę musiała pomyśleć o samozatrudnieniu. Nie chcę liczyć na to, że państwo mi w czymś pomoże, albo że pieniądze wygram w totka 😉 Wolę wziąć sprawy w swoje ręce i być niezależną 🙂 Miejsc pracy nie przybywa, ciężko o posadę, najgorzej jest w małych miastach i na wsiach, nie ma co liczyć na nagłą zmianę sytuacji, więc założenie własnej działalności nie jest złym pomysłem. Trzeba mieć tylko dobry pomysł 🙂

    • Michał Flisiuk

      Oczywiście! Duże bezrobocie sprawia, że z punktu widzenia przedsiębiorcy łatwiej znaleźć kandydata za mniejsze pieniądze. Kryzys na rynku pracy wbrew pozorom może być świetną okazją do rozkręcenia biznesu. 🙂

  • Właśnie, może spojrzeć na temat z drugiej strony? Praca etatowa to tylko jedna opcja zarabiania, skoro jej nie ma, to może spróbować inaczej? opowiem na własnym przykładzie. Pochodzę z rodziny „patologicznej” i – chyba jako jeden – jestem „normalny. Mieszkam w małej miejscowości. Pracy nie ma, a nawet jak jest to nie dla tego ” z tej rodziny alkoholików”. Wkurzyłem się. Zatopiłem się w sieci internet, zostałem copywriterem. Pracuję, zarabiam i nie narzekam. Przerobiłem w swoim życiu sporo prac, ale żadna nie rokowała na dłużej. Odważyłem się pójśc na swoje. Nie było łatwo, ale się opłacało. Dzisiaj nierzadko to ja ustalam, których zleceń chcę się podjąć i ile za to sobie życzyć. Pracując na etacie mogłem oczywiście sobie życzyć, ale zawsze znalazł się ktoś, kto życzył sobie mniej. Warto czasami pójść pod prąd.