Mam ch**** życie… i narzekam dalej.

” O Boże jaki jestem nieszczęśliwy/a” „Jutro znów do pracy” „I znowu ta przeklęta sesja” „Ja nigdy nie schudnę!” Jeśli przefiltrowalibyśmy rozmowy zwykłych ludzi, podejrzewam, że takie i inne, podobne frazy powtarzałyby się nad wyraz często.

Janek Kowalski ma obecnie 22 lata. Nie należy do najatrakcyjniejszych facetów w grupie na studiach, jest raczej typem osoby zamkniętej w sobie, która się nie uzewnętrznia. Ma nadwagę i kiepsko się ubiera. Z racji tego, że Janek jest typem introwertycznego chłopaka, nie ma zbyt wielu kumpli w klasie. Przez forum klasowe Janek uważany jest troszkę za dziwaka i kujona, o czym Janek wie doskonale. Mając poczucie świadomości tego jak jest postrzegany, zaczyna jeszcze bardziej zamykać się w sobie i unikać zbędnych kontaktów z otoczeniem. Uważa, że to świat jest zły, nie widząc nawet najmniejszej winy w samym sobie. Frustracja, pesymizm, bierność – trzy najtrafniejsze cechy na temat Janka. Ulubioną rozrywką Janka są długie godziny spędzone przed komputerem w świecie gier komputerowych – bo cóż ma innego robić.. ?

Wyobraź sobie, że życie jest drogą . W momencie kiedy nią idziesz, napotykasz tysiące, jak nie miliony możliwości skrętu w lewo czy w prawo. Zejście z ubitej, twardej i pewnej nawierzchni, którą idą wszyscy na dróżkę piaszczystą, nie koniecznie uczęszczaną przez innych, wymaga odwagi i samozaparcia. Ale co ma porównanie drogi do dzisiejszego wpisu? Bardzo wiele.

Jak wielu jest ludzi, tak jest i wiele powodów do narzekania. Niektórzy, nawet jak wszystkie sprawy toczą się po ich myśli narzekają od tak, żeby sobie ponarzekać. Dlaczego tak naprawdę ludzie narzekają? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?

Jeśli ktoś narzeka na to, że ma nadwagę, czego tak naprawdę potrzebuje? Nie, nie zrzucenia kilku kilogramów, bo zazwyczaj taka osoba sama w to nie wierzy. Potrzebuje jedynie słów otuchy i zaakceptowania przez innych, aby rozładować swój dysonans poznawczy.

Wróćmy dalej do Janka. Janek jest typem strasznego pesymisty. Wszystko widzi w czarnych barwach i narzeka na co tylko się da. Janek chciałby zmienić dużo rzeczy w swoim życiu o czym wie tylko sam, nikomu na zewnątrz nie da tego poznać.

Janek wierzy w to, że kiedyś ludzie go polubią i będzie miał dużo fajnych przyjaciół. Wierzy też, że będzie niezależny finansowo i że kiedyś w końcu będzie miał sylwetkę o jakiej marzył. Niestety, od kilku lat nic w jego życiu się nie zmieniło, a przez to frustracja Janka coraz bardziej narasta.

Jak chciałbyś żeby potoczyły się losy Janka?

Być może z uwagi na charakter bloga motywacyjnego myślałeś, że dokończę tą historię w pozytywny sposób, ale nie. Bądźmy realistami i spójrzmy na historię Janka trzeźwo.

Janek skończył studia i nie poznał żadnej ciekawej dziewczyny przez okres swoich studiów. W związku z tym, że osamotnił się jeszcze bardziej, zaczął coraz mniej o siebie dbać, bo i po co? Studia skończył z dobrym dyplomem, ale z uwagi na swoją nieśmiałość nie otrzymał pracy, która go satysfakcjonuje – dostał go ktoś inny, z większą charyzmą i większymi umiejętnościami interpersonalnymi. Janek z przymusu usamodzielnienia się. Podjął pracę na niższym stanowisku z o wiele niższymi zarobkami niż oczekiwał przed studiami. Jeśli chodzi o znajomych została mu garstka kumpli z którymi każdego wieczoru gra przez internet.

Mijają miesiące, kilka lat.. Pewnego dnia kiedy Janek ma już 29 lat postanawia zacząć na poważnie szukać sobie dziewczyny. Z racji tego, że nigdy nie miał przyjemności być z kimś, totalnie nie wie jak się do tego zabrać, ale jest dobrej myśli – w końcu kilka piwek zrobi z niego bohatera. Wybiera się na imprezę gdzie podoba mu się kilka naprawdę fajnych i niezwykle atrakcyjnych dziewczyn. No cóż, Janek nie ma na tyle odwagi żeby do nich podejść więc postanawia się upić, żeby zagłuszyć swój dialog wewnętrzny. W końcu ledwo stojący na nogach postanawia podejść i …. tak, jedna z dziewczyn postanawia się na niego rzucić i uprawiać z nim dziki seks na parkiecie ! Hahaha, niestety. Dziewczyna nie poświęca mu nawet odrobinę uwagi i zostaje zlany. Cóż, frustracja Janka narasta i postanawia wyrwać byle co. Wyrusza chwiejnym krokiem na parkiet i poznaje równie pijaną, nie atrakcyjną, lekko otyłą, nieśmiałą dziewczynę. Znajomość toczy się dalej i po 2 miesiącach znajomości Janek się oświadcza. Z racji tego, że dziewczyna nie należała to atrakcyjnych, zgadza się i biorą ślub.

W ich małżeństwie na początku jest wszystko dobrze, później jednak zaczyna robić się coraz gorzej. A to problemy z pieniędzmi, ponieważ oboje z nich nie mają satysfakcjonującej pracy, a to chroniczne kłótnie, ze względu na to, że nigdy wcześniej nie mieli przyjemności mieć partnera. Nie potrafią zrozumieć swoich potrzeb, nie potrafią nawet ze sobą rozmawiać. Dla Janka liczy się jego własny świat w 15′ ekranie komputera, a ona ubolewa nad tym, że jej mąż ją nie kocha….

Czy tak mógłby wyglądać prawdopodobny scenariusz tej opowieści? Być może jest trochę pesymistyczny, ale na pewno realny. Dlaczego realny? Sam sobie odpowiedz obserwując ludzi dookoła.

Żyjesz tu w tym miejscu. Dzisiaj masz być może 12, 15,19, 22, 40, czy 52 lata. To co masz dookoła, to jakim jesteś człowiekiem, to jak wyglądasz, to z kim się spotykasz, to gdzie pracujesz, to gdzie się uczyłeś, to jaką masz żonę, to jakie są Twoje dzieci to… Twoje życie. Nie państwa, nie rządu, nie moje, ani też nikogo innego. Twoje.

Twoje, wyjątkowe, oryginalne życie. To Ty piszesz jego scenariusz. To Ty jesteś autorem tej wspaniałej opowieści pt:” Moje życie”.. To od Ciebie zależy jak będą nazywać się poszczególne rozdziały jak i sama treść.

Czy losy Janka mogłyby się potoczyć inaczej? Oczywiście. Ale bądźmy realistami – większości ludzi potrzebuje jakiegoś nieszczęścia żeby zmienić coś w swoim życiu.

Sam się zastanów i odpowiedz sobie szczerze. Ile razy postanowiłeś sobie, że od jutra rzucasz papierosy? Ile raz obiecałeś sobie, że zabierzesz się w końcu za naukę? Ile razy noworoczne, wielkie postanowienia okazały się pustymi słowami?

Nie szukaj ukojeniu w narzekaniu, zabierz się w końcu do pracy. Nie bądź jak większość ludzi w tym Państwie, którzy wszystko wiedzą najlepiej, jednak ich działanie na samym mówieniu się kończy.

Działaj. Działaj mądrze.

KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • seweryn

    „jednak ich działanie na samym mówieniu się kończy” Wszystko zostało zawarte w tym cytacie.

  • anonim

    thanks a lot.

  • Artur

    Bardzo podoba mi się ten wpis. Ukazałeś w nim sprawy, które dotyczą dużej części naszego społeczeństwa. Według mnie najważniejszą rzeczą jaką należy sobie uświadomić, to brak magicznej pigułki na powodzenie w naszym życiu. Sami musimy na sukces zapracować.

  • Gooosia

    Witam 😉 Chciałam podziękować autorowi bloga za ten wpis. Czytałam go już kilkakrotnie, przez realizm przytoczonej historyjki jest dla mnie niesamowicie motywujący.Taki los może spotkać każdego człowieka, który nie ma sił by biec za swoimi marzeniami. Dlatego za każdym razem gdy brakuje mi pewności siebie przypominam sobie o tej historii, bo chyba najgorsze co może być dla ambitnego człowieka to skończyć dokładnie jak Janek Kowalski… Dziękuję jeszcze raz, notka jest naprawdę epicka 😉

    • Michał Flisiuk

      Ależ proszę! I zachęcam do czytania pozostałych artykułów 😉

  • Mocno wydaje mi się, że takich Janków na świecie można znaleźć sporo 🙂 Człowiek to takie stworzenie, które często chce iść po najmniejszej linii oporu. Utwierdzają go w tym „bliscy” (Ty i sukces? A znajdź sobie pracę i żyj jak wszyscy) Problem w tym, że każdy jednak chciałby żyć po swojemu, ale nie każdy ma na to odwagę.

    Nie ma gotowej recepty na szczęście, nikt nas nie nauczy jak stworzyć własne życie, bo to … nasze życie. Wiara w siebie i swoje cele to pierwszy krok do ich realizacji, ale na pewno nic się nie stanie, jeśli nie zaczniemy działać.

    Pamiętajmy – to, jak nasze życie będzie wyglądało za rok, dwa czy dziesięć, nie zależy od tego, czy w kraju będzie kryzys, czy słońce będzie świecić, czy będzie rządzić PO albo inny PiS. Zależy od nas i od tego, co robimy. Dzisiejsze życie, to nagroda za to, co robiliśmy kilka lat wcześniej. Warto o tym pamiętać i działać teraz, dziś, nie jutro czy za tydzień. To jest przecież w naszym interesie !

  • Damian

    Przeczytałem ten artykuł no i jestem na dobrej drodze żeby tak z kończyć jak bohater tej opowieści ;/

  • Atris

    Janek nie musi tak skończyć. Pewnego dnia Janek ma bardzo zły dzień. Chodzi po pokoju i zaczyna kląć m.in żałować, że nic nie odpowiedział tym co go urazili, aż wkońcu stwierdza, że tak nie może być i postanawia wszystko postawić na jedną karte, bo w sumie nie ma nic do stracenia. Przywraca się do ładu, bierze pensje i jedzie odpocząć, gdzie przemyśla swoje życie, potem wraca i rzuca robote po czym przeprowadza się do innego miasta, gdzie ma czystą kartę i zaczyna nowe życie, albo bierze się za swoją rzeczywistość i pokazuje w swoim otoczeniu, że jednak nie jest słabym, nieśmiałym człowiekiem, że jednak wie czego chce od życia.

  • czupakabra

    Nasuwa mi to na myśl jeden z 7 nawyków, jakie przedstawił S. Covey – bądź proaktywny. Polecam książkę Coveya „7 nawyków skutecznego działania” 🙂

  • Najciekawsze spostrzeżenie, to właśnie to o pouczającym charakterze nieszczęścia.
    Spotkałem się już ze stwierdzeniem, że człowiek najbardziej szanuje swoje zdrowie w samym środku ciężkiej choroby.
    Może właśnie niepowodzenia są tylko po to, żeby zrozumieć, jak bardzo chcemy czegoś przeciwnego do zła, jakiego doświadczamy 🙂
    Oby tylko nie zapominać o wyciąganiu wniosków, bo cierpienia nie warto „marnować”