Największy, ponadczasowy motywator.. ?

Za każdym razem kiedy mówimy o motywacji zazwyczaj odnosimy się do teraźniejszości świata obecnego. Za przysłowiowy „kij” obieramy sobie konsekwencje z niewykonania jakiegoś działania, a za „marchewkę” jakąś nagrodę za wykonanie danego zadania. Dziś poruszę najsilniejszy motywator jaki dla mnie istnieje. Jest nim strach przed śmiercią.

Świadomość tego, że pewnego dnia będę martwy jest jednym z najważniejszych narzędzi, jakie pomogły mi w podjęciu największych decyzji mojego życia. Prawie wszystko – zewnętrzne oczekiwania wobec ciebie, duma, strach przed wstydem lub porażką – wszystkie te rzeczy są niczym wobec śmierci. Tylko życie jest naprawdę ważne. Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz jest najlepszym sposobem jaki znam na uniknięcie myślenia o tym, że masz cokolwiek do stracenia. Już teraz jesteś nagi. Nie ma powodu, dla którego nie powinieneś żyć tak, jak nakazuje ci serce. Steve Jobs, założyciel Apple Inc

Zatrzymaj się na chwilę. Jeśli wykonujesz jakieś inne zadanie czytając ten artykuł, przerwij tą czynność. Postaraj się skupić w 100% na tym co za chwilę przeczytasz.

Wyobraź sobie, że Twoje życie to linia. Linia, która ma określony początek i określony koniec. Powiedzmy niech to będzie taka linia:

—————————————————————————

W zależności od tego jaki prowadzisz tryb życia – czy palisz papierosy, pijesz często alkohol czy też jesteś otyły – zależy długość twojego życia. To, że średnia długość życia w Polsce to ~75 lat, wcale nie musi oznaczać, że Ty będziesz tyle żył. Jak myślisz, jak długa będzie linia Twojego życia?

Linia to Twoje życie. W zależności od tego ile masz w tej chwili lat, znajdujesz się na innym punkcie na tej linii. Powiedzmy, że masz 30 lat, czyli statystycznie rzecz biorąc, ponad 1/3 życia masz już za sobą.

——————————‚———————————————

To jest punkt w którym się obecnie znajdujesz. Część linii, która znajduje się z lewej strony jest już nie do odzyskania. To czas, który minął. Jedyne czym dzisiaj możesz się cieszyć ze swoich przeżytych dni to wspomnienia, zdjęcia, zebrane doświadczenie i wspaniali ludzie, których poznałeś. Reszta, to coś czego już nie ma. Nie ma już Ciebie kiedy byłeś dzieckiem, nie ma rzeczywistości, która była 2,3 czy 5 lat temu. Jedyny czas, który masz w tej chwili to ta chwila w której czytasz ten tekst. Teraźniejszość. Czytając ten tekst, pamiętaj, że punkt na Twojej linii życia nieubłaganie przesuwa się w prawą stronę. Czas mija i to nie ulega najmniejszej wątpliwości.

Co będzie za jakiś czas, powiedzmy za kilka lat? Gdzie będziesz na tej linii za 5, 10, 15 lat? Czy w ogóle będziesz jeszcze na tej linii? A może przeżyte 30 lat w Twoim przypadku oznacza, że jesteś już w połowie swojej linii życia? Czy dbasz o swoje zdrowie? Jesteś w 100% przekonany, że dożyjesz do średniej długości życia w Polsce – 75 lat?

Co jeśli jest Ci pisane żyć tylko 40, czy 50 lat?

Gdzie będziesz za 10 lat?

——————————————-‚——————————– Tu?

——————————————————–‚——————- Tu?

—————————————————————–‚———- A może tu?

Co z Twoimi marzeniami z dzieciństwa? Pamiętasz jeszcze kiedy byłeś dzieckiem? Marzyłeś. Miałeś głowę pełną marzeń i wizji. Chciałeś zmieniać świat i czułeś, że masz wystarczająco dużo siły i zapału by tego dokonać. Z czasem zacząłeś rozumieć, że realizacja marzeń wcale nie jest taka prosta i zacząłeś wszystko odkładać na później.

‚ Zrobię to jak będę starszy, wtedy będę miał pieniądze, żeby tego dokonać’  ‚Zrobię to jak się ożenię. Wtedy będę ustatkowany’ ‚ Zrobię to jak będę starszy, teraz na głowie mam pilniejsze wydatki’ ‚ Zrobię to na emeryturze, wtedy będę miał kasę i czas’. Czy tak wygląda Twoje myślenie? Odkładasz spełnianie marzeń na później, bo uważasz, że będzie na to czas?

Skąd wiesz, że dożyjesz emerytury? Skąd wiesz, że nawet jeśli dożyjesz emerytury Twój stan zdrowia pozwoli Ci na realizację Twoich marzeń? Skąd ta pewność, że będziesz wiecznie silny, energiczny i zdrowy?

Nic nie trwa wiecznie. Czas naszego życia na ziemi w porównaniu do czasu jaki istnieje wszechświat to czas, którego nie dało by się nawet zaznaczyć na linii „życia” wszechświata. Jak jesteśmy młodzi wydaje nam się, że na wszystko jeszcze będzie czas. Nie zdajemy sobie nawet sprawy jak nasze życie jest kruche. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że moglibyśmy zginąć w wypadku, ataku terrorystycznym czy w innych nieprzewidzianych okolicznościach. A wypadki się zdarzają.

Nie chcę oczywiście, żebyś od dzisiaj popadł w paranoję i bał się nawet najmniejszego ryzyka, ale trzeba po prostu uświadomić sobie niektóre rzeczy. Nie da się uciec od ryzyka, bo nawet siedząc  w domu, istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że akurat na Twój dom spadnie samolot.

Nie odkładaj marzeń na później, bo „później”, „potem” i „kiedy indziej” może nie nadejść. Korzystaj z każdej możliwej chwili. Ciesz się życiem.

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Może nie tyle strach przed śmiercią, co świadomość, że nie jesteśmy wieczni. To „kiedyś” czy „później” może nie nadejść. Jaką masz pewność, że się jutro obudzisz? Bo ja żadnej. Trzeba nauczyć się na nowo żyć tu i teraz, bo zarówno przeszłość jak i przyszłość jest tylko iluzją.

    Sama parę razy poruszałam podobny temat na u siebie na blogu. Trzeba o tym mówić otwarcie. Dla śmierci wszyscy jesteśmy równi, każdego z nas dosięgnie. Każdy z nas będzie miał swój, mały koniec świata. Jednak nie znamy dnia, ani godziny…

    Nie ma co rozpaczać. Trzeba cieszyć się z tego, co jest teraz. Czerpać cały garściami z tej codziennej rzeczywistość.

    Bo „jutro” nie nadchodzi nigdy…

    Pozdrawiam,
    Wasp

  • Niby każdy jest świadom śmierci, a jednak pozostaje ona w sferze abstrakcji.
    Świetny wpis, bardzo otrzeźwiający. Natychmiast zmotywował do działania. Chyba każdego ranka i wieczoru będę o tym myśleć, żeby nie marnować linii życia na niepotrzebne sprawy.

  • W swoim artykule nie wziąłeś pod uwagę jednej prostej rzeczy: do realizacji marzeń potrzebne są pieniądze. Czy można np. podróżować nie posiadając ich? Raczej nie. Nie wspominając już o innych przyziemnych spraw, które niesie dorosłe życie. Pewności co do przyszłości nie ma żadnej, ale warunki życia są takie, jakie są i trzeba się do nich dostosować, a nie żyć marzeniami z dzieciństwa.

    A co do długości życia to raczej nie zależy ona od trybu życia. Czasem ludzie, którzy palą, kopcą jak smoki, dożywają późnych lat starości w pełnym zdrowiu, a ludzie, którzy o siebie dbają chorują. To od genów zależy, od trybu życia w mniejszym stopniu.

    No, ale jeżeli ktoś ma warunki ku temu, by tzw. marzenia spełniać, to niech to robi, wypada tylko pogratulować.

    • Michelle Green

      pierdol*** głupoty… Ogarnij się dziewczynko. Trzeba było myśleć własnym mózgiem, zamiast słuchania innych, to byś miała kasę.

    • Jan Kowalski

      Można podróżować prawie bez pieniędzy (tylko wydatki na podstawowe rzeczy jak jedzenie/ woda / ewentualne ubranie) – polecam książkę „Prowadził nas los” o parze podróżników którzy okrążyli glob podróżując na stopa (również jachtostopa).