Siła kreatywności – improwizacja

Bywa czasem tak, że widząc pomysłowość innych ludzi zadajemy sobie pytania: Dlaczego wcześniej tego nie wymyśliłem? Czemu JA na to nie wpadłem? Wiele osób jest w stanie zrzucić za to odpowiedzialność na przypadek, wrodzone umiejętności i inne siły nadprzyrodzonych mocy,które zsyłają olśnienie na człowieka tworząc najlepsze idee.

Ludzie mając skłonność do myślenia i kojarzenia faktów z otaczającej rzeczywistości, sąnieskończoną machinerią kreatywności i twórczości. Nie ma na tym świecie ani jednej sekundy, czy nawet milisekundy, bez pomysłu, nowej myśli, postępu. Człowiek wygenerował w swojej historii niemalże nieskończone ilości idei. Natomiast jeszcze wiele nowych rzeczy jesteśmy w stanie wytworzyć.

Proces tworzenia jest prawdopodobnie najbardziej cudownym i tajemniczym, a zarazem najistotniejszym procesem w dziejach ludzkości. To niesamowite jak jabłko upada obok Newtona i buduje przed nim tory myślowe, które prowadzą go do rozważań na temat grawitacji. Archimedes wybiega z domu w samym ręczniku krzycząc „Eureka!”. Rozejrzyjmy się dookoła. Komputer złożony z mikroskopijnych układów scalonych., telefon komórkowy, kartki papieru, żarówka nad głową, słowa zawarte w książkach, a nawet meble. Od najbardziej skomplikowanych do najprostszych rzeczy – wszystkie są efektem czyjegoś pomysłu.

Jak tajemniczy w swej prostocie może być moment kiedy myśl nagle pojawia się tworząc coś nowego? Każda z otaczających Cię rzeczy do ostatecznego efektu potrzebowała wielu tysięcy przebłysków myślowych, pojawiających się jak wybuch prochu strzelniczego (który także jest efektem wielu takich supermyśli).

Pojawianie się supermyśli nie jest jedynie dziełem przypadku. Nie jest efektem wrodzonych możliwości i nie wynika też bezpośrednio z inteligencji. Można wyćwiczyć bycie twórczym i kreatywnym. Jest to fenomen dotychczas rzadko dotykany. Innowacyjność tego podejścia wiąże się bowiem z z próbą uchwycenia tak nienamacalnego zjawiska jakim jest pojawianie się pomysłów.

O charakterze supermyśli, ilorazie kreatywnym, ćwiczeniach kreatywności i stymulowaniu swoich możliwości postaram się jeszcze kiedyś napisać, natomiast teraz chciałbym opowiedzieć o prostych zasadach improwizacji w procesie kreatywnym.

Pojęcie improwizacji odnosi się dosyć mocno do sztuk związanych z muzyką, teatrem, kabaretem, ale jest to po prostu spontaniczne tworzenie jakiejś jakości bez przygotowania. Improwizacja sama w sobie jest kreatywna. Karmi się kreatywnością i na niej polega. Zasady skutecznej improwizacji świetnie odnoszą się nie tylko do procesu scenicznego, ale także do każdej sytuacji, kiedy zmagamy się z wyzwaniem kreatywnym, które potrzebuje szybkiego rozwiązania „ad hoc”.

Biorąc pod uwagę procesy kreatywne mamy do czynienia z takimi, które są długotrwałe, jak np wymyślenie prezentu na święta (kiedy mamy na to kilka dni), wymyślenie rozwiązań dla biznesu, czy jak np w niedawnym wpisie Michała – wymyślenie sposobu na poradzenie sobie z brakiem płynności finansowej. To wszystko to zadania kreatywne, które są względnie długotrwałe, gdyż możemy poświęcić im od kilku godzin do kilku dni, itd.

Są też procesy kreatywne błyskawiczne. Są to momenty, kiedy musimy szybko kogoś zripostować, znaleźć wyjście z trudnej sytuacji w ciągu kilku sekund, odpowiedzieć w rozmowie ze śliczną kobietą, przystojnym mężczyzną, czy też na rozmowie kwalifikacyjnej, lub w negocjacjach biznesowych z klientem. Wtedy nasza reakcja ograniczona jest do kilku – kilkunastu sekund.

Umiejętność skutecznej improwizacji da się wyćwiczyć. Jednak jest to nieco trudniejsze niż przy procesach długotrwałych, w których problem można rozbić na mniejsze składowe. Tutaj przede wszystkim działa kilka podstawowych zasad, które mogą być pomocne na pierwszy ogień w konstruowaniu ćwiczeń improwizacyjnych.

Oto 5 podstawowych zasad, które osobiście uważam za najskuteczniejsze w ćwiczeniu.

AKCEPTACJA – To podstawowa zasada improwizacyjna. Gdy dwóch muzyków gra na scenie i jeden z nich dołącza się do drugiego, już grającego, w swojej improwizacji, to nie przełamuje jego rytmu, jego tonacji, w której gra i pomysłu, lecz dopasowuje się do tego. Akceptuje rzeczywistość zastaną i do niej tworzy swoją jakość. Tak samo jest w przypadku najlepszych improwizacji aktorskich, czy kabaretowych. Aktor akceptuje kontekst i do niego dopiero dotwarza swoją część. W ten sam sposób działa to w innych rolach. Rozmowa z kimś jest swoistą improwizacją i oczywiście najlepszy efekt jest wtedy, kiedy rozmówcy przyjmują do wiadomości to co mówi druga strona, a nie rozmawiają „dziad o gruszce, baba o pietruszce”. Akceptacja musi być automatyczna. Powiązana z tym jest negocjacyjna reguła „Tak, ale…”, w której przyznajemy rację warunkom drugiej strony, ale od razu wymyślamy kontrapunkt reprezentujący nasze interesy. Podobne zachowania są też skuteczne w relacjach damsko-męskich, kiedy jedna strona wyrzuca drugiej jakieś złe zachowanie, to najlepsze w takim przypadku jest przyznanie racji zamiast zaprzeczanie, a dopiero potem dodanie innych warunków. To dziwna logika, ale na zarzut „Zawsze się spóźniasz” (prowokujące uogólnienie słowem „zawsze”), zamiast odpowiadać „Nie, nie przesadzaj, że zawsze”, lepiej odpowiedzieć „Tak, ale umiem Ci to wynagrodzić.” Przecież i tak obie strony wiedzą, że nie dzieje się to zawsze, ale akceptacja tworzy więź i nadaje flow improwizacji. W improwizacji kluczowe jest zaakceptowanie obecnej sytuacji i dodanie do tego działania, zamiast próby cofnięcia się o krok, lub zaprzeczanie w głowie, że taka sytuacja ma miejsce. Gdy stoisz w obliczu problemu łatwiej jest go zaakceptować i znaleźć szybkie rozwiązanie niż mu
zaprzeczać.

ZNAJOMOŚĆ OGRANICZEŃ – W przypadku kreatywności często spotyka się powiedzenia, że nie ma ograniczeń. Idealizuje się pozaszablonowe myślenie. Istnieje anegdota o tym jak przychodzi, ktoś kto nie wie, że czegoś nie można zrobić i to robi, bo nie wie, że się nie da. Anegdotka przyjemna i miła, lecz w wielu przypadkach takie zachowanie kończy się porażką i to dosyć bolesną. Aby skutecznie improwizować w danej sytuacji, należy poznać ograniczenia i zasady. Powracając do sztuki – muzycy poruszają się po dźwiękach w określonych szablonach, skalach, pentatonikach itp, a aktorzy na scenie grają według określonej konwencji. W przypadku rozmowy, też są określone ramy, a w przypadku problemów i decyzji mamy ograniczenia, stereotypy i wzorce rozwiązań. Dlatego też, aby skutecznie improwizować, np w sytuacji z pracodawcą, powinieneś przeczytać artykuły Michała o tym jak zachować się na rozmowie kwalifikacyjnej. Aby skutecznie rozwiązywać problemy biznesowe powinieneś zapoznać się z metodami zarządzania kryzysowego. Nawet jeśli działasz w branży kreatywnej to rozwiązania które tworzysz muszą wpisywać się w pewne normy, bo inaczej może wyjść z tego niezła kaszanka. Staraj się poznać jak najlepiej środowisko, w którym działasz kreatywnie bądź improwizujesz. Aby wyjść poza szablon, musisz jak najlepiej poznać szablon i jego granice.

INSTYNKT – Często odpowiedź, która pojawia nam się w głowie jest najlepsza. Nie mówię o sytuacjach kiedy na pytanie „Która godzina?” zawsze mamy ochotę odpowiedzieć „Wpół do komina”. To akurat zły przykład. Na ogół jednak, warto zaufać swoim instynktom. To one w improwizacji są najskuteczniejsze. Może to być coś co wyda się na początku bezsensowne. Jednak jeśli dobrze poznasz ograniczenia i ramy danej sytuacji, to właśnie pierwsza myśl będzie tą najlepszą. Wielokrotnie gdy piszę swoje artykuły, zdarza się, że piszę zdania automatycznie z głowy. To takie przyzwyczajenie wynikające z prowadzenia wykładów. Czasem jakieś zdanie mi się nie spodoba i je usunę. Jednak często powracam do tej pierwszej myśli i tego pierwszego sformułowania które wpadło mi w takiej sytuacji do głowy. W negocjacjach, w biznesie, w pracy i w związku nie cofniesz tego co już powiedziałeś, więc najlepiej nauczyć się polegać na swoim instynkcie. Wymaga to oczywiście pewnych ćwiczeń wprowadzenia automatyzacji pewnych działań, a zawsze i tak w procesie kreatywnym potrzebny jest złoty środek.

SWOBODA – czasem gdy koniecznie chcemy wymyślić coś błyskotliwego i mądrego natrafiamy na przeszkodę, barierę twórczą. W procesach kreatywnych ważne jest wyważenie pomiędzy stymulacją „na siłę”, a odpuszczeniem i odpoczynkiem. „Zdradliwa wena, raz jest raz jej nie ma” – rapowali chłopaki z Kalibra 44. Ważne jest by wenę prowokować, ale też czasem z problemem trzeba się przespać lub odpocząć. Jeśli chodzi o improwizację to nie mamy takiego komfortu, bo na ogół rozwiązanie potrzebne jest od razu. Tutaj w przypadku gorszej formy, nie należy komplikować sobie sytuacji. Warto wtedy powrócić do zasady drugiej – znajomości ograniczeń. Powrócić na chwilę do szablonu. Wyobraź sobie sytuację, gdy rozmawiasz z potencjalnym pracodawcą i chcesz wywrzeć duże wrażenie swoją kreatywnością (bo np ubiegasz się o stanowisko w agencji reklamowej), ale dziś masz gorszy dzień. W takiej sytuacji próbując wymuszania kreatywnych wypowiedzi, można zapędzić się w niezrozumiały bełkot lub dostać zbyt długiego zaćmienia. Nie wiem czy pamiętasz wyścigi statków papierowych na jakimś niewielkim zbiorniczku wody. By płynęły szybciej należało w swobodny sposób miarowo wywoływać fale z tyłu. Gdy chciało się by płynęły zbyt szybko i wywoływało za mocne fale to woda dostawała się do środka i statek tonął. Wygrywał ten kto miarowo i swobodnie potrafił przez całą drogą „falować” na granicy ryzyka, nie za mocno i nie za słabo. A zdecydowanie nie była to zabawa dla nerwusów i
narwańców. Oni szybko zatapiali swoje statki.

WARTOŚĆ – improwizacja dla samego faktu jej istnienia nie jest niczym pozytywnym. To narzędzie, z którego zawsze powinna płynąć jakaś wartość. Bycie kreatywnym dla samego wymyślania nie zawsze daje oczekiwaną wartość. Z tego coś musi wynikać. Czasem lepiej mieć scenariusz pod ręką, zaplanowane dobre działanie, niż nieprzemyślaną improwizację. Zdarza mi się, że przychodzę na swoje egzaminy na uczelni słabo przygotowany, jednak wiem, że są takie przedmioty gdzie uratuje mnie improwizacja, a czas spędzony na nauce byłby czasem lekko mówiąc – zmarnowanym. Jednak samo improwizowanie nie jest wartością. Liczy się efekt. Zatem gdy jest egzamin, gdzie wiem, że po prostu trzeba się przygotować to to robię. Poznając mechanizmy twórczości i kreatywności powinieneś unikać wpadania w pułapkę improwizacji i przekreatywizowania wszystkiego. To właśnie dzięki rozsądnemu podejściu ten blog nazywa się w sposób prosty i czytelny – motywacja-blog.pl, a nie jest dziwnym tworem językowym. Na pewno zdarza Ci się czasem oglądać reklamę w telewizji, co do której sądzisz, że została trochę przekombinowana na siłę przez twórców. Bycie kreatywnym nie oznacza wykręcania rzeczywistości do granic możliwości, lecz oznacza skuteczne i szybkie tworzenie wartości, którą potrzebujemy.

Improwizacja polega na szybkim, spontanicznym działaniu. Na myśleniu jedynie kilka sekund do przodu. Wymaga umiejętności i ćwiczeń myślowych, wymaga pamiętania zasad i reguł funkcjonowania kontekstu i dopuszczalnych sytuacji. Jest bardzo wysoką formą kreatywności, choć jest w pewien sposób powtarzalna i szablonowa. To kreatywność w praktyce w skali mikrodziałań. Aby ją wyćwiczyć można na bazie powyższych zasad konstruować konkretne scenariusze ćwiczeniowe, ale to już zupełnie inny obszerny temat.

Autorem artykułu jest Robert Kasprzak

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego: