W rzeczywistości codziennej sprzedaży cz.2

Czytając poprzedni wpis zapewne zastanawiasz się co ma sprzedaż do czterech historii, które uprzednio opisałem. Cóż, być może patrzysz, a nie widzisz..

Pierwsza. Klasyczna sytuacja co do której nie mamy nawet najmniejszych wątpliwości. Mamy osobę, która chce kupić dane dobro, wybiera konkretny produkt, który najbardziej mu odpowiada po czym płaci. Bułka z masłem.

Przejdźmy do kolejnej sytuacji – rozmowa o pracę. Być może nie każdy z was widzi na pierwszy rzut oka prawidłowości, które pojawiły się w pierwszej historii dlatego też postaram się to wyjaśnić.

Jak wygląda proces zdobywania nowej pracy? Wyszukujesz konkretne ogłoszenie czy to w gazecie, czy też w Internecie po czym wysyłasz swoje CV oraz list motywacyjny. Owe dokumenty to nic innego jak ulotka reklamowa – prezentujesz siebie na kartce A4 gdzie piszesz kim jesteś, pokazujesz swoje zdjęcie oraz opisujesz dlaczego to akurat Ty powinieneś dostać tę posadę. Jak sami wiecie reklamy bywają różne – jedne fajne, inne mniej. Identycznie jest z dokumentami niezbędnymi podczas aplikowania o pracę. Jedne od razu lądują w koszu, a inne wręcz przeciwnie, wzbudzają zainteresowanie.

Jak myślisz, dlaczego w internecie jest mnóstwo poradników na temat tego w jaki sposób napisać ciekawe CV? Pomyślmy… Widocznie jest to po prostu ważne.

Porównując to do codziennych sytuacji wygląda to mniej więcej identycznie, kiedy dostajesz ulotkę jakiegoś produktu. Powiedzmy jest to ulotka nowego aparatu fotograficznego. Z racji tego, że interesujesz się fotografią  przyglądasz się bliżej ulotce. Widzisz na niej zdjęcie produktu, cenę, oraz specyfikację. Jeśli wszelkie parametry oraz cena wydają się być dla Ciebie korzystne chciałbyś dany produkt obejrzeć.  Co robisz? Wybierasz się do najbliższego sklepu gdzie mógłbyś dany aparat zobaczyć.

Ok, powiedzmy, że dział HR zainteresował się Twoim CV po czym zaprasza Cię na rozmowę. Po raz kolejny zastanów się, dlaczego zostało napisanych dziesiątki książek na temat rozmowy o pracę? Tytułów pokroju: „Jak dobrze wypaść na rozmowie o pracę?” znajduje się naprawdę całe mnóstwo.

Dlaczego?

Dlaczego tyle się mówi o psychologii pierwszego wrażenia? Dlaczego tak ogromną uwagę przywiązuje się do tego jak wyglądasz, jak jesteś ubrany? A no właśnie z racji tego, że pierwsze sekundy spotkania są ważne. To jak jesteś ubrany, może zdradzać jakim jesteś człowiekiem. Jeżeli na przykład przychodzisz w brudnych butach, może to świadczyć o tym, że jesteś osobą niedbałą, co może rodzić wątpliwości, że o swoje obowiązki również nie będziesz dbał. Wiem, że to chore, ale tak po prostu jest.

Mówi się, że pierwsze wrażenie powstaje już po 4 sekundach. Po tak niesamowicie krótkim czasie już jesteśmy jakoś zaszufladkowani. Przystojny, dobrze ubrany, niezbyt przystojny, kiepsko ubrany, energiczny, flegmatyczny- to tylko przykładowe etykietki jakimi ludzie się obdarowują. Sam doskonale wiesz jak to jest. Patrzysz na daną osobę i po samym zdjęciu – pomimo tego, że totalnie jej nie znasz – już coś na jej temat myślisz. Są to oczywiście nasze subiektywne odczucia, które wcale nie muszą mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości, jednak już po tak krótkim czasie można sobie zapunktować na plus lub na minus.

Wróćmy jednak do samej rozmowy.

Osoba odpowiedzialna za rekrutację zadaje Ci pytania na podstawie Twojej ulotki reklamowej – CV. Opowiadasz o swoim doświadczeniu zawodowym, o mocnych stronach, kursach i wielu wielu innych rzeczach, które pomogą Ci zdobyć wymarzoną posadę. W gruncie rzeczy mógłbyś zmyślać i improwizować, ale niektóre cechy charakteru po prostu widać. Jeśli napisałeś, że jesteś punktualny, a na samą rozmowę się spóźniasz, łapiesz punkty ujemne – to oczywiste. Wasza rozmowa dobiega końca, podajesz swoje oczekiwania finansowe po czym wychodzisz. Jeśli byłeś faktycznie dobry, rzetelny i szczery z tym co napisałeś w CV dostajesz posadę na miesiąc próbny.

Wyobraź sobie, że przyszedłeś obejrzeć aparat z ulotki. Bierzesz go do ręki, testujesz. Oglądasz z każdej strony i w razie wątpliwości o wszystko pytasz sprzedawcę. Im droższy jest produkt, tym więcej masz wątpliwości, a co za tym idzie, chcesz tym bardziej upewnić się, że dokonasz słusznego zakupu. Robisz przykładowe zdjęcia, patrzysz ile waży, przeglądasz instrukcję obsługi – wszystko tylko po to, żeby upewnić się, że przed zakupem wiesz wszystko. Po kilkudziesięciu minutach oglądania z każdej strony, testowania pytasz sprzedawcę czy możesz wziąć aparat na okres próbny, ponieważ nie jesteś w 100% przekonany. Sprzedawca się zgadza, po czym zdecydowałeś się go kupić.

Zaczynasz pracę w nowej firmie. Szybko się uczysz, ponieważ jesteś osobą ambitną i pracowitą. Już po kilku pierwszych godzinach pracy nawiązujesz pierwsze kontakty ze współpracownikami. Jesteś otwarty, miły, serdeczny, pomocny. Przychodzisz do pracy z entuzjazmem, skrupulatnie wykonujesz swoje obowiązki, jesteś uczciwy. Po kilku dniach pracy menadżer chwali Cię przy wszystkich i otwarcie mówi Ci, że jeżeli tak dalej pójdzie, dostaniesz umowę na czas nieokreślony.

Przychodzisz do domu ze swoim najnowszym zakupem po czym od razu zaczynasz fotografować. Nie oszczędzasz nowego nabytku, ponieważ wiesz, że jeżeli chcesz go zwrócić musisz tego dokonać w przeciągu kilku dni. Testujesz nowe ustawienia, eksperymentujesz jak tylko się da. Zgrywając zdjęcia do komputera, na Twojej twarzy pojawia się uśmiech – jesteś w pełni usatysfakcjonowany zakupem.

Jak sprzedaż ma się do kolejnych historii?

Kolejny wpis już niebawem.

KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • michał

    spodziewałem sie czegoś wiecej niz prostych, oczywistych oczywistosci tłumaczących wczesniejszy wpis.