Kreatywność na zawołanie – opowiadanie

Pierwsze promienie czerwcowego słońca wpadają przez Twoje wielkie, trzyczęściowe okno co zwiastuje pobudkę w przeciągu najbliższych kilkunastu minut. Na samą myśl o dzisiejszym dniu czujesz, że przebiega Cię pozytywny dreszcz emocji – w końcu tyle masz dziś do zrobienia! Wyskakujesz niczym z procy ze swojego łóżka pod prysznic, jesz śniadanie, nucisz ulubioną piosenkę i wyrzucasz z siebie hurraoptymistyczne hasła. Jesteś we wspaniałym nastroju, ponieważ nie możesz się doczekać, aż dasz upust swojej pisarskiej kreatywności. Włączasz komputer, odpalasz edytor tekstu, rozciągasz palce iiii…. nagle ogarnia Cię wszechobecna pustka. Coś jakby w najlepszym momencie oglądania filmu w kinie, ktoś nagle zabrał prąd i nic poza chrupaniem popcornu nie dałoby się usłyszeć, ani zobaczyć.

Myślisz sobie: „Cóż, to tylko chwilowe zaćmienie, zaraz przejdzie!”. Planujesz swoją pracę, ponieważ przeczytałeś w Forbes Magazine, że dobrze zaplanowaną pracę wykonuje się o wiele efektywniej i największy nacisk kładziesz na pierwszy akapit. Najważniejsze, pierwsze zdanie układasz w swojej głowie przez kilka minut, bo wiesz, że aby się rozkręcić, potrzebujesz dobrego wstępu. Zresztą, jeżeli pierwsze zdanie będzie porywające z pewnością po kilku minutach rozbudzisz wenę twórczą, która z pewnością Ci pomoże.

Sam już nie wiesz ile razy zacząłeś pisać pierwszych kilka słów. Jedno jest pewne, gdybyś pisał bardziej alternatywnie – na kartce papieru – i każdą kartkę wyrzucałbyś po napisaniu każdego słowa, które Ci nie pasuje, straciłbyś rachubę jak wiele drzew przez Ciebie zostało bezsensownie wyciętych. Rozglądając się dookoła, patrzysz czy gdzieś na suficie nie odnajdziesz pierwszego słowa, którego tak cholernie potrzebujesz. Niestety, poza obrazkiem z pierwszej Komunii Świętej, wiszącej paprotki i zakurzonej półki z misiami, którą mama kazała Ci usunąć 5 lat temu nie znajdujesz nic, co mogłoby w jakikolwiek sposób wpłynąć na Twoją wenę twórczą.

Migający kursor na ekranie komputera narzuca presję, która zwiększa się wraz z ilością mignięć tej straszliwej, pionowej kreski. W pewnym momencie zaczynasz bacznie obserwować, czy kursor przypadkiem nie zaczyna migać coraz szybciej, co w Twojej wyobraźni od razu przekłada się się na charakterystyczne dla ładunków pirotechnicznych pikające dźwięki, które znaczą, że bomba zaraz wybuchnie. Po krótkiej chwili paniki i pięciu spalonych papierosach, bierzesz głęboki wdech i uspokajasz się, ponieważ kursor nie jest tykającą bombą i Twój nowiusieńki monitor Samsunga jest daleki od tego, aby eksplodować.

Masz już za sobą pierwszych pięćdziesiąt artykułów pt „Jak rozbudzić kreatywność?” i dowiedziałeś się, że aby pobudzić uśpioną wenę warto zrobić kilka prostych ćwiczeń fizycznych. Rozciągasz więc zastygły biceps i mięsień czworogłowy uda, których to ostatni raz używałeś na lekcji WF w liceum. Robisz kilka szybkich skłonów, przysiadów i pompek po czym stwierdzasz, że na dziś sportu wystarczy, ponieważ spływające po czole krople potu nawet na milimetr nie przybliżają Cię do ukończenia swego arcydzieła literackiego.

W okamgnieniu siadasz z powrotem do komputera i zaczynasz inspirować się artykułami innych osób w nadziei, że choćby jedno zdanie rozpali Twój zapał pisarski do czerwoności. Niestety, po przejrzeniu całego Onetu i Pudelka, stwierdzasz, że poza zapoznaniem się z całą sprawą mamy Madzi z Sosnowca Twoje wysiłki nie przyniosły żadnych efektów. Wytężając swój umysł dochodzisz do wniosku, że prędzej uda Ci się wygiąć łyżeczkę myślami, aniżeli zmusić swoje szare komórki do wyprodukowania chociażby jednej strony A4 składnego tekstu. Proces myślowy przypomina syzyfową pracę, gdzie po ułożeniu w myślach zarysu pierwszego akapitu, stwierdzasz „To jest do bani!”.

Po 35489 nieudanej próbie wymyślenia chociażby tytułu swojego artykułu mówisz do siebie:
„Ech, napiszę to jutro”

Michał

Share
Opublikowano przez:
Michał

Ostatnie wpisy

  • Przemyślenia
  • Relacje z podróży

Podejście do życia południowców

My, Polacy mamy strasznego kija w dupie. Biegniemy przez życie o wiele szybciej niż to konieczne, wrzucając sobie na plecy…

4 miesiące temu
  • Przemyślenia

Szkoła zabija kreatywność. Dlaczego nie tęsknie za szkołą?

Szkoła to fabryka przeciętnych, średnich, powtarzalnych części zamiennych wątpliwej jakości, których obecny system korporacyjno-biznesowy potrzebuje. Przedsiębiorczości uczą tam etatowcy, upewniając…

4 miesiące temu
  • Jak się zmotywować

Uderz o dno

Podczas okresu w którym czułem się jak zbita masa nastoletnich kompleksów ubrana w o dwa rozmiary zbyt duży sweter, który…

5 miesięcy temu
  • Myśli oraz okiełznanie myślenia

Błysk flesza

Wszystko zaczyna się od błysku flesza. Ułamka sekundy. Tylko tyle potrzeba by w Twojej głowie pojawiła się myśl, która z…

5 miesięcy temu
  • Rozwój osobisty
  • Wpisy Michała

Czego nauczyłem się przez 28 lat życia?

28 styczeń 2017. Stoję w hali odlotów w jednym z mniej popularnych lotnisk w stolicy naszego pięknego kraju. Na ekranie…

2 lata temu
  • Bez kategorii
  • Wpisy Michała

Zacznij od właściwej strony

To zabawne. Kiedy obserwuję ludzi, którzy mają do zrealizowania jakiś konkretny cel, nie mogę się nadziwić, że zaczynają od dupy…

3 lata temu
Przeczytaj poprzedni wpis:
[LIST] Mieszkać z rodzicami czy się wyprowadzić?

Witaj Michale, Jestem niemalże 20-letnią dziewczyną, zeszłoroczną maturzystką. W zeszłym roku dokonałam niezbyt przemyślanego wyboru, wybierając nieprzydatne dodatkowe przedmioty na...

Zamknij