[LIST] Mieszkać z rodzicami czy się wyprowadzić?

Witaj Michale,

Jestem niemalże 20-letnią dziewczyną, zeszłoroczną maturzystką. W zeszłym roku dokonałam niezbyt przemyślanego wyboru, wybierając nieprzydatne dodatkowe przedmioty na maturę (zamiast innych). Przez rok miałam tzn. “gap year”, w czasie którego niestety niewiele zrobiłam, pewnie też m.in przez moje stany depresyjne i lęki. Teraz czekam na wyniki matur (zdawałam w końcu przedmioty, które chciałam) i moją głowę zaprząta problem, który w ciągu tego ostatniego roku bardzo się nasilił. Mianowicie – moja rodzina.

Nie będę się tutaj rozpisywać, powiem jedynie, że rzeczy, których doświadczam od lat, to wyzwiska, zupełny brak wsparcia, irracjonalne oskarżenia i problemy, ciągła krytyka wyborów i mojego zdania, nadopiekuńczość (paradoksalnie) etc., etc. Tak jest ze strony głównie matki, ale również zachowanie mojego ojca i braci pozostawia wiele do życzenia. Wiele razy próbowałam naprawić nasze relacje, ale nigdy nie odniosło to skutku.. Myślę, że to, co przeżywam każdego dnia, w jakiś sposób mnie blokuje, i w jakiś sposób od dawna mogło wpływać na moją zszarganą teraz psychikę, więc chciałabym się wyprowadzić i zacząć żyć normalniej, pełniej.

Tylko tutaj pojawia się problem – moja rodzina nie posiada pieniędzy, aby mnie utrzymać (poza tym mieszkam w mieście akademickim, więc wyprowadzkę uznaliby na pewno za moją fanaberię), a ja jednak chciałabym iść na studia dzienne (bo na zaocznych – po pierwsze, czas na naukę – chcę iść na wymagający kierunek, więc nie wiem, czy poradziłabym sobie i z pracą, i z nauką – po drugie, co by było, gdybym straciła pracę? Zresztą – ja szukałam pracy przez rok w swoim mieście i jej nie znalazłam – więc nie ma pewności, czy idąc na studia, udałoby mi się ją szybko znaleźć.

Po trzecie – czy zarobiłabym tyle, żeby wystarczyło i na utrzymanie się, i na ). Dalsza rodzina również nie należy do najbogatszych, nie miałabym nawet sumienia, aby prosić ich, by mnie utrzymywali. Teoretycznie istnieje jeszcze opcja kredytu studenckiego – lecz 600 zł to i tak jest za mało, by się utrzymać, a po drugie, absolutnie nie chciałabym wkopywać się w kredyty (naoglądałam się, do jakich skutków mogą one prowadzić).

Chciałabym się przede wszystkim uczyć, w spokojnej atmosferze, a nie takiej jak dotychczas – i nie chcę żyć jak moja rodzina, chcę do czegoś w życiu dojść, mam dużo ambitnych planów. Tylko jak to zrobić? Jak znaleźć sposób, by wyprowadzić się do innego miasta i móc się bezpiecznie utrzymywać na studiach dziennych? Masz jakieś pomysły?

I zdaję sobie sprawę, jak brzmi ten list :). No cóż, może kiedyś napiszę do Ciebie bardziej optymistycznie ;).

Pozdrawiam,

Czytelniczka

Witam serdecznie,

Przede wszystkim, nie uważam, że wybór studiów zaocznych w jakimś stopniu obniży poziom Twojego wykształcenia. Oczywiście, studiując zaocznie więcej czasu i energii poświęcamy pracy, ale jeżeli naprawdę chcemy się uczyć, z pewnością znajdziemy i czas na naukę. Moim zdaniem wszystko zależy od studenta, a mianowicie od tego jak bardzo jest zdeterminowany by zdobywać wiedzę. Osobiście studiując dziennie uznałem to za stratę czasu, ponieważ nauka nie absorbowała mnie tak znacznie, by nie odczuwać.. znudzenia. Model studiów zaocznych + pracy w moim przypadku sprawdził się znakomicie, gdzie mogłem się rozwijać w dwóch, niezależnych płaszczyznach:

  • Twardych, praktycznych warunkach w pracy
  • Teoretycznej, akademickiej atmosferze

Wiem też, że na studiach dziennych jest bardzo ciężko znaleźć pracę, a w zasadzie jedyne co nam zostaje to dorywcze zajęcia typu kelnerka, bycie hostessą lub call center. Niestety, prawa rynku są twarde i niezmienne – firmy o wiele chętniej zatrudniają studentów zaocznych na pełen etat. Nie mniej jednak, zachęcam Cię do aktywnych poszukiwań. Tutaj i tutaj znajdziesz artykuły, które pomogą Ci znaleźć pracę. Żyjąc z rodzicami jest o wiele łatwiej pod kątem finansowym, jednakże tak jak w Twoim wypadku otoczenie może negatywnie wpływać na Twoją osobę.

Moim zdaniem studia dzienne + samodzielne utrzymanie się w obcym mieście to bardzo ciężkie zadanie, chyba, że wykluczysz się z jakiegkolwiek życia prywatnego i będziesz pracować zaraz po wyjściu ze szkoły, tak aby wyrobić pełnoetatowy wymiar godzin np 15-23. Nie oszukujmy się jednak, że będzie to mało komfortowe i wątpie, aby ktokolwiek wytrzymał taki natłok zajęć i obowiązków dłużej niż kilka miesięcy.

Możesz szczerze porozmawiać z rodzicami, żeby w pewnym sensie się od nich uniezależnić i pokazać, że jesteś dorosłą i odpowiedzialną osobą. Na wakacje możesz znaleźć jakąś pracę dorywczą a pracując możesz dokładać się rodzicom do rachunków lub zakupów by pokazać im, że jesteś zaradna. W międzyczasie możesz wysyłać CV do miast do którego chciałabyś się przeprowadzić, aby sprawdzać, czy jest jakikolwiek odzew. Jeśli znajdziesz satysfakcjonującą Cię pracę, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w kilka dni przeprowadzić się do innego miasta i zaaplikować na wymarzony kierunek studiów.

Podobny list otrzymałem jakiś czas temu a moją odpowiedź znajdziesz tutaj.

Powodzenia!

 

Michał

Share
Opublikowano przez:
Michał

Ostatnie wpisy

  • Przemyślenia
  • Relacje z podróży

Podejście do życia południowców

My, Polacy mamy strasznego kija w dupie. Biegniemy przez życie o wiele szybciej niż to konieczne, wrzucając sobie na plecy…

4 miesiące temu
  • Przemyślenia

Szkoła zabija kreatywność. Dlaczego nie tęsknie za szkołą?

Szkoła to fabryka przeciętnych, średnich, powtarzalnych części zamiennych wątpliwej jakości, których obecny system korporacyjno-biznesowy potrzebuje. Przedsiębiorczości uczą tam etatowcy, upewniając…

4 miesiące temu
  • Jak się zmotywować

Uderz o dno

Podczas okresu w którym czułem się jak zbita masa nastoletnich kompleksów ubrana w o dwa rozmiary zbyt duży sweter, który…

5 miesięcy temu
  • Myśli oraz okiełznanie myślenia

Błysk flesza

Wszystko zaczyna się od błysku flesza. Ułamka sekundy. Tylko tyle potrzeba by w Twojej głowie pojawiła się myśl, która z…

5 miesięcy temu
  • Rozwój osobisty
  • Wpisy Michała

Czego nauczyłem się przez 28 lat życia?

28 styczeń 2017. Stoję w hali odlotów w jednym z mniej popularnych lotnisk w stolicy naszego pięknego kraju. Na ekranie…

2 lata temu
  • Bez kategorii
  • Wpisy Michała

Zacznij od właściwej strony

To zabawne. Kiedy obserwuję ludzi, którzy mają do zrealizowania jakiś konkretny cel, nie mogę się nadziwić, że zaczynają od dupy…

3 lata temu
Przeczytaj poprzedni wpis:
studia i co dalej
7 lekcji, które wyniosłem ze studiów

Zapewne większość z Was jeszcze studiuje, bądź jest na etapie wybierania studiów lub jest tuż świeżo po studiach. Mój okres...

Zamknij