Tu i teraz

Czasem wydaje mi się, że śpię. Pomimo tego, że już dawno uszczypnąłem się utwierdzając w przekonaniu, że to nie sen czuję się całkiem inaczej. Patrząc na swoje dłonie i wszystko wokół już wiem – to rzeczywistość. Jak wygląda? Pobudka, prysznic, maile w biurze, małe pogawędki, obiad, książka, sen. Wieczny pośpiech, natłok informacji, planowanie kolejnych kroków w drodze do sukcesu, małe przyjemności rehabilitujące wysiłek dnia codziennego.

Wyznaczamy kolejne cele, ustalamy strategie oczekując powodzenia. Awans, premia, nowe auto, mieszkanie. Wszystko cieszy tylko przez chwile. Złudne uczucie ‘szczęścia’ mija tak samo szybko jak i się pojawiło. Nastawienie na permamentne osiąganie coraz lepszych wyników sprawia, że zapominamy, iż tak na prawdę proces jest najważniejszy. Czasem jednak resetuję się. W momencie kiedy moja świadomość nie zaśmieca mi głowy niepotrzebnymi myślami, zatrzymuję się na chwilę i rozglądam wokół. Wyostrzają mi się zmysły. Czuję błogą pustkę w głowie. Nie myślę, nie analizuję, nie oceniam. Patrzę w niebo, uśmiecham się widząc krystalicznie białą chmurę na nieskazitelnie błękitnym niebie. Patrzę przed siebie. Wokół chodzą ludzie, śmieją się, rozmawiają, inni płaczą i biegną.. Całe spektrum ludzkich emocji. W tej jednej magicznej chwili możesz zobaczyć dosłownie wszystko co tylko zechcesz zobaczyć. Zaciągam się świeżym powietrzem, zamykam oczy. Tak. To właśnie to. Chwila obecna. To właśnie ona przypomina mi, że żyję.

Najbardziej w tym wszystkim przykre jest to, że niektórzy nie zauważą jej przez całe swoje życie. Poszukiwanie szczęścia to trochę jak szukanie okularów na własnym nosie.. Bezproduktywne poszukiwania w używkach, podnietach dnia codziennego i nowych zabawkach sprawia, że szukamy szczęścia kręcąc się wokół z naiwną nadzieją odnalezienia go, tak jak mały kot goniąc swój ogon jest przekonany, że kiedyś go złapie. Nie tędy droga. Wszystko jest w Tobie.

To właśnie to. Ta chwila.. Zwolnij na chwilę, zamknij oczy, poczuj, żyj.

Daj lajka!