W rzeczywistości codziennej sprzedaży cz. 1

Wszedłszy do pobliskiego sklepu zastanowił się co powinien kupić na dzisiejszy obiad. Jego wzrok przykuło nowe opakowanie produktu, który już dobrze znał, jednak ze względu na odświeżenie pudełka postanowił sprawdzić, czy zmieniła się również jakość.

Inna czcionka etykietki, nowe hasło reklamowe… Po przyjrzeniu się bliżej był na tyle zainteresowany zakupem, że nic nie było w stanie zniechęcić go do zakupu.  Wrzucił do koszyka po czym pewnym siebie krokiem pomaszerował do kasy. – 6,95zł – rzekła kasjerka. Wyjął z kieszeni dziesięciozłotowy banknot, po czym otrzymał resztę.

—-

Idąc długim korytarzem rozglądał się w poszukiwaniu pokoju numer 215. Kilka chwil skupienia i udało się. Znalazł. Ostatnie poprawki świeżo wypranej marynarki, głęboki wdech – zapukał. – Proszę! – odpowiedziała Pani o niezwykle miłym głosie.

–Yyy.. Dzień dobry. Nazywam się Marcin Kowalski i przyszedłem w sprawie pracy, byliśmy umówieni na godzinę 11. – Aaaa, tak, zgadza się. Proszę usiąść! Napije Pan się czegoś? – Nie dziękuję, wolałbym od razu przejść do rzeczy.. Proszę, tutaj znajduje się moje CV oraz list motywacyjny.

– W porządku, zatem co skłoniło Pana do tego, że ubiega się Pan o posadę akurat w naszej firmie? – Firma XYZ w moich oczach jest niezwykle dynamicznie rozwijająca się firmą, która przede wszystkim stawia na dalszy rozrost. Lubię nowe wyzwania, jestem ambitny, chciałbym współtworzyć firmę, której główną domeną jest stały rozwój. – Rozumiem, proszę mi powiedzieć kilka słów o sobie.– No cóż, Nazywam się .. […] I to by było mniej więcej na tyle.

– Szczerze powiedziawszy Pana autobiografia była na tyle ciekawa, że nie mogłam Panu przerwać. Takich właśnie ludzi szukamy. Jakie są Pana oczekiwania finansowe? – XXXX brutto. – W porządku. Jesteśmy w stanie zaakceptować taką kwotę. Nie pozostaje mi nic innego jak poprosić Pana o wypełnienie stosownych dokumentów. –  Z przyjemnością – odrzekł.

—-

Godzina 18.00. On ubrany w gustowną marynarkę, stylowe buty i markową koszulę spogląda na tarczę swojego Rolex’a. Jest godzina 18.06, a przecież byli umówieni na 18.00. Rozglądając się dookoła wypatruje w oddali osoby na którą właśnie czeka.

Ona. Specjalnie na tą okazję kupiła nową torebkę i szpilki. Od kilku dni czekała na ten wieczór, który w jej mniemaniu będzie wyjątkowy. 17.42. Ostatnie poprawki makijażu, ostatnie spojrzenie w lustro i czas wychodzić z domu.

Spotkali się o 18.15. Pierwszy uścisk dłoni i pierwsze spojrzenie. Kilka pierwszych niezręcznych chwil, w których oboje nie bardzo wiedzą o czym mają rozmawiać. Zasiadają do stolika po czym rozmowa idzie coraz lepiej. – Czym zajmujesz się na co dzień? – zapytała. – Prowadzę własną firmę, która zajmuje się importem artykułów RTV. Ogólnie rzecz biorąc nic ciekawego, tylko telewizory, odtwarzacze DVD i wieże stereo, a Ty? – Ja jestem sekretarką w międzynarodowej korporacji. Lubię swoją pracę ze względu na to, że mam ciągły kontakt z ludźmi. Jestem osobą niezwykle energiczną, lubię nawiązywać nowe znajomości, lubię rozmawiać z ludźmi – rzekła poprawiając włosy.

On pomyślał sobie: atrakcyjna, inteligentna, niezwykle towarzyska, gustownie się ubiera, ma ładną figurę.

Ona pomyślała sobie: zaradny, ma własną firmę, przystojny, szarmancki, zainteresowany mną, ma czarujące spojrzenie, ma ciekawe życie.

Przypadli sobie do gustu.

—-

Sobotni wieczór w jednym z lepszych polskich klubów. Już przed wejściem podczas oczekiwania w kolejce słychać muzykę.

Faceci – odstawieni w najlepszą koszulę, jaką tylko udało się znaleźć w szafie, pachnący dobrymi, markowymi perfumami wyruszają w poszukiwaniu miłości.. dzisiejszej nocy.

Kobiety – jeszcze przed samym wejściem wyjmują nerwowo lusterko, aby zobaczyć, czy makijaż na pewno jest OK. Wiedzą, że będą tej nocy podrywane, pytanie czy przez tych facetów, przez których właśnie by chciały.

Wszyscy wchodzą do środka. Parkiet jest pusty, zatem czas ruszyć do baru, aby wzmocnić nasycenie kolorów dzisiejszego wieczoru.

Kobieta.. Rozgląda się dookoła, z tym, że mało który facet byłby w stanie odgadnąć, że ona właśnie w tym momencie szuka dzisiejszego księcia wieczoru. Jeśli się jej podobasz, bądź świadom tego, że ona obserwuje Cię tak, żebyś tego nie widział.

Faceci..? Po kilku głębszych na barze zaczynają coraz bardziej nabierać ochotę na poznanie atrakcyjnej kobiety. Prosta sylwetka, przyklejony uśmiech, nadziany portfel – wszystko tylko po to, żeby sprzedać się na giełdzie.

Czy uda się tej nocy?

Czas pokaże.

Sprzedaż, sprzedaż sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż.. Promocja, reklama, wyprzedaże, tylko dziś, tylko teraz, unikalny model.. Któż nie ma dość tych fraz powtarzanych do znudzenia przez main stream media? Chyba większość. Bynajmniej ja.

Szczególnie denerwuje mnie wyskakująca reklama po wejściu na znany portal, gdzie chciałbym zasięgnąć stosownych informacji.

Ok, w porządku, ale co to ma do dzisiejszego wpisy oraz do powyższych historii? Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak dużo, bardzo dużo.

Spodziewaj się drugiej części wpisu już niebawem.

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego: