Czego nauczyłem się przez 25 lat życia? 10 ważnych lekcji

25 lat temu, około godziny 4 rano przyszedłem na świat. Podobno jako mały chłopiec byłem ruchliwy, ciekawy świata co momentami doprowadzało moich rodziców do granic cierpliwości. Dziś kończę 25 lat i chciałbym się z Wami podzielić tym, jakie lekcje na przestrzeni całego życia okazały się najcenniejsze. Z racji mego ćwierćwiecza, czuję potrzebę podzielenia się z Wami tym, co udało mi się zaobserwować.

  1. Rodzina jest najważniejsza.
    Im starszy jestem, tym bardziej ją doceniam. Rodzice, rodzeństwo, przyszła żona i dzieci – to będą najważniejsze osoby w moim życiu. Mam wspaniałą rodzinę za co jestem niezmiernie wdzięczny sile wyższej, dzięki której świat wygląda w ten a nie w inny sposób. Wraz z wiekiem doceniam starania moich rodziców w zakresie mojego wychowania, zaszczepienia najważniejszych wartości czy też pomocy jaką od nich dostałem. Mając świadomość tego, że mogę na nich liczyć jestem niezmiernie wdzięczny, że urodziłem się w tej a nie w innej rodzinie.
  2. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie.
    Stare polskie porzekadło głosi, iż prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, z czym się nie zgadzam. Ludzie z reguły chętnie pomagają innym, ponieważ sami przez to czują się lepiej. Sytuacja jednak zmienia się diametralnie kiedy odnosisz sukces i chciałbyś się podzielić swoją radością z innymi. Tutaj poznasz prawdziwego przyjaciela, który uściśnie Ci rękę i pogratuluje z całego serca bez zazdrości, zawiści czy dorabiania ideologii w stylu „miał szczęście”. Otaczaj się ludźmi, którzy będą się cieszyć z Twoich sukcesów.
  3. Plan na życie nie powinien opierać się na studiach.
    Studia wyższe to plan B. Kiedyś myślałem, że studia powinny wyznaczać kierunek w życiu. Dziś wiem, że studia nie zapewniają solidnej edukacji i po ich ukończeniu nie otrzymujemy wiele. Firmy wymagają doświadczenia zawodowego, kursów, zainteresowań branżą, umiejętności miękkich. Samorozwój, otaczanie się pozytywnymi ludźmi, podejmowanie nowych wyzwań i wyznaczanie sobie konkretnych, mierzalnych celów – to mój plan główny, studia pozostały jedynie dopełnieniem. Tak czy inaczej uważam, że na studia pójść warto, ponieważ każde doświadczenie czegoś uczy.
  4. Szczęście jest kwestią świadomego wyboru.
    Jeśli oczekujesz, że ktoś lub coś sprawi, że będziesz szczęśliwy, już przegrałeś. Media i marketing oferują Ci cudowne rozwiązania w postaci flagowych produktów, dzięki którym będziesz atrakcyjniejszy, pewniejszy siebie czy postrzegany jako bardziej zamożny. Zakup nowego, fajnego samochodu sprawi, że przez kilka dni poczujemy się świetnie, jednak po jakimś czasie nasze emocje opadną, a my będziemy szukać kolejnej „pigułki szczęścia”. Takie postępowanie prowadzi donikąd, ponieważ szczęście to kwestia wyboru. Możesz być szczęśliwy spacerując po parku, słuchając śpiewu ptaków i obserwowaniu białych obłoków na niebie.
  5. Pewność siebie jest cechą wyuczalną.
    Nie musisz się taki urodzić. Panuje mit, że pewnym siebie trzeba się urodzić. Przecież już w szkole podstawowej pewna część grupy wykazuje cechy przywódcze, a pozostała część jedynie dostosowuje się do reszty. Z racji tego, iż byłem nieśmiały do czasów liceum, również ślepo wierzyłem w ten błędny mit. Sytuacja uległa kompletnej zmianie gdy przeprowadziłem się do innego miasta na studia i postanowiłem zmienić swój charakter. Pewność siebie nabywa się każdego dnia, poszerzając swoją strefę komfortu, dzięki podejmowaniu nowych wyzwań. Nic nie jest proste na początku, ale z czasem będziesz nabierać coraz więcej cech lidera.
  6. Wszystkiego da się nauczyć w mniejszym lub większym stopniu.
    Talenty istnieją, jednakże to nie oznacza, że pewne rzeczy zarezerwowane są tylko dla osób, które talent posiadają. Jeśli chcesz nauczyć się grać na gitarze z pewnością Ci się powiedzie, jeśli zainwestujesz swój czas i energię w naukę. Nie wierzę w mity pt: ” Tego nie da się zrobić”, „Tego nie da się nauczyć, to trzeba czuć”. Jeśli jedna osoba coś potrafi, inna również może się tego nauczyć – w mniejszym lub w większym stopniu przy prawdopodobnie większym nakładzie pracy i czasu.
  7. Dobre rady to tani towar.
    Kiedyś miałem w zwyczaju słuchać innych ludzi, bo udzielali mi dobrych rad. Z czasem nauczyłem się, że worek dobrych rad ma każdy człowiek. Przecież nie chcemy innym radzić źle, więc udzielając rad mamy dobre intencje. Szkoda tylko, że zdecydowana większość wskazówek, które udzielają Ci ludzie nie ma pokrycia w rzeczywistym świecie. Słuchaj ludzi mądrych, doświadczonych, którzy dokonali czegoś idąc ścieżką, którą radzą Ci iść. Wyrosłem z tego, by wysłuchać kogoś z grzeczności. Jeśli czuje, że mam do czynienia z osobą w stylu: „Nie znam się to się wypowiem” – przestaję jej słuchać.
  8. Intuicję traktuję na równi z logiką.
    W dzisiejszych czasach ludzie zbyt wiele prawd opierają na logice. Owszem, liczby, wzory, schematy i wzorce to część naszego życia, dzięki czemu jeżdżą samochody, dzwonią telefony i jest mi dane w tym momencie pisać ten artykuł. Nie zmienia to jednak faktu, że niektórych rzeczy nie da się logicznie wytłumaczyć, bo one z założenia logiczne nie są. Nauczyłem się słuchać swego wewnętrznego głosu i podejmować decyzję również w oparciu o instynkt. Jeśli instynkt mówi mi, że coś jest nie tak, poddaję to w wątpliwość, nawet jeśli logicznie wszystko wydaje się być w porządku.
  9. Cała wiedza tego świata zapisana jest w książkach.
    System edukacji skutecznie zniechęca do czytania książek z racji tego, że przymusowe lektury szkolne są nudne jak flaki z olejem. W czasach szkolnych większości lektur nie czytałem, ponieważ nie były dla mnie interesujące. Na szczęście dzięki temu, że miałem dostęp do Internetu udało mi się trafić na książki, które są ciekawe. Dobra lektura stała się nieodłączną częścią mojego życia i uważam, że z książek można dowiedzieć się praktycznie wszystkiego. Odpuść sobie TV, weź dobrą książkę. Rozruszasz swoją wyobraźnię.
  10. Jeśli nie szanujesz siebie, ludzie nie będą szanować Ciebie.
    Inni ludzie bez skrupułów wykorzystają Cię, jeśli zobaczą, że nie masz do siebie szacunku i zrobisz wszystko, kiedy tylko kiwną palcem. Nauka szacunku do samego siebie, jest podstawą ku temu, by inni ludzie szanowali Ciebie. Naucz się mówić: „Nie”, nie odbierać telefonów, gdy jesteś zajęty, odpisać później na wiadomości, gdy robisz coś ważnego i oczekiwać wynagrodzenia za swoje usługi. Jeśli uważasz, że jesteś w czymś dobry – ceń się. Nie toleruję, gdy ktoś się spóźnia i mówię o tym wprost. Szanuj innych ludzi, ale najpierw szanuj siebie, swój czas, zasoby i energię.
KategorieBez kategorii

Książka, która była kluczowa na mojej drodze rozwoju osobistego:

  • Świetne przemyślenia Michał! Ciężko nie zgodzić się z jakimkolwiek punktem. Celnie i konkretnie. Przyłączam się do stwierdzenia, że pewność siebie można wyćwiczyć. Im częściej znajdujemy się w nowych sytuacjach, tym bardziej komfortowo czujemy się w każdej następnej. Wydaje mi się, że pewność siebie bierze się głównie z poczucia własnej wartości i z doświadczenia życiowego. Nie ma w tym nic czego nie da się zmienić.

  • Elena

    Punkt drugi z przyjaciółmi jest ciekawy. Zastanawiamy się dlaczego ludzie nas opuszczają, często szukamy winy w sobie a oni mogą odchodzić po prostu dlatego, że są zbyt zazdrośni o nasze sukcesy. Niestety prawda jest też taka, że jak osiągniemy sukces, to wielu ludzi się do nas przyczepia tylko po to, by móc się pochwalić przed innymi znajomością z nami, także ostatecznie trzeba zawsze mieć głowę na karku, czy jesteśmy w biedzie, czy na szczycie rozwoju kariery 🙂
    Co do punktu dziesiątego to absolutna racja, od początku znajomości musimy pokazać, że wiemy czego chcemy i mamy pewne zasady którymi się w życiu kierujemy, Wówczas wzrasta szacunek do naszej osoby, to jest logiczne 🙂

    http://motywatorka.blogspot.com/ -zapraszam serdecznie, staram się zmobilizować i pokazać, że można się cieszyć życiem 🙂

  • Przemysław

    Bardzo ciekawe spostrzeżenia, pkt 2 wręcz rewelacyjny, niemniej mam kilka uwag:
    Ad 4 – Nie wybiera się chorób i wypadków, które się jednak zdarzają – czyli nie wszystko zależy od nas.
    Ad 5 – Racja, ale problem jest w tym, że najpierw w szkole jesteśmy oduczani pewności siebie. Sprzątanie psychiki po jakimś nauczycielu, który wpędza uczniów w depresję może trwać tak długo, że życia nie starczy.
    Ad 6 – Racja, jednak jak się jest całkowitym beztalenciem w jakiejś dziedzinie, to ta nauka może być tak praco i czasochłonna, że nie warto zaczynać. Zwłaszcza, że w takich przypadkach dojdziemy tylko do miernego poziomu.
    Ad 7 – Ja bym tego nie lekceważył, chociaż niektóre rady mogą się nie nadawac do wcielenia w życie „wprost”.
    Pozdrawiam.

  • ujla

    Ja otaczam się ludźmi, ciągle gdzieś wychodzę, ale na początku wobec obcych jestem wobec nich kompletnie innym człowiekiem…Potrzebuję po prostu czasu. I często, zanim rozwinę znajomość, ta znajomość się już przez to urywa (i właściwie się temu nie dziwię) – ignorują mnie, nie widać też aby byli chętni zrywać kontakt. Nie wiem jak to rozwinąć, bo poznaję ich sporo i wciąż się tego nie oduczyłam.. Wobec znajomych i chłopaka jestem sobą i bardzo dobrze odbierają mnie w takiej skórze.

  • ujla

    Tam miało być oczywiście *utrzymywać, nie zrywac kontakt.

  • Urszula

    Bardzo przydatne wskazówki. Mam nadzieję, ze uda mi się je wykorzystać w przyszłości.

  • Jacek

    Wszystkie punkty są jak najbardziej trafne.
    Brakuje mi tu jednego.. skąd wiedzieć do czego jest się stworzony.
    Jak poznać samego siebie ….za taką odpowiedz wiele bym dał.