Wiara i pewność siebie – skąd się bierze? Ciekawa dyskusja.

Na jednym z for dyskusyjnych o tematyce ebiznesu, nawiązała się ciekawa dyskusja dotycząca przekonań a konkretnej wiary w siebie.

Pytanie:

Czy wiarę w siebie się po prostu ma wrodzoną czy daje ją rodzina i otoczenie ?
Na ile ma nią wpływ “malkontentów”, obojętnie czy celowo czy nie podcinający mi skrzydła tekstami typu nie uda się , nie umiesz , nie można , nie potrafisz itd.
Obawiam się, że to zawsze ma wpływ na wiarę w siebie i to niestety bardzo negatywny. Wiem, teoretycznie można to ignorować , ale umysł swoje, a emocje swoje. Jak skutecznie się przed tym bronić ? Poza tym co się dzieje jak tak wmawia się np. dziecku , które jeszcze nie ma wykształconej świadomości ?

Moja odpowiedź:

Okres dzieciństwa to jeden z najważniejszych okresów w życiu człowieka. Negatywne uwagi ze strony rodziców, bliskich czy znajomych mogą zainstalować złe przekonania, z którymi być może dany osobnik będzie utożsamiał się przez całe życie. Najważniejszy moment, to moment w którym wiemy, że to co mówili nam rodzice wcale nie musiało być prawdą, że wujek Stasiek, który jest hydraulikiem zarabiając 2000zł nie ma racji mówiąc, że “ten produkt Ci się nie sprzeda”, a znajomi, którzy mówili: “Trzeba pójść na studia żeby znaleźć dobrą pracę” również mogli być w błędzie.

Nie da się w żaden sposób uniknąć opinii i etykietek. Trzeba jedynie umieć je selekcjonować i logicznie zadecydować w co wierzyć a w co nie.

Na jakiej podstawie ktoś wie, że Ci się nie uda? Zrobił jakieś badania? Robił podobny projekt w przeszłości? Jeżeli nie, to dlaczego wierzymy takim ludziom? Ja proponuję w ogóle nie rozmawiać o biznesie/pieniądzach z takimi ludźmi. Bo po co? Powiedzą, że się chwalisz, zniszczą Twoją motywację i zaszczepią Ci negatywne zachowania. Ludzie bardzo często robią to z zazdrości, kiedy widzą, że druga osoba chce się wybić, to trzeba ją ściągnąć jak najszybciej na ziemię.

Wiary w siebie nie ma się od urodzenia. Nabywa się ją wraz z wiekiem, krok po kroku. Kiedy w szkole rozmawia z Tobą dużo ludzi, zaczynasz sądzić, że jesteś towarzyski. Kiedy na pierwszych imprezach w liceum oglądają się za Tobą dziewczyny, zaczynasz wierzyć, że jesteś atrakcyjny. Kiedy dużo osób wysyła Ci informacje o nadchodzącej imprezie, zaczynasz wierzyć, że jesteś lubiany przez swoją paczkę. Kiedy szef daje Ci w pracy podwyżkę i klepie po ramieniu mówiąc: “Dobra robota!” -zaczynasz wierzyć, że jesteś prawdziwym fachowcem w swojej branży.

Etykietki i opinie mogą nas zarówno podbudować jak i zrujnować. Kiedy rodzice wbijają Cię w ambicje, mówią, że będziesz lekarzem czy prawnikiem, powtarzając te słowa przez 10 czy 15 lat również zaczynasz wierzyć, że zostaniesz w przyszłości lekarzem. Kiedy zaś wyzywają Cię od nieudaczników, półgłówków tudzież innych, negatywnych określeń, zaczynasz wierzyć, że Tobie życie człowieka sukcesu nie jest pisane.

Budowanie swojej pewności siebie to proces, który buduje się krok po kroku.

To co najważniejsze to odciąć się od negatywnych znajomych i znaleźć ludzi przy których będziesz się rozwijać.

“Z kim przystajesz, takim się stajesz”

Napisałem dość niedawno post dotyczący odpowiedzialności za własne życie, myślę, że warto go przeczytać. Link

Problem ten jest dość częstym problemem, dlatego publikuję swoją odpowiedź w formie artykułu, tak aby każdy mógł skorzystać. 🙂

Daj lajka!